Jezus jest modlitwą
Rok formacji 2026/2027
Rok formacji 2026/2027


| Brak wydarzeń |
Serdecznie zapraszamy wszystkich chętnych na spotkanie z autorem książki "W Bogu nie ma przemocy" - jezuitą Mieczysławem Łusiakiem.
Ojciec Mieczysław jest twórcą popularnego kanału „Akademia Szczęśliwego Życia”.
Jego najnowsza publikacja ukazuje, jak harmonijnie połączyć zasady Porozumienia bez Przemocy (NVC) z chrześcijańską duchowością. Według autora rezygnacja z siłowych rozwiązań, ciągłego udowadniania swoich racji oraz emocjonalnego szantażu daje szansę na uratowanie nawet najbardziej napiętych więzi. W książce można odkryć ewangeliczne fundamenty uważnej komunikacji i przekonać się, że postawa naśladowania Jezusa w naturalny sposób uczy nas głębokiej empatii.


Plan:
10.00 Eucharystia
11.00 Konferencja
12.15 Poczęstunek
13.00 Adoracja
13.30 Praca w grupach
14.30 Zakończenie spotkania
Jaki ten Jezus jest logiczny!! Dlaczego mnie to nie dziwi? Ale dziwi faryzeuszy, bo oni mają swoją logikę i nie przyjmują tego, co mówi Jezus.
Nie od razu, gdy sięgnęłam do Słowa zrozumiałam ten wykład Jezusa z logiki. Jezus wyrzuca złego ducha i mówi:
*Gdy mocarz uzbrojony strzeże swego dworu, bezpieczne jest jego mienie. Lecz gdy mocniejszy od niego nadejdzie i pokona go, to zabierze całą broń jego, na której polegał, i rozda jego łupy.*
Kiedy Panie Jezu?
Wciąż jeszcze mam w pamięci wczorajsze, bardzo przykre wydarzenia w szkołach. Kiedy ten zły duch opuści człowieka? _Ale nie wystarczy, że opuści –_ mówi dziś ksiądz Adam Kaczmarczyk w Słowie z Ducha. _Trzeba jeszcze, aby to serce nie było puste, choć czyste._
Czym ja karmię swoje serce? Co miały w sercu te dzieci, które zaatakowały swoich nauczycieli i kolegów? Z tymi myślami poszłam na adorację - Jezus wziął mnie na solo. Gdy weszłam do kościoła zaczęłam się modlić - rutynowo, tak jak zwykle na adoracji. Nagle uświadomiłam sobie, że niby przywitałem Jezusa, ale go nie zobaczyłam. Gdy skruszona spojrzałam na wystawiony Najświętszy Sakrament, przyszły mi do głowy słowa piosenki: Wystarczy byś był, nic więcej... by Twoje Słowo otuliło mnie.
I otuliło...
Jezu, dziękuję Ci, że Twoje Słowo się nie zmienia, ale że zmienia mnie. Dziękuję za to, że chcesz wypełniać moje serce, choć ja często zaśmiecam je innymi sprawami.
Wystarczy byś był, Jezu...

Rekolekcje te skierowane są do kobiet żyjących samotnie na skutek rozwodu, separacji formalnej i nieformalnej, lub przeżywających kryzys rozpadu małżeństwa.
JAK ODNALEŹĆ SIEBIE PO ROZSTANIU? Czyli:
Jak się podnieść i zacząć żyć na nowo,
poradzić sobie z poczuciem straty po rozstaniu,
nie poddać się depresji i zwątpieniu,
odzyskać poczucie wartości,
nie zgubić Boga, ale czerpać nowe siły
budując z Nim bliską relację,
radzić sobie z samotnością i lękiem przed przyszłością,
przekuć kryzys w rozwój.
Prowadzący: mgr Beata Słoka (psycholog), ks. Bogusław Laskowski SSP.
Podczas rekolekcji, zajmiemy się także między innymi ich doświadczeniem przemocy psychicznej lub fizycznej, współuzależnienia, problemami dotyczącymi dzieci, poczuciem niskiej wartości, poczuciem osamotnienia w społeczeństwie i często niestety w Kościele.
Celem rekolekcji jest modlitwa, wyciszenie, wsparcie, psychoedukacja, budowanie wspólnoty, a przede wszystkim zachęta i wskazówki do podjęcia wyzwania samotnego życia, bez wiązania się w związku niesakramentalnym, chyba że są wyraźne przesłanki do stwierdzenia nieważności małżeństwa.
Adres: Dom Rekolekcyjny Jezusa Mistrza,
Masłońskie ul. Sportowa 1, 42-360 Poraj
Informacje na temat rekolekcji i zapisy:
Jeśli jesteś w rozsypace, depresji, rozpaczy, osamotnieniu, straciłaś siły i nadzieję - zadzwoń, przyjedź, przyjmij pomoc.
Bóg zna wszystkie nasze drogi, i duszę naszą zna do głębi, nie jesteśmy dla Niego tajemnicą. On wie jak do każdej i każdego z nas dotrzeć. Pytanie tylko, na ile będziemy współpracować. Czasem mamy taki czas w życiu, że jesteśmy absolutnie zasłuchani, jak Maria, a czasem troszczymy się i niepokoimy o wiele, nie widząc tego mało albo tylko jednego. Pan obie siostry kocha i do obu przychodzi. Natomiast z Martą ma trochę więcej „roboty”, żeby odkleić ją od trosk i niepokojów.
Panie, dziękuję Ci za Twoją uważność na swoje utkane stworzenie.
Bóg naprawdę kocha człowieka.
Nie dość, że zawsze znajdzie specyficzny klucz do nas, żeby nam pokazać, że zna nas nie tylko po imieniu, ale też wie, co robimy, zna nasze wnętrze, co dla nas najważniejsze, czym się zamartwiamy i co robimy „pod drzewem figowym”, ale oprócz tego, daje nam swoich aniołów, aby nas strzegli na wszystkich naszych drogach.
Czy w takiego Boga wierzysz?
Dziś jest o słuchaniu, a raczej o usłyszeniu, kogo, czego?
W pierwszym czytaniu jest mowa o tym, aby usłyszeć wołanie o pomoc potrzebującego. Natomiast w Ewangelii Jezus nazywa swoimi krewnymi tych, co słuchają Słowa Bożego i wypełniają je.
Czyli z jednej strony uwazność na bliźniego i na Słowo, ale też z drugiej strony czyn, czyli pomoc w potrzebie i życie usłyszanym Słowem.
Dzięki Ci Panie za Twoje codzienne Słowo posyłane nam. Dawaj nam siłę do czynienia Słowa w naszym życiu.
W dzisiejszej ewangelii, mimo że jest to święto Maryjne, na pierwszy plan wysuwa się św. Józef. Bóg wybrał Maryję na matkę swojego Syna, ale bez męża, w tamtych czasach, byłoby jej niezmiernie trudno przeżyć. I od razu przyszło mi do głowy coś takiego, że Bóg, dając nam nasze powołanie, nie chce żebyśmy je realizowali sami, byli Zosiami samosiami, ale posyła nam też wsparcie w postaci bliskich nam osób- małżonków, rodziców, przyjaciół. Nie bójmy się zatem opierać na naszym „wsparciu”, które dał nam Bóg.
A druga kwestia, która mnie porusza u Józefa, to Jego uważność na Boga. Przed Nim trudna decyzja, na pewno przedstawiał ją Panu i ma w sobie otwartość na obecność Boga, że wyłapuje Ją we śnie.
Jak widać, nie tylko Jezus w ewangelii uczy nas modlitwy.
Odwiedza nas 1080624 gości oraz 223 użytkowników.