Drukuj
Kategoria: Dobre Słowo

Na ile „jakieś miejsce”, to w którym się obecnie znajduję, uważam za miejsce, w którym jest Bóg?
Czy wierzę, że Bóg mimo mojej „pokręconej” historii, bez żadnych warunków przewidział dla mnie niesamowite błogosławieństwo?

Czy uważam, że moje życie nie jest na tyle ważne, żeby zwracać uwagę Jezusa na siebie?
Czy wierzę, że dla Boga każde życie jest ważne, moje też? Że i dla mnie warto się zatrzymać...
Ile razy idę do Jezusa z wiarą? Czy mam odwagę wołać o tę wiarę, gdy moja nadzieja umiera?
Czy umiem przyjąć prawdę, że dotknięcie Boga (czy to wykonane przeze mnie, czy przez Niego) jest uzdrawiające?

Dziś „pod Jego skrzydła się schrońmy” z wiarą i zaufaniem, że Jego dotyk uzdrawia.
„Wzywajmy Go, a On nas wysłucha

i będzie z nami w utrapieniu.”

Jesus