Drukuj
Kategoria: Dobre Słowo

Ile razy „wspominam dawniejsze dzieje” i na tych wspomnieniach się zatrzymuję?
Ile w moim życiu jest „płaczu i krzyku narzekania”, zamiast nadziei i działania?
Czy mam odwagę wierzyć, że Bóg „zamienia w taniec mój żałobny lament”?
"Jeżeli nie zobaczycie znaków i cudów, nie uwierzycie"…
Czy moja wiara karmi się bardziej „znakiem” czy Słowem?
Ile mam wiary w Słowo, które uzdrawia podczas Eucharystii?
Czy pamiętam, że aby usłyszeć trzeba zamilknąć i posłuchać?

„Pokładam nadzieję w Panu i w Jego słowie, u Pana bowiem jest łaska i obfite odkupienie.”
Wsłuchując się w Słowo Życia i wierząc Mu,
powierzajmy dziś wszystkich tych, którym trudno zaufać Słowu,
tych którzy bardziej koncentrują się na swej niemocy niż na wszechmocy Boga.