Menu
Do góry
Wspólnota Dobrego Słowa i Eucharystii

Aktualności

27 Lis 2021;
09:00AM - 03:00PM
Spotkanie formacyjne na Wesołej

 

Dobre Słowo 8.11.2014 r. – sobota, XXXI tydzień zwykły

Mamona, czyli to, co wydaje mi się, że jest moje

            Ewangelia, której słuchamy dzisiaj, to kontynuacja przypowieści o nieuczciwym rządcy, którego ostatecznie Pan chwali za to, że zrobił dobry uczynek ze swoich pieniędzy. On paradoksalnie jest niezbyt uczciwy, ale w przypowieściach nie wszystko musi być logiczne i wytłumaczalne do ostatniego szczegółu. Najważniejszy jest morał. A morał jest taki, że rządca mając mało czasu, dzieli się tym, co ma, z innymi i w ten sposób zyskuje sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, o której mówi dzisiaj Jezus.

            Niegodziwa mamona, tes adikias, to dosłownie mamona niesprawiedliwości. Mamona to uosobienie bóstwa. W Ewangelii Łukasza wyrasta prawie na osobową siłę i oznacza wszelkie bogactwo, jakie gromadzimy tutaj, na ziemi, a które naturalnie naznaczone jest także krzywdą, bo my mamy, a ktoś inny może nie mieć, bo w tym świecie jakiekolwiek gromadzenie wiąże się z tym, że komuś będzie brakowało.

            Jezus chyba trochę z dystansem podchodzi do wszystkich dóbr materialnych. Sam był biedny, wolny od nich. Widzi, że często prowadzą one do niesprawiedliwości i chyba dlatego je tak nazywa. Pokazuje też, jak można odkupić te dobra, to wszystko, co tu posiadamy, czynić sobie nimi przyjaciół, wykorzystywać je także dla dobra innych. Motywacja jest prosta: czas jest krótki. Róbcie wszystko, żeby kiedy skończy się to, co nazywamy naszym życiem, przyjęto was do wiecznych przybytków. Tam – co Jezus sugeruje – otrzymacie dopiero prawdziwe dobra - te, których nie zostaniecie pozbawieni.

            To właśnie Jezus sugeruje w dzisiejszej Ewangelii, gdzie mówi: Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobra kto wam powierzy? Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze?

            Wszystko to, co tu mamy, jest cudze, jest Boże i nie jest nasze. Jesteśmy dzierżawcami w tym życiu i wszystko to, co mamy, jest jakby w dzierżawie. Od tego, jak to wykorzystamy, zależy nasze wejście do królestwa Bożego. Nie można równocześnie ubóstwiać tego, co się tu ma, i służyć Bogu. Pan jest zazdrosny, właściwie nie chce i nie może dzielić swojego Serca z przedmiotem, rzeczą, relacją, osobą, którą traktujemy jak mamonę, czyli jak nasz skarb, większy od Niego.

            Można podejść do tej nauki z przymrużeniem oka, jak podeszli faryzeusze, śmiejąc się z niej, że jest niepraktyczna, ale wówczas narażamy się na słowo Jezusa: Bóg zna wasze serca i osądzi je.

            Słuchamy dziś słowa, które trochę przeszywa jak sztylet. Kiedy je usłyszałem, to zastanowiłem się, w co myśmy się wpakowali. Wolne od przywiązań serce i człowiek, który nie przywiązuje się do rzeczy, które tu gromadzi, chyba jest ewenementem. Długoby takiego szukać ze świecą. Może jesteśmy w drodze do tego, żeby się właśnie takimi stać.

            Po wysłuchaniu dzisiejszej Ewangelii zadajmy sobie proste pytanie: W jaki sposób podzieliłem się tym, co mam, z drugimi: moimi talentami, moim czasem? Z czego dzisiaj zrezygnowałem dla drugiego?

Ksiądz Marcin Kowalski

 

 

Słowo

2021-10-14_homilia - ks. Stanisław Sadowski (23)
14 październik 2021 22:07
2021.10.09 - Homilia - ks. Piotr Białek (27)
09 październik 2021 18:07
2021.10.09 - Konferencja - ks. Piotr Białek (47)
09 październik 2021 18:07
2021-10-07_homilia - ks. Rafał Dudała (34)
07 październik 2021 21:58
2021.09.25 - Homilia - ks. Rafał Dudała (58)
25 wrzesień 2021 18:41

Echo Słowa

Gościmy

Odwiedza nas 625 gości oraz 0 użytkowników.

Nowi użytkownicy

Zalogowani

Wszyscy

800846
DzisiajDzisiaj124
WczorajWczoraj336
W tym tyg.W tym tyg.948
W tym mies.W tym mies.7523
WszyscyWszyscy800846

logowanie