Dobre Słowo od Was - VI Niedziela Wielkanocna

posted by: Basia i Romek Rabajczykowie
Poprawiono: 04 maj 2013

A wszystko przez Ducha Świętego

Wielu przykazań brakuje. Choćby najprostszych: nie pluć komuś do zupy, nie przesolić gotowanych ziemniaków. Nie ma takich przykazań, ale czy dlatego, że są niepotrzebne?

 

            Totalnie niepotrzebne. I ich listę można rozwijać. Co więcej, gdyby ktoś skupił się na przykazaniach, zgubi coś, co jest dużo ważniejsze. Czy jakiś mąż chciałby usłyszeć od żony, że ugotowała obiad, bo mu ślubowała, ale tak naprawdę, to jej nie obchodzi czy mu będzie smakował? Albo mąż rzuci żonie pensję na stół, ale sam pójdzie na piwo, bo domu ma już dość.

            Powiemy, że to jest chore, bo jest. Nie ma sensu spełnianie przykazań, zobowiązań, obietnic, jeśli nie są czynami miłości. Nie ma sensu uczenie się prawa na wyrywki, tak jak nie ma sensu spowiadanie się, że gotowałem jajko 5 minut, a nie 3. Prawo ma nas doprowadzić do przekonania, że chodzi o coś więcej – o inne przykazanie.

            W dzisiejszej Ewangelii Jezus mówi o zachowaniu Jego nauki, ale przecież nie zmienił przykazań. Nie unieważnił ich i żadnego nie dodał. Mówi tylko, że mamy kochać tak, jak On. A da się kochać jak Bóg? Nie da się. Kochać jak Bóg może tylko Bóg, więc jeśli mamy przykazanie kochać jak On sam, to nie znaczy, że wymaga się od nas rzeczy niemożliwych, tylko że Jezus daje nam taką siłę, jaką ma On sam. Daje nam nową godność, nowe imię, nowe życie – i nowe serce. A wszystko przez Ducha Świętego, o którego przyjściu mówi.

            Przykazania bez serca to powiedzenie: „uśmiechnij się” osobie, która właśnie płacze. Ma się uśmiechać, bo jest przykazanie bycia radosnym. Absurd.

            Bóg przyszedł, ciągle przychodzi i przemienia nasze serca. Stwarza je na nowo w każdej modlitwie, w chwili adoracji, spotkania z Jego słowem. Taki jest sens Eucharystii, aby Bóg przemieniał w nas to, co jest nasze, na to, co jest Jego.

            Dlatego Jezus w każdej chwili posyła nam Ducha, który ciągle na nowo uzdalnia nasze serca do miłości. Nam się zdaje, że miłość to uczucie. Ale miłość to dużo więcej. Miłość zaczyna się od więzi, od relacji, poznawania przez wspólnotę i poczucie jedności. Nie obchodzi nas za bardzo, co się dzieje wśród ludzi, których nie znamy, bo nie mamy z nimi żadnych relacji. Ale za życie bliskich oddamy wszystko, co mamy, bo oni są częścią nas.

            Tak uczynił Bóg: oddał, co miał, za swoich bliskich i zaprosił nas do relacji, do rozmowy, do wyrażania pretensji, do szczerości. Do tego, aby Jemu oddać swoje łzy i radości. W zamian daje nam swój pokój, którego świat dać nie może. Pokój płynący z więzi z Nim.

            Łatwo powiedzieć, że nie umiemy kochać. Ale miłości uczy się przez poznawanie tego, jaką miłość ma Bóg do nas. Kochać może tylko ktoś kochany. Nie da się inaczej. Kochać jak Bóg może tylko ktoś, kto doświadczył miłości Boga i przyjął ją.

            Warto szukać takiej miłości i warto poznawać takiego Boga. To naprawdę zmienia wszystko.