Drukuj
Kategoria: Dobre Słowo

Jeśli ktoś wziął sobie do serca i do życia zachętę do rozważania przez cały tydzień proponowanego fragmentu, to mógł już zasmakować głębi i pojemności czytanego i odczytującego nas Słowa. I Bogu dzięki, jeśli udaje nam się być hojnymi w byciu ze Słowem.

W najbliższym tygodniu skupimy się na spotkaniu Jezusa z Zacheuszem, który usiłował dojrzeć, kim jest Jezus. Robi to jednak z dystansu, jakby chciał być tylko obserwatorem. Ukrywa się w liściach, jak Adam w krzakach. Ale z drugiej strony wchodząc na to drzewo, zachowuje się jak dziecko ze względu na Jezusa.

Jezus go zauważa, woła po imieniu, idzie do jego domu i staje się gościem grzesznika – tak szemrali obserwujący tę sytuację.

Łk 19, 1-10

Czytając ten fragment, jak i każdy inny, spróbujmy w modlitewnym spotkaniu ze Słowem odkrywać i nazywać, co mnie najbardziej zachwyca i pociąga w Jezusie, aby jeszcze bardziej zobaczyć, jaki On jest. Może to będzie wolność Jezusa lub Jego wrażliwość, dobroć, miłosierdzie czy współczucie. A może Jego odwaga, szacunek, empatia, delikatność, czułość, wierność...

Jakiego Jezusa widzisz w czytanym Słowie?

Daj się odczytywać Słowu i odczytaj, zobacz, dojrzyj Jezusa.

Zejdziesz więc szybko – jak Zacheusz – i przyjmiesz Jezusa z radością?