Drukuj
Kategoria: Dobre Słowo

reka Boga

Przynoszono do Jezusa dzieci, aby położył na nie ręce i pomodlił się za nie.

Dziś spróbujmy ten motyw dziecka odnieść do siebie i do sytuacji, w których nie pozwalamy sobie na przyjście do Jezusa. Czego ja w sobie nie dopuszczam do Jezusa? W jakich sytuacjach zabraniam sobie przyjścia do Niego, nie czuję się tego godny? Co w mojej ludzkiej kondycji przeszkadza na swobodne przychodzenie do Jezusa?

Tracenie czasu Jezusa dla dzieci według uczniów było bez sensu. Może też tak myślę, że szkoda czasu Jezusa na mnie, w momentach, gdy widzę swoją małość, niedojrzałość, słabość, niewystarczalność, gdy nie pojmuję pewnych spraw, gdy kierują mną emocje, złość, egocentryzm, gdy ulegam nieopanowaniu w zachciankach i pragnieniach.

Przyjdźmy dzisiaj do Jezusa, jak dzieci, aby położył na nas swoje dłonie i pomodlił się nad tym wszystkich, co odkrywamy jako przeszkodę w czułej bliskości z Nim.