Więzienie na własne życzenie

posted by: Beata Słoka
Poprawiono: 12 sierpień 2021

Nie siedem razy, ale siedemdziesiąt razy po siedem... 

Potoczne lub płytkie zrozumienie przebaczenia sprawia, że często wydaje się ono czymś nieracjonalnym lub niewykonalnym. A jest to sprawa najwyższej wagi.

Warto więc ciągle mówić, że przebaczenie:

  • nie jest zapomnieniem (bo mózgu nie da się wyczyścić tak jak to się robi np.z twardym dyskiem), 
  • nie jest powrotem do stanu relacji sprzed krzywdy jakby nic się nie stało (stało się, więc rozsądek nakazuje rozwagę lub nawet zrezygnowanie z relacji jeśli narażamy się na niebezpieczeństwo dalszych krzywd – tak jak król Dawid),
  • nie oznacza braku konsekwencji i braku sprawiedliwości,
  • nie wymaga przeprosin ani skruchy (przebaczamy za darmo!),
  • nie wymaga informowania o nim krzywdziciela (bliźni, jeśli jeszcze się nie nawraca, może to wykorzystać przeciwko tobie lub po prostu cię wyśmiać),
  • nie jest tym samym co pojednanie (w pojednaniu potrzeba dojrzałego udziału obu stron, więc nie zawsze jest ono możliwe),
  • nie jest żadnym aktem wspaniałomyślności wobec krzywdziciela (bo jest naszym moralnym obowiązkiem),
  • jest aktem woli, a nie przeżyciem emocjonalnym (trudne emocje nie oznaczają więc braku przebaczenia),
  • JEST aktem naszego Miłosierdzia wobec nas samych (bo nic nie zatruwa wszystkich sfer naszego życia tak bardzo jak brak przebaczenia krzywd, które nam wyrządzono).

Kiedy nie przebaczamy, nie rozwijamy się duchowo, emocjonalnie, w relacjach, zawodowo…
Kiedy nie przebaczamy, nie trzeba nas wtrącać do więzienia. Sami się tam wtrącamy.

wiezienie

Przebaczajmy