Drukuj
Kategoria: Dobre Słowo

W ubiegłym tygodniu medytowaliśmy zwiastowanie Piotra, w którym nastąpił reset systemu z powodu Jezusa.

W tym tygodniu przyjrzyjmy się Piotrowi, który przeżywa rozdwojenie – jest wierzący i niewierzący. Każ mi przyjść do siebie – prosi o słowo i idzie po słowie. Robi to, co niemożliwe – idzie po wodzie. Ale zaraz pokonał go strach. Rozproszył się, przestał ufać Jezusowi, rozglądał się, zamiast patrzeć na Niego i trzymać się Jego słowa.

Mt 14, 22-33

W komentarzu żydowskim ocalenie Piotra zostało tak przekazane: Jeszua od razu wyciągnął rękę, złapał go i powiedział mu: Tak niewiele zaufania! Czemu zwątpiłeś?

Tak niewiele zaufania! W jakiej przestrzeni życia brakuje mi najbardziej zaufania? Gdzie wciąga mnie strach? Gdzie wygrywa stwierdzenie: Nie dam rady! W jakich momentach przestaję patrzeć na Jezusa? Czemu wtedy wątpię w Niego?