Z procą na Goliata

posted by: Beata Słoka
Poprawiono: 06 luty 2020

slingshot 4050142 1920

Głoszenie Królestwa Bożego wymaga uważności na to, do czego jesteśmy powołani. Jedni otrzymują charyzmat głoszenia słownie, inni jedynie poprzez życie i zwykłe wypełnianie codziennych obowiązków, jeszcze inni poprzez śpiew lub w inny sposób.

Są też "jednorazowe" powołania do głoszenia tylko w danej chwili lub tylko konkretnej osobie. Poznajemy je po tym, że niespodziewanie stajemy się w pełni wyposażeni z góry, aby to wykonać. Jednak gdy sami próbujemy wyznaczać sobie czas, miejsce i adresatów, zazwyczaj spotyka nas niepowodzenie i nieprzyjemne sytuacje nie przynoszące żadnych owoców, ponieważ nie pochodzi to z Bożego natchnienia.

Głoszenie Słowa Bożego przerasta do tego stopnia, że wszelkie przygotowania i zabezpieczenia nie mają wielkiego sensu. Jeśli jesteśmy do tego powoływani, idziemy z tym co mamy w danej chwili. Często, tak jak Dawid, z procą na Goliata. Bo inicjatywa i moc ma być z Boga, a nie z nas.

Módlmy się dziś dla nas o posłuszeństwo Bożym natchnieniom do głoszenia Królestwa Bożego. Abyśmy to nie my kierowali tym jak ma się to odbywać, kiedy i do kogo ma być skierowane, ale Duch Święty.