Drukuj
Kategoria: Dobre Słowo

24101

Jak przyjmujemy w naszym życiu to, co nas upokarza?

Jak patrzymy na trudne wydarzenia, relacje, emocje czy nawet grzechy?

Dzisiejsze słowo Boże pokazuje nam Dawida, który nie burzy się wobec słów Szimei, rzucającego słowa obelgi i kamienie w stronę schodzącego z Góry Oliwnej króla, lecz mówi: „Jeżeli on przeklina, to dlatego, że Pan mu powiedział: Przeklinaj Dawida!”. My czasem zbyt pospiesznie chcielibyśmy wyeliminować źródło naszego upokorzenia. Czujemy się nim niesprawiedliwie potraktowani i natychmiast pragniemy przerwać ten stan. Dawid przyjmuje inną perspektywę – to upokorzenie jest wpisane w plan Bożej historii. Bóg nie popełnił błędu. To jest potrzebne Dawidowi. Widzi w tym konsekwencję swoich grzechów, ale i szansę na odkupienie: „Może wejrzy Pan na moje utrapienie i odpłaci mi dobrem za to dzisiejsze przekleństwo”. Nie ma wcale pewności, że tak będzie, ale nie zmienia na siłę historii, która się dzieje. Zostawia jej osąd i działanie Panu Bogu (Oremus)

Modląc się za Wspólnotę, polecajmy intencje do nas napływające.