Drukuj
Kategoria: Dobre Słowo

 

Bracia: Przechowujemy skarb w naczyniach glinianych, aby z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas.

 

„Ciągle doświadczamy naszej kruchości, niemocy i wszelkich innych słabości… A Jezus zdaje się stawiać poprzeczkę coraz wyżej. I już wyobraźnia podsuwa nam obraz nas samych stojących u bram nieba bez rąk, bez nóg, bez oczu, bez uszu, języka itd. Czy w ogóle jakikolwiek kawałek mnie samego może wejść do nieba? Odpowiedź brzmi: nie! „Nie”, jeśli uważasz, że wejdziesz tam o własnych siłach, według własnej woli; „nie”, jeśli łudzisz się, że może jakoś przemkniesz niezauważony. „Tak”, jeśli pokornie przyjmiesz swoją kruchość, jeśli przyjmiesz Jezusa jako Zbawiciela i pozwolisz Bogu się przemieniać mocą Jego słowa, mocą Eucharystii, mocą Jego miłości. On ci ją daje jak najcenniejszy skarb, który nosisz w swoim kruchym sercu, kruchym ciele”.

 

Nosimy ten skarb w naczyniach glinianych,

by z Boga była ta moc,

by z Boga była ta moc, nie z nas.

https://www.youtube.com/watch?v=O3XkwTM1Raw

 

Modląc się o 21:37 za Wspólnotę, dziękujmy za skarb Bożej miłości pomimo kruchości naszych serc i ciał.