Drukuj
Kategoria: Dobre Słowo

Ja przyszedłem na świat jako światło, aby każdy, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności. A jeżeli ktoś posłyszy słowa moje, ale ich nie zachowa, to Ja go nie sądzę. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat sądzić, ale by świat zbawić. Kto gardzi Mną i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które powiedziałem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym. Nie mówiłem bowiem sam od siebie, ale Ten, który Mnie posłał, Ojciec, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić. A wiem, że przykazanie Jego jest życiem wiecznym. To, co mówię, mówię tak, jak Mi Ojciec powiedział.

„Słowo nas sądzi. Słowo, które mamy na wyciągnięcie ręki. Słowo Jezusa.
W tym słowie zawiera się wszystko. Ono mówi nam prawdę. Ono pokazuje drogę. Oddziela dobre od złego. W słowie mamy niezawodne rady, bezbłędne podpowiedzi. W słowie widzimy siebie jak w zwierciadle. Widzimy życie, śmierć i zmartwychwstanie.
Sąd odbywa się ciągle: gdy przyjmujemy słowo i gdy je odrzucamy, gdy otwieramy na nie serce i gdy zamykamy się przed nim. Warto to zrozumieć. Wtedy będziemy mieć szansę potraktować słowo naprawdę poważnie” (ks. M. Hołda)

Modląc się o 21:37 za Wspólnotę, pomyślmy o naszym stosunku do Słowa, czy ono rozszerza się i rośnie w naszym życiu i przez świadectwo naszego życia?