Na gorąco i zachęcająco po powrocie :)

posted by: Anita Pawelec
Poprawiono: 24 lipiec 2018

Kochani, Ukochani przez Pana, żal było wyjeżdżać z rekolekcji, bardzo żal, ale wszystko ma swój czas i wrócić trzeba. Chcąc jednak trwać we wspólnotowej łączności będziemy każdego dnia o godz. 21.37 łączyć się w modlitwie, bo doświadczyliśmy na rekolekcjach jaką siłą była wspólna modlitwa wstawiennicza w grupkach. Może to będzie pierwszy wspólnotowy owoc w naszej codzienności... O tej godzinie będziemy się modlić przez wstawiennictwo św. Jana Pawła II, który jest Papieżem Rodziny i patronuje Centrum Duszpasterskiemu na Wesołej, które w tym roku stało się naszym miejscem. Dziś zachęta, żebyśmy w czasie tej modlitwy dziękowali za czas rekolekcji - bez ograniczeń, czyli nawet więcej niż 200 powodów :) - umacniając po powrocie to całe dobro, które otrzymaliśmy i chroniąc je tym samym w swojej pamięci i sercu. O. Paweł i Teresa też będą się łączyć z nami :) Dojechali i pozdrawiają nas :) Tak łatwo Ich nie puścimy :)

 

Jeśli Pan Bóg da łaskę, to mam takie pragnienie, żeby tak jak rano na rekolekcjach przekazywać krótkie słowo zachęty na dany dzień czerpiąc też z tych treści, które otrzymaliśmy na rekolekcjach. Bo w Liście do Hebrajczyków jest bardzo życiowa rada dla każdej wspólnoty: "Uważajcie, bracia, aby nie było w kimś z was przewrotnego serca niewiary, której skutkiem jest odstąpienie od Boga żywego, lecz zachęcajcie się wzajemnie każdego dnia, póki trwa to, co "dziś" się zwie, aby żaden z was nie uległ zatwardziałości przez oszustwo grzechu. Jesteśmy bowiem uczestnikami Chrystusa, jeśli pierwotną nadzieję do końca zachowamy silną". A z dzisiejszej homilii o. Pawła poruszyły mnie słowa, żeby nie sponiewierać tej miłości, którą otrzymaliśmy.

 

Nie zdążyłam już tego przekazać na rekolekcjach, że z zebranej tacy na cel misji, przekazaliśmy ks. Pawłowi Gabrysiowi 657 zł i 7 euro :) Dzięki!

 

Trwajmy w Panu, który tak się o nas zatroszczył przez dar takich rekolekcji! I zachęcam do świadectw Tych, którzy nie zdążyli wczoraj, bo zabrakło czasu, ale dzielmy się wiarą jak chlebem, a w Piwnicznej dosłownie i w przenośni pyszne chlebki regionalne otrzymaliśmy :)

Anita