Drukuj
Kategoria: Diakonia Słowa

Dobre Słowo 15.05.2017r. poniedziałek w IV Tygodniu Wielkanocnym

Dz 14,5-18; Ps 115,1-4.15-16; J 14,26; J 14,21-26

5 minut, a może nawet mniej

            Duchu Święty, dziękuję Ci, że już działasz. Proszę Cię, abyśmy do Słowa Bożego podeszli tak, jak jest tego godne.

            Słowo Boże porządkuje, umacnia nas, oczyszcza i poucza. Dzisiaj motywem przewodnim jest przywracanie nam zdrowego spojrzenia na siebie, na wydarzenia, na innych ludzi i na Boga. Czym jest zdrowe spojrzenie na siebie? To widzenie siebie jako daru Bożego, innych ludzi jako dary Boże, wydarzeń jako znaki Boże, a świata jako miejsca działania Boga, które On stworzył.

Niby proste, ale w praktyce bywa różnie, o czym próbuje nas przekonać św. Łukasz w Dziejach Apostolskich. Co przytrafiło się Pawłowi i Barnabie? Część ludzi zamierza ich znieważyć i ukamienować po tym, jak głoszą Słowo Boże, a część obwołać bogami. Mało kto chce się pokusić o to, aby odkryć ich jako dary Boże. To bardzo zdrowe spojrzenie - widzieć coś tak, jak widzi to Bóg. Nie jesteśmy aż na tyle ważni, jak nam się wydaje, ale nie jesteśmy i bez znaczenia. Wydarzenia o tyle mają sens, o ile odczytujemy je w kluczu znaków, przez które Bóg nas prowadzi do pełni zbawienia. Świat o tyle ma sens, o ile patrzymy na niego jak na miejsce, w którym objawia się Bóg. Św. Paweł powie, że przez piękno stworzeń analogicznie można odkryć, jak piękny jest ich Stwórca.

Paweł z Barnabą ledwo powstrzymują tych, którzy chcą złożyć im ofiary: Ludzie, dlaczego to robicie! My także jesteśmy ludźmi, podobnie jak wy podlegamy cierpieniom. Bardzo wyzwalające spojrzenie. Ani nie jestem Mesjaszem drugiego człowieka - nawet najbliższego, ani nie jestem bez znaczenia. Ani nie mam sobie odpuszczać, ani nie narzucać się arbitralnie, jakbym znał wszystkie tajemnice ludzkiego serca. Jestem jakimś ważnym znakiem Boga dla drugiego człowieka i ten drugi człowiek jest ważnym znakiem Boga dla mnie.

Nawet Jezus robi miejsce Ojcu. Jakiż On jest pokorny! Kto Mnie nie miłuje, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał. Na pytanie: Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Odpowiada: Dlaczego Mnie nazywasz dobrym? Tylko Bóg jest dobry. To bardzo zdrowe i wyzwalające spojrzenie. Był las, nie było nas. Będzie las, nie będzie nas. Bóg trzyma rękę na pulsie. Każdy z nas ma swoje pięć minut. Prośmy, abyśmy je zdrowo zagospodarowali.

Ksiądz Leszek Starczewski