Drukuj
Kategoria: Dobre Słowo

Dobre Słowo 12.05.2017 r. piątek w IV tygodniu Okresu Wielkanocnego
Dz 13,26-33; Ps 2,6-11; J 14,6; J 14,1-6
No to kiedy?
Duchu Święty, tak często zatrzymujemy się na zewnętrznym opakowaniu, na tym, kto i jak do nas mówi, czy nam się coś podoba czy nie, jak ktoś czyta, jak akcentuje czy w ogóle nie akcentuje. Tak rzadko zatrzymujemy się na tym, że Ty do nas mówisz. Proszę Cię, Duchu Święty, chwyć nas mocno, abyśmy się skupili na tym, że przez znaki, osoby, wydarzenia i przez tę chwilę przemawia do nas ukryty sam Jezus.
Paweł mówi coraz odważniej i konkretniej do słuchających go synów Abrahama. Synowie rodu Abrahama to ci, którzy byli przekonani o swoim zbawieniu, ponieważ Bóg wybrał Abrahama, a w Abrahamie wybrał ich. I to ludzie pobożni, którzy rzeczywiście słuchają i rozważają słowa Pisma, oczekując działania Boga. Paweł tak odczytuje te teksty, że wszystko, co dzieje się w życiu, właśnie się wypełnia i wypełniło w Jezusie.
Ta scena przypomina znacznie poprzednią. W synagodze pojawił się wtedy sam Jezus. Miał „prymicje”, pierwsze wystąpienie publiczne i po odczytaniu fragmentu z proroka Izajasza powiedział: To dziś. Co to za czytanie Pisma Świętego, co to za uczestnictwo w Eucharystii, jeśli nie odkrywamy, że teraz tu jest Bóg, że teraz we mnie działa, że teraz do mnie przychodzi?! Psalmista mówi: Tyś synem moim. Ja cię dziś zrodziłem. Ja cię dziś rodzę na nowo. Ja dziś daję ci nową szansę. Masz kolejny dzień życia, zobacz, jak życie szybko ucieka. Dziś decyduje się twoja przyszłość. Dziś decyduje się wszystko co najważniejsze w twoim życiu. Dziś!
I Paweł dzisiaj głosi pobożnym Żydom: To, na co czekacie, co rozważacie, właśnie się dzieje. Otwierajcie szeroko oczy. Otwierajcie szeroko serca. A kto powiedział, że to jest kolejny dzień naszego życia i jeszcze będzie ich mnóstwo? To może być ostatnia chwila. Nie chodzi o straszenie siebie, ale o pewne święte napięcie, wyczulenie na obecność Boga. Jak w tej przypowieści o bogaczu, który zbudował wielkie spichlerze, nagromadził dobra, a teraz leży i żyje z procentu. Do niego Jezus mówi: Jeszcze tej nocy zabiorą ci duszę i staniesz przed Bogiem. Jeśli  mamy niezałatwione sprawy, dziś jest czas, żeby błagać Boga o siłę, o przebaczenie, może o rozmowę. Dziś!
Pan zaprasza nas do otwierania oczu i odkrycia, że Jezus dziś jest drogą, prawdą i życiem, że teraz do nas przemawia. Przychodzi nie po to, żeby nas straszyć, bo mówi: Niech się nie trwoży serce wasze. Pan chce budzić  święte napięcie. Paweł Apostoł powie w innym miejscu: Zabiegajcie o własne zbawienie z drżeniem i bojaźnią, bo to Bóg jest w was sprawcą chcenia i działania zgodnie z Jego wolą. Dziś!
Budź w nas, Panie, wrażliwość, abyśmy nie marnowali naszej energii na zastanawianie się nad tym, czy jesteś obecny, czy naprawdę istniejesz. Spraw, bysmy dostrzegali, gdzie i przez co do nas przemawiasz, bo dziś jesteś obecny.
Ksiądz Leszek Starczewski