Drukuj
Kategoria: Dobre Słowo

Dobre Słowo 11.05.2017r.
Dz 13,13-25; Ps 89,2-3.21-22.25.27; J 3,15; J 13,16-20

                                                O co chodzi i kto jest kim?

    Duchu Święty, budź nas i porządkuj Słowem Jezusa. Paweł i jego towarzysze wyruszają, przynagleni Duchem Świętym. Apostoł będzie tłumaczył, że ,zdobyty przez Jezusa, pędzi, by dać się Mu zdobyć już w pełni. Po drodze pokazuje Go i głosi jako Tego, który chce zdobywać innych.
    Przychodzą do synagogi i są proszeni przez przełożonych o to, by przemówili do ludu. Spotkanie ze Słowem Pana to spotkanie ze Słowem zachęty, to odczytywanie naszej historii życia w taki sposób, że ta historia ma sens i Paweł to rzeczywiście robi. Sztuką jest tak przejść przez wszystkie wydarzenia, czytane co szabat (a przez pobożnego Żyda jeszcze częściej), aby ukazać ich prawdziwy sens tylko przez Zbawiciela.
To jest codzienny proces, jeżeli nasze życie ma być napełniane sensem. Należy spoglądać na wydarzenia tak, aby odnaleźć w nich zachętę do odkrywania pośród nas żyjącego, zmartwychwstałego, uwielbionego Jezusa.
Każde z tych wydarzeń, każde z odczuć utkanych z codzienności, ma służyć spotkaniu z Jezusem, ma nas zachęcać, motywować do szukania Jezusa. Tego Jezusa, który wie, że bez Niego nic nie możemy uczynić, dlatego daje nam Słowo, zachęcające nas do trwania w Nim, aby On mógł trwać w nas. Odciążająca prawda to ta, która zdaje się być  jakby końcowym efektem właściwego, dobrego czytania Słowa Bożego: Nie jestem Mesjaszem ani swojego życia, ani życia innych osób. Świat świetnie da sobie radę beze mnie. Bez Jezusa sobie nie poradzi. I ja bez Jezusa daleko nie zajdę.
    Będziecie błogosławieni, gdy tak odczytacie historię waszego życia, również i te wstrząsające wydarzenia jak wydanie Syna Bożego, jak zgorszenia, których świat nikomu nie szczędzi, których pewnie nie mamy w świadomości. Każdy osąd drugiego człowieka jest zgorszeniem. Może je pokonać tylko spotkanie z Jezusem.
    Dziękujmy Panu, że Jego Słowo rzuca światło na każde wydarzenie naszego życia. Prośmy Go usilnie, abyśmy nie tworzyli rezerwatów wydarzeń, abyśmy nie odcinali tego, co dzieje się w nas i obok nas od spotkania z Jezusem, aby żadne wydarzenie, nawet najbardziej gorszące, nie było dla nas okazją do oddalenia się od Pana Boga albo klepania Go po ramieniu: Ja Cię znam. Ciągle mniej o Nim wiemy niż nam się wydaje.
    Ksiądz Leszek Starczewski