Drukuj
Kategoria: Dobre Słowo

Dobre Słowo 12.11.2016 r. – sobota w XXXII Tygodniu Zwykłym

3 J 5-8; Ps 112,1-6; 2 Tes 2,14; Łk 18,1-8

Po prostu uczciwie

Duchu Święty, daj nam – jak mówi Psalmista – zarządzać uczciwie otrzymanymi darami.

Jan Apostoł pisze list polecający do Gajusa. W czyjej sprawie? W sprawie ewangelizatorów, którzy ruszyli w świat (m.in. Demetriusza). Dobrze jest kogoś polecić komuś. Dobrze jest także dzielić się z innymi tym darem, jakim jest druga osoba. To takie uczciwie, bo nie otrzymałem przyjaciółki, przyjaciela na wyłączną własność, więc mam się nią, nim dzielić. To pierwsza z trzech myśli dzisiaj.

Druga – otwartość Gajusa. Ten list potrzebny, niepotrzebny… W każdym razie Gajus jest gotowy na to, aby dzielić się i przyjmować w gościnę. Jan Apostoł mówi: Postępujesz w duchu wiary. Bracia zaświadczyli o twej miłości . Gdyby przyszło mi zapytać, czy ktoś mógłby zaświadczyć o moim duchu wiary i postępowaniu w zgodzie z miłością, znalazłby się ktoś taki, kto zrobiłby to? Pewnie tak. Czy ja znalazłbym się jako odważny, który mógłby usłyszeć to świadectwo o moim duchu wiary i moim postępowaniu w miłości? O co tu chodzi? O to, żeby użyczać gościny w darach i przez dary, jakie otrzymałem od Boga. Chodzi o zwykłą uczciwość.

Uczciwie zarządzasz swoimi sprawami? Psalmista modli się o uczciwość, żeby w darach od Pana Boga móc się zatrzymać, aby otrzymał je także człowiek, którego mi ktoś podeśle, który do mnie przyjdzie. Ugościć darami, które otrzymałem od Pana.

Jezu, dziękujemy Ci za obfitość darów.  Wielu znalazłoby gościnę u nas. Miłości i Ducha, którego posyłasz, jest tak wiele, że niejedna osoba mogłaby o tym zaświadczyć, patrząc na nasze przyjmowanie i przekazywanie darów od Ciebie. Spraw, Panie, abym potrafił z nich korzystać, rozpoznawać je, abym nie zaniżał ani nie zawyżał ich ilości, nie uciekał w jakieś ogólniki, ale zachowywał bardzo konkretne postawy – jak Gajus - w udzielaniu gościny. Pomóż mi, Jezu, dostrzec miejsca, w których są braki, w których gromadzę dary tylko dla siebie, nie dzieląc się z innymi i może dziwiąc się albo nie dziwiąc, że zniechęcenie, obojętność oraz tumiwisizm chętnie zajmują się mną.

Ksiądz Leszek Starczewski