Drukuj
Kategoria: Dobre Słowo

Nadzwyczajność w zwyczajności

Słuchajcie, nie podnoście larum, że żyjecie Moją nauką.

Dobre Słowo 08.11.2016 r. – wtorek w XXXII Tygodniu Zwykłym

Tt 2,1-8.11-14; Ps 37,3-4.18.23.27.29; J 14,23; Łk 17,7-10

Nadzwyczajność w zwyczajności

            Duchu Święty, uczyń praktycznym rozważanie słowa pochodzącego z ust Pana.

Biskup Dajczak twierdzi, że nie jest problemem to, że wiele osób nie czyta Pisma Świętego. Istotne, że odwołujący się do Biblii tak powinni się zachowywać, aby ci, którzy nie czytają Pisma Świętego, patrząc na nich, widzieli żywe bilbordy, z których można czytać słowo Boże. Nic tak do Chrystusa nie przybliży, jak po prostu życie Chrystusem.

Pewnie dlatego święty Paweł, organizując życie na Krecie, posyła tam Tytusa i poleca mu prostotę w zwyczajnych zachowaniach, które jednocześnie są czymś nadzwyczajnym.

Paweł mówi do Tytusa: we wszystkim dawaj wzór dobrych uczynków własnym postępowaniem w nauczaniu okazuj prawość, powagę, mowę zdrową, wolną od zarzutu, ażeby przeciwnik ustąpił ze wstydem, nie mogąc nic złego o nas powiedzieć. To zadanie wydaje się być oczywistym, ale tę oczywistość przestaliśmy brać pod uwagę. A jeśli już bierzemy pod uwagę, wyłączamy powagę. Nie traktujemy tego poważnie.

Mówiąc do swoich uczniów, Jezus podkreśla: Słuchajcie, nie podnoście larum, że żyjecie Moją nauką. To samo w sobie będzie miało taką moc, że ludzie, patrząc na was, będą pytać: Co w nich jest? Kto za tym stoi?

Dzisiaj słuchamy tego słowa i jesteśmy uzdalniani do prostych, bardzo czytelnych postaw i zachowań, do dobra, które będzie można w nas odczytać i z nas odczytać bez dodatkowego tłumaczenia. Jezus zaprasza do refleksji i prostoty, jakie może w nas sprawić, jeśli tylko w prawdzie staniemy przed Panem przemawiającym przez to słowo.

Panie, proszę Cię, pomóż nam odkryć, że nie trzeba nadzwyczajnie głosić Twoje słowo, tylko zwyczajnością pozwolić tej nadzwyczajności się w innych pojawiać. Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać, co mieliśmy wykonać.

Ksiądz Leszek Starczewski