Menu
Do góry
Wspólnota Dobrego Słowa i Eucharystii

Aktualności

Dobre Słowo 07.11.2016

Tt 1,1-9; Ps 24,1-6; Flp 2,15-16; Łk 17,1-6

Lepszy czy gorszy?

            Duchu Święty, kompletnie nie nadaję się do głoszenia i słuchania Twojego słowa, podobnie jak niejedna z osób słuchających teraz. Ty jednak masz moc, która sprawia, że stajemy się zdolni usłyszeć to, co mówi Jezus i dlatego o tę moc teraz Cię proszę. Użyj jej, abyśmy się tej mocy teraz trzymali, mocno trzymali się Słowa Życia, żebyśmy jawili się jako źródła światła w świecie, który kroczy w ciemnościach.

            Kiedy miałem pierwsze zrywy świadomości, co to znaczy być człowiekiem wierzącym, a przyglądałem się swoim rodzicom, braciom, to mnie to się tak układało, że jesli ktoś jest wierzący, zaufał Bogu, to nic złego go w życiu nie spotka. Kiedy świadomie zacząłem się modlić - pod koniec szkoły podstawowej, potem w liceum - raz otworzyłem okno, wołałem Ducha Świętego i czekałem na jakieś nadzwyczajne zjawisko. Zrobiło mi się zimno i pomyślałem, że to Duch Święty przyszedł i następnego dnia miało być już wszystko dobrze. Dużo czasu upłynęło i ciągle się tego uczę – gdy jest się człowiekiem ufającym Bogu, to nie znaczy, że tylko dobro nas spotyka. Nie. Finał będzie dobry. Natomiast przechodzi się przez przeróżne trudności. Dlaczego? Bo życie jest życiem, a Bóg jest realistą. Jeśli zły duch miałby mnie zgiąć w czymś, to właśnie wmawiając mi, że Bóg nie jest realistą i nie zna życia. I w tym też najczęściej jestem atakowany. Czemu o tym mówię? Ponieważ dzisiaj Jezus potwierdza prawdę i głosi ją kolejny raz - Bóg jest realistą.

Życzymy, żeby nam się wszystko dobrze w życiu układało, tylko dobro spotykało, a Jezus mówi: Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia. Będą przychodzić zgorszenia, to znaczy będzie usilna praca, żebyś stał się gorszy, żebyś stała się gorsza. Mało tego, ty - siostro, bracie i ja przyczynimy się do tego, że ktoś będzie gorszy w życiu. Co mówi Jezus? Załamujmy się? Nie. Jezus mówi: Biada temu, który przyczynia się do zgorszenia. Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi. Do kogo Jezus to mówi? Do swoich uczniów, czyli do ciebie i do mnie, bo jeżeli ty i ja trochę wierzymy, wiemy, że trzeba pilnować spowiedzi, słowa Bożego, że trzeba na Mszy Świętej być czujną. Wiemy o tym wszystkim, a teraz jest ktoś, kto nie ma takiej wiary, bo jeszcze nie jest na takim etapie, że do kościoła przyjdzie. Ma jakiś zalążek wiary i jeżeli ja z tym swoim bogactwem wiary będę na niego patrzył z pogardą, jako na kogoś, kto jest godny politowania, albo jeszcze zacznę osądzać, przyczyniam się do tego, że ten odruch wiary niknie.

Ktoś zajdzie mi za skórę, siedem razy na dzień mnie zdenerwuje i ja nie zareaguję, jak człowiek, który dostał łaskę na tego trudnego współbrata, współsiostrę, męża, żonę denerwujących mnie tylko, jeżeli ja nie skorzystam z tej łaski, to co ja robię? Przyczyniam się do tego, że ten człowiek staje się gorszy. Bo ja mam mu pokazać, że Bóg przebacza, a nie dąsa się, obraża i jeszcze manipuluje moim mężem, moją żoną, moim dzieckiem, moim rodzicem, moim uczniem. Bóg jest realistą.

Dlaczego On mówi o przebaczeniu? Ponieważ wie, że będziemy się gryźli, docinali sobie, po piętach deptali. Podobnie działo się Krecie, na którą wysyła Paweł Tytusa, gdzie głosił słowo Boże. Chodzili za nim, deptali Pawłowi po piętach, już mieszali w nauczaniu. Apostoł Paweł wysyła Tytusa, żeby uporządkował sprawy, powołał odpowiedzialnych, statecznych ludzi dzielących się wiarą.

Też kiedyś myślałem, że wszystko robię, tylko nie gorszę ludzi. Mogę zgorszyć i gorszę. Siostro, bracie gorszysz i trzeba się z tym liczyć. Nie, no ja, to nie. Nie kradnę, do kościoła chodzę. Co z tego? Jak to się przekłada na twoje życie? Czy do ciebie można podejść i porozmawiać o Bogu, czy też chowaj się, kto może? Apostołowie, gdy to słyszą, są przerażeni, ale nie zatrzymują się, prosząc: Przymnóż nam wiary. Panie, kto to ogarnie? Chcemy mieć wielką wiarę, abyśmy mogliby zaśpiewać jak oazowicze kiedyś: Serce wielkie nam daj, wiarę taką wielką nam daj. A Jezus mówi: Chłopaki, ludzie, moi wyznawcy, wam jest potrzebne ziarnko gorczycy, odruchy zaufania. Ja nie dam rady. Bóg da radę. Nie jakaś wielka wiara. Ziarnko gorczycy można było pomylić z ziarnkiem piasku. Nie silmy się na jakąś wielką wiarę, bo to są nierealne wyobrażenia - odruchy serca. Zachowaj się jak człowiek, którego Bóg kocha i przez którego Bóg chce kochać drugiego człowieka - męża, na którego patrzeć już nie możesz, tego szefa, sąsiadkę, człowieka w telewizji. Masz mu pokazać Boga, modlić się za niego, a nie przeklinać go. Odruchy serca. Bądź człowiekiem. Bóg stał się człowiekiem, a ty? Odruchy serca. Nie potrzeba wielkości.

Dlatego Jezus, wysyłając swoich uczniów, mówi: Nie szukajcie innych zabezpieczeń, bo pójdziecie jak owce między wilki. Ja was tylko proszę o jedno – ufajcie. Co to znaczy ufać? Boże nie ogarniam tej rzeczywistości, ale to nie ja mam ją ogarniać. To Ty masz przywilej ogarnięcia rzeczywistości. Ufam Ci, cokolwiek mnie spotyka. Pewnych spraw nie rozumiem. Ufam ci. Ufam Ci w kolejnym dniu oczekiwania na Twój powrót. Zmniejszyła nam się ilość dni do powtórnego przyjścia Pana Jezusa, a my na to czekamy. Ufam Ci, Panie Jezu.

Przebaczam każdemu człowiekowi najpierw w sercu, a później, jeśli ten człowiek nie widzi, że mnie zranił, idę i go upominam. Robię to z miłością, tak, jakbym chciał, żeby ktoś mnie upomniał, bo on może nie widzieć tego. Niech on się domyśli, przecież ona wie. Skąd wiesz, że wie? Jezus mówi: Upomnij go i przyjmij upomnienie. Mnie nikt nie musi upominać, ja jestem najświętsza. A jeśli jesteś najświętsza, jesli ja jestem najświętszym księdzem, to rzeczywiście już diabły nie mają co ze mną zrobić. Sam się kanonizowałem i potępiłem. Bóg daje łaskę, daje siłę. Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie, która ma taki system korzeni, że tego nie można wyrwać, wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze, a byłaby wam posłuszna. To działa. Odruchy wiary, takiej, by inni patrząc, mówili: Przekonuję się, a byłam oporna, że ona to naprawdę wierzy, a nie tylko lata do kościoła, czy udaje, że jest we wspólnocie. Ona naprawdę wierzy.

            Ksiądz Leszek Starczewski

Słowo

2020.06.27 - konferencja - o. Krzysztof Czeczko (17)
28 czerwiec 2020 08:03
2020-06-18_Szkoła modlitwy_głosi o. Marcin Fizia OCD (20)
2020.05.28 - Homilia - ks. Marcin Boryń (23)
28 maj 2020 20:47

Echo Słowa

Gościmy

Odwiedza nas 406 gości oraz 1 użytkownik.

Nowi użytkownicy

Zalogowani

Wszyscy

698347
DzisiajDzisiaj67
WczorajWczoraj103
W tym tyg.W tym tyg.67
W tym mies.W tym mies.536
WszyscyWszyscy698347

logowanie

Zamknij:Close


  • Intencja nadesłana przez:
    Anonimowy proszący
    (Jan 10,2020)

    "O uratowanie małżeństwa Anny i Jacka."   Read more


  • Intencja nadesłana przez:
    Marta Kaleta
    (Jan 3,2020)

    " Proszę o modlitwę za zmarłego profesora z mojego liceum, Kazimierza Kieliana, wspaniałego..."   Read more


  • Intencja nadesłana przez:
    Anonimowy proszący
    (Nov 30,2019)

    "Proszę o uwolnienie z przekleństwa finansowego dla mojej rodziny"   Read more


Wyświetl listę intencji