Drukuj
Kategoria: Dobre Słowo

Dobre Słowo 02.11.2016 r. – środa, Wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych

III msza: Mdr 3,1-6.9; Ps 103,8,10.13-18; 2 Kor 4,14--5,1; J 6,40; J 14,1-6

Wierni miłości

            Duchu Święty, nie daj nam silić się na cokolwiek innego, jak tylko na miłość. Przybliżaj nas do mądrej miłości, do Tego, który jest, który był i który przychodzi, który jest drogą, prawdą i życiem - do Jezusa, jedynego pośrednika między Bogiem a ludźmi.

            Jezus łączy światy. Jeden dla nas jest światem umarłym, ale nie dla Boga, bo dla Niego wszyscy żyją. Drugi dla nas jest światem żywym, w którym się poruszamy.

            We wspomnienie wszystkich wiernych zmarłych Kościół przez Jezusa zanosi modlitwy, odpusty mające na celu uwolnienie z kar za grzechy, konsekwencji cierpień tych, którzy potrzebują tego.

Co takiego dzieje się, że potrzebują uwolnienia ci, którzy za życia ufali Panu? Dzieje się coś, o czym mówi dziś Pierwsze Czytanie, a mianowicie przeszkodziło w wierności w miłości. Ci, którzy Mu zaufali – mówi autor Księgi Mądrości – zrozumieją prawdę. Wierni w miłości będą przy Nim trwali. Chodzi o wierność w miłości.

Można wiele rzeczy nie rozumieć, można się na wiele rzeczy absolutnie pozamykać, w milionach sytuacji można nawet najzwyczajniej w świecie upaść i zgrzeszyć. Ważne, by uczyć się przyjmować miłość i przekazywać ją dalej.

Carlo Carretto w Listach z pustyni napisał: Stań przed Jezusem jako biedak bez jakichkolwiek idei, ale z żywą wiarą. Nie usiłuj dosięgnąć Boga rozumem, nie uda ci się to nigdy. Spróbuj dosięgnąć Go w miłości. To jest możliwe.

Ci, którzy Mu zaufali, zrozumieją prawdę. Wierni w miłości będą przy Nim trwali. Pan wie, że potrzebujemy miłości, dlatego autor natchniony mówi: Łaska bowiem i miłosierdzie dla Jego wybranych. Potrzebujemy miłości i miłosierdzia, my tu na ziemi i ci, którzy w tajemnicy świętych obcowania czekają na pełnię zbawienia. My czekamy tu na pełnię zbawienia, a oni już po drugiej stronie, jak przywykliśmy mówić. Dosięgać miłością, nie tyle zrozumieniem, nie tyle wyjaśnieniem, ogarnięciem, nie tyle nawet bezgrzesznością, co miłością dosięgnąć Tego, który na nas czeka i po nas kiedyś wróci. Kiedy? Wtedy, kiedy przygotuje nam miejsce.

Dziękujemy Ci, Panie, za dar Twojej bliskości przez miłość. Spraw, aby i także przez dzisiejsze spotkanie ze słowem nasza wiara w miłość odzyskała, umocniła i ożywiła w nas nadzieję na spotkanie się z naszymi bliskimi zmarłymi w niebie, w domu Ojca.

            Ksiądz Leszek Starczewski