Menu
Do góry
Wspólnota Dobrego Słowa i Eucharystii

Aktualności

Dobre Słowo 22.10.2016 r. Wspomnienie św. Jana Pawła II, papieża

Ef 4,7-16; Ps 122,1-2.4-5; Ez 33,11; Łk 13,1-9

Daj się głupio odbić!

Duchu Święty, to nie jest tak, że Cię przywołuję z przyzwyczajenia, gdyż naprawdę Ciebie potrzebuję, bo sprawa dotyczy życia bądź śmierci, życia bądź gnicia. I Ty przynosisz słowo, które dzięki Twojej mocy może nam dać życie. Siebie samego zbawisz – mówi Paweł do Tymoteusza – głosząc, słuchając, rozważając to słowo i innym w zbawieniu pomożesz. Duchu Święty, proszę, żebyś zbawiał nas, oczyszczał ze złudzeń, czynił otwartymi na miłość, która darmowo w Twojej mocy od Ojca, przez Jezusa jest nam teraz posyłana. Niech nie będzie to wytarte i powierzchowne wołanie, ale takie, które dotyka nas tu i teraz, które nas chwyci cokolwiek robimy i uczyni odpowiedzialnymi za to słowo i za miłość.

Kiedyś Jan Paweł II, rozważając o miłosierdziu Boga, wpatrywał się w Chrystusa konającego na krzyżu. Był to wizerunek rzeczywiście bardzo przejmujący. Człowiek wpatrywał się tak, jakby Chrystus zsuwał się z krzyża, nie chcąc uciec, ale jakby najzwyczajniej w świecie opadał, jakby już był całkowity koniec. Jezus poddał się rezygnacji, ale sprawiał na tym obrazie wrażenie, jakby mógł nam za chwilę zniknąć. I Papież Jan Paweł II tak się wtedy modlił: Jezu, miej miłosierdzie. Miej miłosierdzie. A za chwilę: Miej miłosierdzie dla Jezusa. Dla Jezusa. Miej miłosierdzie. Zobacz, co On robi dla ciebie. Pewnie, że to może przejąć każdego, kto wpatruje się w wymowny obraz Chrystusa. A może być też po prostu jakimś banałem: Wieś tańczy, wieś śpiewa. Co to w ogóle jest? Jakieś tanie oddziaływanie na uczucia. Bez pomocy Ducha Świętego możesz czytać ogłoszenie na słupie i to słowo rozważać - to będzie to samo.

Duchu Święty, chwyć nas teraz, sprowadź do tego, żebyśmy po prostu siedli i rozważyli, przejęli się, wzięli sobie do serca, dzięki Twojej mocy.

Najistotniejsze to zbudować siebie w miłości – mówi Paweł do Efezjan. Ale nikt z nas nie zrobi tego w pojedynkę. Każdemu zaś z nas została dana łaska według miary daru Chrystusowego. Stąd motyw, który ciągle powraca, że otrzymujemy łaskę, siłę do tego, aby budować siebie w miłości. A co znaczy budować siebie w miłości? Wkopać się głęboko w darmową miłość, dać się tej miłości ogarnąć i ogarniać w każdej chwili i każdego dnia, i na tym fundamencie budować siebie.

Mamy takie zadanie, bo otrzymaliśmy  dary, według których każdy ma postępować. I jeśli ty albo ja w tej chwili słuchając tego, patrzę na swoje życie i mówię: Ale co ja tutaj robię? Ja tu właściwie nic nie robię?, to tak jakbyś kpił z Boga –dawcy. - No tak, dał mi dary… Ale ja nic nie robię… - To, co robisz, to, że w tej chwili słuchasz jest dla Niego cenne. - Ale ja tylko słucham. I tu pojawia się dyskusja ze słowem Bożym. I będę się tak spierać, że ja tylko słucham. A jaki jest cel tego spierania? Jestem beznadziejny. Do tego zmierzasz.

Podobnie jeśli stawiam warunki - nie słuchając Ewangelii - że komuś wybaczę, jeśli zrobi to, to i to. I on wszystko robi, a ja mu nie wybaczam, gdyż on nic nie zrobi takiego, co mnie usatysfakcjonuje, jeśli nie przyjmę daru, jakim jest przebaczenie od Boga, Jego darmowa miłość.

Podobnie mogę się spierać: jest ta łaska. Jest miara Chrystusa. Rzeczywiście jedni są apostołami, prorokami, każdy ma jakąś role. Ja też mam rolę, ale ja tu niewiele robię. Co ja robię? Ja nic nie robię! Do czego to zmierza? Do tego, żebyś się potępił! Czy ty to słyszysz, bracie, siostro, jeżeli podejmujesz ten dialog? Pan mówi: Daję ci łaskę. – Ale ja wszystko marnuję. Czy słyszysz, że ten dialog idzie w stronę potępienia siebie ! I słowo Boże mówi ci to wprost, żeby cię obudzić, jeśli podejmujesz ten dialog.

Może akurat teraz siedzisz i skrobiesz sobie marchewkę czy oglądasz coś w Internecie, czy gazetę przeglądasz, czy coś tam innego robisz i to w ogóle do ciebie nie trafia. Może po prostu w szczerości serca klęknij przed Panem, powiedz: Panie, co tu się w ogóle ze mną dzieje?

A może jednak prowadzisz ten dialog i on prowadzi do potępienia. Czy ja cię teraz upominam? Ostatnio odnosiłem wrażenie po homilii dla młodych, że znów się nakręciłem i może oni zaczynają przyjmować moje słowa jako upominanie ich za to, że nie są tacy i owacy. Wiem, że zły tutaj przychodzi i próbuje z różnych stron. Naprawdę przeżywam to, co głoszę. Próbuję ważyć te słowa, ale nie umiem czasem oprzeć się temu, co we mnie jak ogień z całą mocą chce się rozprzestrzeniać. Oczywiście, że możesz powiedzieć: Za kogo on się ma? – Za grzesznika, który sobie nie radzi z tymi natchnieniami i nie wie, którym się poddać, a którym nie. Mówiąc te słowa nie mam intencji Kuby Rozpruwacza, żeby w tej chwili cię obrazić, zelżyć, pokazać, jaka jesteś malutka, jak się do niczego nie nadajesz. Nie! Mówię po to, żeby cię ochronić. Nie wchodź w dialog, który kończy się tym, że się potępisz – No bo ja nic nie robię. Ja nic nie robię. – No widzisz?!

Pan chce mocą Ducha, słowem, które w tej chwili rozważamy, powiedzieć Ci, że darmową miłością, łaską zostałeś obdarzony. Jesteś tam, gdzie masz być i rób to, co możesz robić. A co możesz robić? Wołaj łaskę Pana. A co to znaczy? Odwołuj się do niej, proś: Panie, niech Twoja łaska zstąpi na mnie. Niech mnie ogarnie Twoja łaska. Jezu Chryste, miej miłosierdzie dla mnie i spraw, abym ja miał miłosierdzie dla Ciebie, dla Twoich darów, które są w Kościele, w słowie. I Ty mnie budujesz i chcesz, aby ja swoją postawą, przyjmowaniem tej miłości budował innych. Może ty masz po prostu przyjmować miłość, godzić się na swoje ograniczenia, na to, że twoje życie nie jest takie, jakie sobie wymarzyłaś. I może to jest wszystko, co masz robić, bo dajesz się budować miłości, bo nie wymyślasz: Jeszcze muszę to, tamto… Tylko po prostu bierzesz życie, jakie jest i odnajdujesz dzięki łasce Bożej swoje miejsce także w tym świecie, w Kościele i jesteś tu prowadzony razem z twoją siostrą, bratem, kimś drugim w celu budowania Ciała Chrystusowego aż dojdziemy wszyscy razem do jedności wiary i pełnego poznania Syna Bożego, do człowieka doskonałego, do miary wielkości według Pełni Chrystusa.

Jeśli słuchasz tego słowa, Pan składa ci pocałunek miłości na twoim sercu, na historii twojego życia, nawet gdyby twoje myśli, uczucia i stary człowiek mówili: A idźże, idźże! Nie chcę! Nie chcę tego! A niech sobie mówi. Jeśli nie powie teraz, to za chwilę przyjdzie i będzie cię dołował. Pokaże ci zaraz jakiś uczynek i będzie cię dyskredytował, ale nie będzie chciał tym uczynkiem czy upadkiem zbliżyć cię do Pana i otworzyć na Niego. Zacznie cię obkładać miłością i wytykać ci miłość Bożą po to, żeby cię dobić. A słowo Boże co robi? Chce cię odbić od potępiania siebie.

Jezus dzisiaj w Ewangelii też chce odbić ludzi patrzących na tych, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar, w czasie zamieszek w świątyni, na tych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich. Czują się lepiej: Boże, jak dobrze, że mnie to nie spotkało. To na pewno byli grzesznicy. Chce ich odbić od myślenia, które doprowadzi do potępienia. Daje znaki po to, by się bardziej zwracali do darmowej miłości Boga. Także ciebie i mnie. Po co widzę i słyszę, jak inni upadają, czemu nie dostrzegam swoich upadków albo widzę je głupio? Po co słyszę o różnych przewrotach, wojnach, terrorystach, podrzynanych gardłach, wysadzanych mieszkaniach, domach, bombach? Żebym się bał? Żebym się lepiej poczuł? Po to, abym bardziej lgnął do Pana! Po to, by mógł mnie odbić swoją darmową miłością z tego, co mnie dobiło egoizmem, krótkowzrocznością i potępianiem siebie!

Ksiądz Leszek Starczewski

Słowo

2020.06.27 - konferencja - o. Krzysztof Czeczko (27)
28 czerwiec 2020 08:03
2020-06-18_Szkoła modlitwy_głosi o. Marcin Fizia OCD (22)

Echo Słowa

Gościmy

Odwiedza nas 424 gości oraz 0 użytkowników.

Nowi użytkownicy

Zalogowani

Wszyscy

698638
DzisiajDzisiaj53
WczorajWczoraj115
W tym tyg.W tym tyg.358
W tym mies.W tym mies.827
WszyscyWszyscy698638

logowanie

Zamknij:Close


  • Intencja nadesłana przez:
    Anonimowy proszący
    (Jan 10,2020)

    "O uratowanie małżeństwa Anny i Jacka."   Read more


  • Intencja nadesłana przez:
    Marta Kaleta
    (Jan 3,2020)

    " Proszę o modlitwę za zmarłego profesora z mojego liceum, Kazimierza Kieliana, wspaniałego..."   Read more


  • Intencja nadesłana przez:
    Anonimowy proszący
    (Nov 30,2019)

    "Proszę o uwolnienie z przekleństwa finansowego dla mojej rodziny"   Read more


Wyświetl listę intencji