Drukuj
Kategoria: Dobre Słowo

Dobre Słowo 11.10.2016 r. wtorek w XXVIII Tygodniu Zwykłym

Ga 5,1-6; Ps 119,41.43-45.47-48; Hbr 4,12; Łk 11,37-41

       

Mówiąc przez SEN

            Udało mi się wczoraj położyć wcześnie spać po dość intensywnym dniu. O trzeciej nad ranem obudził mnie mój sąsiad, ksiądz emeryt, który na tyle głośno rozmawiał przez telefon, słuchał radia, że nie dałem rady ponownie usnąć. Otworzyłem sobie słowo na dzisiaj i przeczytałem: wypadliście z łaski. Dalej było o faryzeuszach, którzy dbają tylko o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości.   

            Poszedłem więc do sąsiada na górę i poprosiłem o przyciszenie radia oraz zaprzestanie rozmów, gdyż była godzina trzecia w nocy. Zrobiłem to dosyć stanowczo. Gdy tam się wybierałem, przypomniałem sobie, że ja też kiedyś, naprawiając szafkę w moim pokoju, zagalopowałem się czasowo. I przyszedł z upomnieniem ksiądz - mój sąsiad z dołu: Co ksiądz wyprawia? Ale o co chodzi? Jak to, o co chodzi? Która jest godzina? Ksiądz się tłucze, a jest już 23.30! Wie ksiądz, popsuła mi się szafeczka... No, ale to teraz ksiądz robi? Ja jestem chory... Poprosiłem go o wybaczenie.

           Wspominam o tym z tej prostej przyczyny, że warto uważać, żeby nie dbać tylko o to, co na zewnątrz, widzieć tylko zewnętrzną stronę wydarzeń, ale próbować wniknąć we wnętrze. W praktyce oznacza to w pierwszym odruchu: Trzeba iść zwrócić uwagę sąsiadowi, księdzu, żonie, mężowi, dzieciom... A z drugiej strony -przecież ja też popełniam błędy. Wewnątrz, we mnie również jest mnóstwo osądzania i wiele takich sytuacji, których dziś, w tej chwili nie jestem w stanie zidentyfikować. Jednak są to sytuacje jednoznacznie skazujące mnie na to, że ja też potrzebuję miłosierdzia.

            Obyśmy nie wypadli z łaski i nie stosowali jej po to, żeby komuś tylko zwracać uwagę. Obyśmy nie upominali innych Pismem Świętym czy jakimikolwiek uwagami, zapominając, że my także ich potrzebujemy. I choć w tej chwili wydaje nam się, że ktoś przegina, pamiętajmy, że my też przeginaliśmy. Oby to nie zwalniało nas z takiego upominania, jakiego sami oczekujemy.

            Panie, miej dla nas wszystkich łaskę. Psalmista mówi: Panie, niech zstąpi na mnie Twoja łaska, Twoje zbawienie według Twej obietnicy. Nie odbieraj moim ustom słowa prawdy - kiedy trzeba zwrócić komuś uwagę z miłością,
bo ufam Twoim wyrokom.

Ksiądz Leszek Starczewski