Menu
Do góry
Wspólnota Dobrego Słowa i Eucharystii

Aktualności

25 Kwi 2020;
09:00AM - 03:00PM
Spotkanie formacyjne na Wesołej
16 Maj 2020;
09:00AM - 03:00PM
Spotkanie formacyjne na Wesołej

Co ja tam wiem?

Dobrze jest odnaleźć się przy Jezusie jako uczeń, który ciągle będzie uczony przez Niego. Jezus ciągle mu się chce objawiać i będzie się objawiał. Ciągle chce go zaskakiwać. Tam, gdzie przeszliśmy z Jezusem na ty, jesteśmy w strasznie niebezpiecznej relacji. Tam, gdzie nie jest Kimś, kto ma nam coś jeszcze objawić.

Mdr 2,1a.12-22; Ps 34,17-21.23; J 6,63b.68b; J 7,1-2.10.25-30

Co ja tam wiem?

Duchu Święty, Ty wiesz, jak sobie poradzić o tej porze z nami - tak, abyśmy mogli usłyszeć, że mówi do nas Bóg, że nie jest to tylko obrzęd, zwyczaj, znane nam zachowania, ale na żywo dostarczana, najświeższa z możliwych sił i energii, mocy – moc miłości Boga, który czuwa nad wszystkim. Pomóż nam, abyśmy Cię przyjęli.

Gorąco wokół Jezusa w liturgii w tych dniach, będzie gęstniała atmosfera wokół Niego. Tak jest co roku od tej IV i V Niedzieli Wielkiego Postu. I Ewangelia Jana, najtrudniejsza z Ewangelii, wymagająca niesamowicie dużego otwarcia. Bardzo trudna Ewangelia sporów Jezusa ze swoimi krewnymi - o czym dzisiaj w jednym zdaniu tylko było – ale i z tymi, którzy są przekonani, że wiedzą o Bogu naprawdę wszystko, także to, co Bóg może im w życiu jeszcze powiedzieć, czyli z tymi, którzy są przełożonymi – zwierzchnikami. To są bardzo trudne rozmowy, ale Jezus jeszcze rozmawia. Za chwilę umilknie, już nie będzie nic tłumaczył. Jedyne co będzie robił w odpowiedzi na tych, którzy są testerami Bożej miłości - będzie się modlił za nich. Po prostu modlił się za nich, nie wychodząc z założenia, że: No tutaj to tylko modlitwa, tylko widząc, że właśnie modlitwa dopełnia tego, czego nie są w stanie dopełnić ludzkie słowa.

Dwie rzeczy zatem. Najpierw bracia, krewni Jezusa. Pamiętamy o tym, że w Biblii słowo bracia rozszerza całe spektrum krewnych, nie chodzi o braci rodzonych, w znaczeniu bliskich bezpośrednio z jednej mamy, ale chodzi po prostu o krewnych. Oni to – jak mówi Ewangelista we fragmencie wcześniejszym – mówią do Jezusa: Wyjdź stąd i idź do Judei, aby i uczniowie Twoi ujrzeli czyny, których dokonujesz.Nikt bowiem nie dokonuje niczego w ukryciu, jeżeli chce się publicznie ujawnić. Skoro takich rzeczy dokonujesz, to okaż się światu! Mówią, że Ewangelista Jan zauważył ten fragment, żeby pokrzepić tych, co żyją w domach, gdzie ich najbliżsi nie radzą sobie z wiarą. Bo krewni Jezusa sobie kompletnie nie potrafili poradzić i nie potrafili wypuścić Jezusa ze swojego myślenia, że to jest ich brat, to jest ich krewny, że odszedł od zmysłów. Nie potrafili.

Podobny problem mają zwierzchnicy. Podobny problem mają - uwaga - niektórzy z mieszkańców Jerozolimy: Czyż to nie jest Ten, którego usiłują zabić? Przecież my wiemy, skąd On pochodzi.

Trzecią grupą tych, którzy wiedzą o Jezusie zdaje się wszystko, to są ci, którzy tu siedzą w kaplicy i ten, który przemawia. To jest ta trzecia grupa. My naprawdę, choć nieraz gdzieś teoretycznie powiemy: No nie, nie o tym Panu Jezusie to się trzeba jeszcze uczyć, to zachowujemy się i często żyjemy jak ci, którzy o Nim wszystko już wiedzą. Naprawdę wszystko wiedzą. Wszystko mają poustalane, powymierzane, ani krok dalej, ani w lewo, ani w prawo.

To jest duży problem, duże wyzwanie dla Jezusa. Dlatego w wielu miejscach naszego życia będzie milczał, będzie się zdawał być nieobecny, będzie konał modląc się za nas. To jest jedyny sposób, żeby na nowo nas zdobywał, żeby na nowo do nas przemawiał, żeby nas wyprowadził z niewoli naszych przyzwyczajeń, wyświechtanych modlitw, naszych stereotypów, naszego ułożenia się, „świętego spokoju”, a wprowadził nas w życie, które stało się udziałem nie chrześcijanina, ale pewnego starożytnego filozofa: Wiem, że nic nie wiem.A wy nawet tego nie wiecie - taka jest podobno pełna wypowiedź jego. Wiem, że nic nie wiem, o Jezusie także. Ale wy nawet tego nie wiecie.

Dobrze jest odnaleźć się przy Jezusie jako uczeń, który ciągle będzie uczony przez Niego. Jezus ciągle mu się chce objawiać i będzie się objawiał. Ciągle chce go zaskakiwać. Tam, gdzie przeszliśmy z Jezusem na ty, jesteśmy w strasznie niebezpiecznej relacji. Tam, gdzie nie jest Kimś, kto ma nam coś jeszcze objawić. Tam, gdzie nie jest Kimś, kto trzyma rękę na pulsie. Bo On ciągle wie, która jest godzina życia. Zamierzali więc Go pojmać, jednakże nikt nie podniósł na Niego ręki, ponieważ godzina Jego jeszcze nie nadeszła.

To zwraca uwagę niektórych z uczniów, gdy rozmawialiśmy o tym, że Jezus w Ogrójcu nie wychodzi jak zalękniony i patrzy: Ale skąd żeście się tu wzięli? Tylko wychodzi do nich odważnie i mówi: Kogo szukacie? - Jezusa z Nazaretu. - Ja Jestem. I wtedy się rozpierzchli. Oni się wystraszyli. Oni czekali na kogoś, kto będzie wystraszony, schowany, zalękniony. Kogo szukacie? - pytam raz jeszcze. - Jezusa z Nazaretu. - Ja Jestem - powiedziałem wam. Pozwólcie im odejść. On trzyma rękę na pulsie nawet wówczas, gdy wydaje się, że Bogu plan się zepsuł, bo zabili Mu Syna.

I w moim i w twoim życiu trzyma rękę na pulsie. I w moim, i w twoim życiu, siostro, bracie, także dziś Jezus staje bardzo pokornie, ale i zdecydowanie i mówi: Nie znasz Mnie jeszcze. Nie chełp się tym, że Mnie znasz. I to jest radosna nowina, bo Bóg chce się ciągle mi objawiać. Bo Bóg chce mi się ciągle dawać poznać. Mordujemy się często tymi stwierdzeniami: Już wiem. Modlitewka... Jeszcze to... Jeszcze tamto... Jeszcze kościółek... Wszystko poukładane. Porządny w swoich oczach. To nas morduje. To nam zabija żywotny kontakt z Bogiem. A postawa, w której staję przed Bogiem i wiem, że: Niewiele wiem o Tobie, Boże? Wiem, że nic właściwie nie wiem. A mówiąc, że: „Znam Cię wiem, kto jesteś”, tak naprawdę obnażam tylko to, że nic nie wiem. To jest radosna nowina, bo Jezus chce się objawiać światu, chce mnie zaskakiwać, chce mnie ciągle uczyć, bo On jest nieskończony. Nasze możliwości są skończone. On jest wieczny.

Dzięki Ci, Jezu, bo masz ogromną cierpliwość, że jeszcze do nas mówisz. I dzięki Ci za to, kiedy milczysz w naszym życiu, kiedy zdaje się, że Cię nie ma. Bo wtedy też o nas walczysz, upokarzając nas, czyli sprowadzając do pozycji, która nie ośmieszy nas, tylko da nam wolność dziecka, ucznia i twojego brata.

Ksiądz Leszek Starczewski

Słowo

2020.03.12 - Homilia - ks. Rafał Dudała (31)
12 marzec 2020 23:24
2020.03.05 - Homilia - ks. Rafał Dudała (21)
12 marzec 2020 23:21
2020.03.05 - Adoracja I czwartek miesiąca - ks. Marcin Boryń (13)
2020.03.05 - I czwartek miesica.MP3 (Formacja WDSIE 2019/2020)
05 marzec 2020 22:09

Echo Słowa

Gościmy

Odwiedza nas 296 gości oraz 0 użytkowników.

Nowi użytkownicy

Zalogowani

Wszyscy

680396
DzisiajDzisiaj211
WczorajWczoraj291
W tym tyg.W tym tyg.1128
W tym mies.W tym mies.2533
WszyscyWszyscy680396

logowanie

Zamknij:Close


  • Intencja nadesłana przez:
    Anonimowy proszący
    (Jan 10,2020)

    "O uratowanie małżeństwa Anny i Jacka."   Read more


  • Intencja nadesłana przez:
    Marta Kaleta
    (Jan 3,2020)

    " Proszę o modlitwę za zmarłego profesora z mojego liceum, Kazimierza Kieliana, wspaniałego..."   Read more


  • Intencja nadesłana przez:
    Anonimowy proszący
    (Nov 30,2019)

    "Proszę o uwolnienie z przekleństwa finansowego dla mojej rodziny"   Read more


Wyświetl listę intencji