Menu
Do góry
Wspólnota Dobrego Słowa i Eucharystii

Aktualności

25 Kwi 2020;
09:00AM - 03:00PM
Spotkanie formacyjne na Wesołej
16 Maj 2020;
09:00AM - 03:00PM
Spotkanie formacyjne na Wesołej

Trafiony sposób na przewrotność

Bardzo, bardzo ważna kwestia w słuchaniu tego słowa i mocy, która z tego słowa idzie, która z niego chce wpłynąć w twoje i moje serce: nie jestem zaproszona, zaproszony do jakiejś zabawy słowem, ale do zbawienia słowem, a to jest coś radykalnego. Nie chodzi o wpadanie w jakieś poczucia winy, ani w poczucie takie, że przesadził, o czym on mówi? Ten znowu swoje. Znowu o jakimś ciężarze, który muszę w sobie odkryć. Nie do tego wzywa słowo.

Jr 7,23-28; Ps 95,1-2.6-9; Jl 2,13; Łk 11,14-23

Trafiony sposób na przewrotność

Duchu Święty, Ty masz moc, która pokonuje największe opory. I Ty wiesz, że nie jest łatwo do nas przemawiać, bo wielu z nas siedzi w kokonie swojej pobożności, swoich zranień, uprzedzeń, swojego nie da się. Ciężko do nas trafić, ale Ty potrafisz i te trudności ogarnąć. Uświadom nam to, żebyśmy wiedzieli, że spotykamy się z Kimś, kto ma moc, a nie z kimś, kto jest nieprzygotowany na to spotkanie, co swoje będzie gadał, gadał i nic z tego nie wyniknie. Daj nam łaskę uświadomienia sobie Twojej mocy i wprowadź nas w serce przepowiadania Kościoła w dniu dzisiejszym.

Trochę uczciwości wobec siebie, i szybko się odkryje, że jak dziadowski bicz będę wyglądał, jeśli nie zdyscyplinuję się w pewnych kwestiach, jeżeli w pewnych rzeczach się nie przypilnuję. A przypilnować się w pewnych rzeczach, to trzymać się na dystans od swoich chęci i niechęci, a wejść w systematyczność: bo mi się chce iść do spowiedzi, bo mi się chce pomodlić, iść na Mszę Świętą, to będę tym motywowany leciał, aż uzbiera się we mnie przekonanie, że ja już w ogóle grzechów nie mam, bo ja taka chętliwa, nie będę widziała pewnych rzeczy, albo wejdę w niechęć. Efekt będzie ten sam, że: ja grzechów nie mam, co ja mam za grzechy, ja nie muszę chodzić, albo, że: nic się już nie zmieni. Jeśli gdzieś, w nas, jest troszkę uczciwości, to wiemy, że potrzebujemy dyscypliny, że ma nas trzymać coś więcej, niż chęć, czy niechęć, czuję potrzebę, czy nie czuję.

Jezus zdaje sobie z tego sprawę. Objawia wolę Bożą wobec której sam jest posłuszny. Sam powie: Nie to, co Ja chcę, lecz to, co Ty, niech się stanie. Uzdalnia każdego, aby także w życiu wiary się dyscyplinował, w życiu, które związane jest z wiernością, np. słowom, wiernością wezwaniom, które dziś z psalmu rozbrzmiewa: Kiedy Bóg mówi, nie gardź Jego słowem. Nie gardź. Ale ja gardzę? Czym gardzę? Przecież ja słucham. Pytanie: czy się nawracam? Sam się nie nawrócę. To już jest dobra odpowiedź. Dlaczego dobra? Bo Ksiądz ją tak określił? Nie, bo tak mówi Pismo. Nawróć nas Panie, to do Ciebie wrócimy (Lm5,21). Pan mnie chce nawrócić. Nawrócić, czyli ciągle zmieniać mi głowę. Nowego człowieka stwarzać.

Siostro, bracie, czy to rozumiemy, że to ma być nowy człowiek, że trzeba stwarzać nowego człowieka, nie część, tylko całego człowieka. To jest walka, by obudzić się z takiego przekonania, że ja nie potrzebuję kosmetycznych zmian, tylko radykalnego nawracania serca, potrzebuję wstrząsu.

Wyrwani z Niewoli, młodzi ludzie, którzy budzą ogromne emocje, różne emocje, kiedy głoszą słowo, składając zaproszenie dla młodych słuchaczy rekolekcji powiedzieli między innymi: Jeżeli chcesz, żeby Bóg cię przywrócił do życia, żebyś zaczął widzieć ten świat tak, jak widzi go Bóg, to sobie pomyśl, co robią, kiedy ktoś traci życie, odchodzi z tego świata? Co robią sanitariusze? Podłączają pod prąd, żeby go do życia przywrócić. Jeżeli ja odchodzę z tego świata, jakim jest myślenie Boże, to jak ma mnie Bóg do życia przywrócić? Też jest potrzebny jakiś wstrząs, że ja nie siedzę i nie słucham, jak jakaś ciepła klucha tych wezwań Słowa Bożego, tylko słucham, jako ktoś, kogo Bóg uzdalnia do przemian, do utrwalenia tego, co się już przemieniło, do zbliżenia się do Niego, do rozprawiania się w sposób zdyscyplinowany z podszeptami, z podstępami zła, a są ogromne.

Ta dyscyplina dzisiaj, w Księdze proroka Jeremiasza, jest w ustach samego Boga, bo Bóg mówi przez Jeremiasza: Dałem im przykazanie, dyscyplinę,słuchajcie głosu mojego, a będę wam Bogiem, wy zaś będziecie mi narodem. Nie słuchajcie wszystkich głosów, które są w was. Wołaj do Ducha Świętego, żeby ci pomógł rozeznać, który to jest głos Boży. Chodźcie każdą drogą, którą wam rozkażę, aby się wam się dobrze powodziło. Nie: rozkażę, żeby pokazać, kto tu rządzi i tylko tyle, ale po to, żeby się wam się dobrze powodziło. Dyscyplina, od której uciekamy, bo my o tym wiemy.

Ale nie usłuchali, ani nie chcieli słuchać i poszli według zatwardziałości swego przewrotnego serca, odwrócili się plecami, a nie twarzą. Siostro, bracie, słuchaczu, odbiorco Dobrego Słowa, tak jest z każdym z nas. Może tego nie chcesz przyjąć, może tylko jakieś kosmetyczne zmiany, albo czasem, żeby nie naruszyć twojego, mojego świętego spokoju, ustaleń, że my to z Panem Bogiem to mamy dotąd, a tego to już nie ruszamy, to odrzucisz, bo nie chcesz tego przyjąć, albo ja nie chcę tego przyjąć. Słowo nam to dziś też daje, mówi nam: Potrzebujesz dyscypliny, bo masz przewrotne serce, bo kołuje tobą na wszystkie strony – stan emocji, twoich intelektualnych i moich odkryć, twoich ustaleń, świętych i nieświętych spokojów.

Potrzebuję dyscypliny Ducha, Bożego Ducha, Jego Słowa, potrzebuję systematyczności. Bo podstępy idą także i w tę stronę, że temu, co Boże przypisuje się diabelskie pochodzenie, coś, co jest przeciwne. Jeżeli słyszę, ze Bóg mi rozkazuje, ze Bóg mnie wzywa do nawrócenia, to jak ja to często mogę odbierać: Wtrynia się w moje życie! Ileż ja się będę nawracał? Co On mówi? Co On daje? Kim On jest?

Wyrwani z Niewoli mówiąc dziś o rachunku sumienia w pewnym momencie zwrócili się do młodych ludzi i powiedzieli: Co ty będziesz ustalał, co jest grzechem? Co ty Bóg jesteś? Znasz się na tym? Stary, wiesz, co się stało z Jezusem? Co musiało się z Nim stać, żeby On mógł w grzech wejść? Grzechu nie popełnił, ale grzechem dla nas uczynił Tego, który nie znał grzechu, żeby ciebie i mnie wyciągnąć? Wiesz, co musiało się stać?

Bardzo, bardzo ważna kwestia w słuchaniu tego słowa i mocy, która z tego słowa idzie, która z niego chce wpłynąć w twoje i moje serce: nie jestem zaproszona, zaproszony do jakiejś zabawy słowem, ale do zbawienia słowem, a to jest coś radykalnego. Nie chodzi o wpadanie w jakieś poczucia winy, ani w poczucie takie, że przesadził, o czym on mówi? Ten znowu swoje. Znowu o jakimś ciężarze, który muszę w sobie odkryć. Nie do tego wzywa słowo.

Słowo wzywa do takiej postawy, o której mówił św. Paweł: Stoisz, uważaj, żebyś nie upadł. Bądź ostrożny. Weź, przyjmij dyscyplinę, którą daje ci moc Ducha Świętego. Proś Pana, żeby pomógł ci zdemaskować podstępne zakusy złego, który często Jego wezwania do nawrócenia utożsamia z ingerencja w twoją wolność, w twoje szczęście, poczucie bezpieczeństwa, które jest złudne, które jest pędem do przepaści. Proś Pana, ja też chcę o to prosić i proszę o to Pana też dla ciebie, żeby zbliżyć się do tego słowa, które głosi Pan, a nie do moich wyobrażeń o tym słowie.

Może niejeden i niejedna z nas, przeczytawszy tę Ewangelię – jeśli zdołali w ogóle przeczytać przed rozważaniem – mogli sobie wyobrazić: Aha to pewnie będzie o tym, o tym, o tamtym. Już do widzenia, cokolwiek by ktoś powiedział, to ja już wiem, o czym to będzie. Żeby także i tym się zajął, pozwolił mi zdemaskować działanie złego, który nie jest wewnętrznie rozdarty, który jest świetnie zorganizowany, wie, gdzie uderzyć. Jest mocarzem uzbrojonym i strzeże swego mienia. I na tym moglibyśmy skończyć, tylko byłaby to zła nowina, która budzi strach.

A Jezus mówi z taką potężną satysfakcją, ale i uwzględniając potęgę przeciwnika: Gdy mocniejszy od niego nadejdzie i pokona go, zabierze wszystką broń jego, na której polegał i łupy jego rozda. To, co do tej pory głupio interpretowałem, co uważałem za ingerencję Boga, będę uważał za Jego przyjaźń, za Jego napomnienia, które mają mi ratować nie tylko dobre samopoczucie, ale i wieczność.

Jezu, miej dla nas cierpliwość, a właściwie daj nam odkryć, że ją masz, że nas dyscyplinujesz Twoim słowem i że mówisz: Kiedy Bóg mówi, nie gardź Jego słowem.

Ksiądz Leszek Starczewski 

Słowo

2020.03.12 - Homilia - ks. Rafał Dudała (32)
12 marzec 2020 23:24
2020.03.05 - Homilia - ks. Rafał Dudała (22)
12 marzec 2020 23:21
2020.03.05 - Adoracja I czwartek miesiąca - ks. Marcin Boryń (13)
2020.03.05 - I czwartek miesica.MP3 (Formacja WDSIE 2019/2020)
05 marzec 2020 22:09

Echo Słowa

Gościmy

Odwiedza nas 636 gości oraz 0 użytkowników.

Nowi użytkownicy

Zalogowani

Wszyscy

680586
DzisiajDzisiaj95
WczorajWczoraj306
W tym tyg.W tym tyg.1318
W tym mies.W tym mies.2723
WszyscyWszyscy680586

logowanie

Zamknij:Close


  • Intencja nadesłana przez:
    Anonimowy proszący
    (Jan 10,2020)

    "O uratowanie małżeństwa Anny i Jacka."   Read more


  • Intencja nadesłana przez:
    Marta Kaleta
    (Jan 3,2020)

    " Proszę o modlitwę za zmarłego profesora z mojego liceum, Kazimierza Kieliana, wspaniałego..."   Read more


  • Intencja nadesłana przez:
    Anonimowy proszący
    (Nov 30,2019)

    "Proszę o uwolnienie z przekleństwa finansowego dla mojej rodziny"   Read more


Wyświetl listę intencji