Menu
Do góry
Wspólnota Dobrego Słowa i Eucharystii

Aktualności

http://www.mateusz.pl/czytania/2015/20150921.htm

Nie tylko dał się uchwycić

            Duchu Święty, pomóż nam odkryć bliskość Jezusa w tej właśnie godzinie, żebyśmy nie wykluczali się przez cokolwiek – nastrój, zmęczenie, obowiązki – z tej bliskości, żebyśmy nie czynili się obcymi wobec słowa. Spraw, aby to słowo było rzeczywiście dla nas.

       W jednej z ekranizacji ewangelii jest scana, która ilustruje opisany fragment z dzisiejszego święta, a mianowcie: Jezus stoi w miejscu, gdzie jest sporo ludzi, naprzeciwko Niego są faryzeusze, obok grupka uczniów, których już powołał, i faryzeusze wystawiają Go na próby: patrzą, śledzą, żeby pochwycićgo na słowie, tzn. znaleźć takie słowo, które wypowie, aby obrócić to słowo przeciwko Jezusowi. Tak, że jeśli w poniedziałek ktoś odkrywa, że wchodzi w stresujące czy też wymagające od niego warunki pracy, Jezus w takich warunkach też jest obecny. Był, i jest, i będzie obecny. Nie zostawia Cię i nie mówi: poradź sobie jakoś ze stresem, tylko daje siłę, aby sobie z tym radzić. Kwestia wiary, czy do tego podejdę. To pierwsza prawda.

W czasie tej konfrontacji Jezus i Jego uczniowie pojawiają się w miejscu, gdzie w komorach celnych, za stołem, siedzą celnicy – najbardziej znienawidzona przez Żydów grupa ludzi, współpracujący w okupantem. I Jezus, kierując swój wzrok w stronę faryzeuszów, lub w stronę celników, i znósw patrząc na faryzeuszów, którzy prowokują Go, krórzy patrzą i Go śledzą, zaczyna opowiadać przypowieść. Jest słyszany przez jednych i drugich. I jaką przypowieść opowiada? Mówi o tym jak faryzusz i celnik przyszli modlić się do świątyni. Znana nam przypowieść.

No, ale to nie jest dzisiejsza ewangelia. To, co ksiądz mówi, to nie jest to? Ooo, to właśnie jest to, bo – we wspomnianym filmie – słysząc tę przypowieść, jeden z celników nagle jakby gubił rachubę, jakby mu się zaczęły ręce trząść, nasłuchując jednym uchem, drugim próbował jeszcze wypełnić wszystkie kwity. I słucha tej przypowieści. I w jego oczach zaczynają pojawiać się łzy. I w tym momencie, kiedy Jezus mówi ostatnie zdania w tej przypowieści: A celnik nie śmiał nawet oczu wznieść, tylko udzerzał się rękami w piersi i mówił "Boże miej miłosierdzie dla mnie grzesznika" – w tym samym momencie, kiedy Jezus to mówił, zaczyna pękać. Z ruchu warg widać , że celnik powtarza dokładnie te same słowa płacząc. Ten celnik, który siedzi w komorze celnej, został uchwycony przez Jezusa w jego miejscu przeżyć, w tym miejscu, w jakim się znajdował w życiu. Jezus ujrzał w nim człowieka, który znajdował się na określonym etapie jego zmagań.

         Czego nas ta ewangelia uczy, czy: jakiego Jezusa nam próbuje pokazać? Po pierwsze, jak mówiliśmy, obecnego w konkretnych realiach naszego życia ciągle i wciąż na nowo – to warto sobie uprzytamniać, budzić w sobie, tłuc do siebie, choćbym nie wiem, ile razy razy to słyszał, to tłuc do siebie i mówić jest ze mną! Przekrzykiwać się w mocy Ducha Świętego tę część nas, która, jakby to zagłusza, jakby chciała powiedzieć: Nic z tego nie wynika. Właśnie, że wynika: jest ze mną! To pierwsza prawda.

          Druga to ta, że ujmuje i znajduje słowo, którze rzeczywiście dotknie nas w tym miejscu, gdzie gdzie jesteśmy. Dotknie nas! Tam, gdzie jesteśmy. Dokładnie w centrum naszych przeżyć.

Przypominam sobie z katechez, w zasadzie sprzed nawet 12 lat, kiedy w jednej z klas był jeden uczeń, który kompletnie na nic nie reagował: na jakiekolwiek opowieści, prowokacje, zachęty do tego, żeby stawiali pytania, zachęty do tego, żeby dzieli się szczerze, żeby mówili nawet coś, co jest niezgodne z nauką Kościoła, ale jeśli to wypływa z ich serc, żeby o tym powiedzieli. Nie reagował na nic. Przez jeden rok edukcaji na religii zareagował tylko w jednym momencie. W jakim? Kiedy powiedziałem takie zdanie: Czasem można się tak zapętlić w sobie, że człowiek nie jest już w stanie zareagować na cokolwiek, co dzieje się w jego życiu. I on przerwał wtedy swoje powokacyjne zachowania i powiedział: Właśnie jestem w tym miejscu. I tylko tyle usłyszałem go na lekcji religii. Co z tym zrobił? Jeden Pan Bóg wie, jak potoczyły sie jego losy. Niech mu błogosławi. Staje się bohaterem tego rozważania? Prawie. Niech słuchający też pomodlą się za niego.

           Ale co zrobił Mateusz, kiedy został chwycony w tym jednym punkcie? Kiedy do niego coś trafiło. No, co zrobił Mateusz? On wstał i poszedł za Nim. Jezus chce także ciebie chwycić w tym punkcie, w którym jesteś, dokładnie w Twoich przeżyciach. W tym miejscu które jest takie naprawdę twoje. Wyłącznie twoje. Niepowtarzalnie twoje. W tym punkcie.

           Mówią, że chłopiec zdobędzie serce dziewczyny, kiedy odkryje to coś w niej. To coś niepowtarzalnego w niej i dla niej. Kiedy powie: She's got it. Ona to ma. Kiedy odkryje i da jej ten komplement, kiedy uchwyci tę jej niepowtarzalność, wtedy ją ma. Ma do pracy nad wspólnym szczęściem. Bóg potrafi tym bardziej robić takie rzeczy. Jeżeli nie zdarzyło się to jeszcze w twoim życiu, to albo

a) to przeoczyłeś/-aś/-em,

b) albo się jeszcze zdarzy,

c) właśnie się w tej chwili zdarza.

A Jezus chce Ci o tym powiedzieć.

            Czasem jest tak, że aby dać się ująć, poprowadzić Jezusowi, musi się wydarzyć coś, co sprawi, że uznamy się za chorego. Bo nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, co się źle mają. Nierzadko ma się zdarzyć coś, co sprawi, że odkryje się jako grzesznik, a nie sprawiedliwy, który ma swoje zdanie, który jest pewny swojego wyobrażenia o Bogu, o sobie, o świecie i do widzenia – nikt mu nie będzie tłumaczył. Czasem jest także i tak.

        Duchu Święty, pomóż nam, abyśmy odkryli, że Jezus właśnie teraz do nas mówi. Abyśmy odkryli, że nie ma sytuacji beznadziejnych od momentu, w którym On zmartwychwstał i jest w stanie chwycić każdego, największego zdechlaka, umarlaka, zniechęconego i powołać do życia. Daj nam to uchwyić, a w zasadzie pozwól, abyśmy się, Duchu Święty, rzeczywiście dali uchwycić Jezusowi, których w tych konkretach teraz do nas mówi.

Ksiądz Leszek Starczewski

Słowo

2020.09.24. Homilia - ks. Rafał Dudała (34)
24 wrzesień 2020 21:05
2020.09.19. Homilia - ks. Rafał Dudała (35)
19 wrzesień 2020 21:29
2020.09.10. Homilia - ks. Miłosz Hołda (19)
17 wrzesień 2020 21:10
2020.09.10. Homilia - ks. Rafał Dudała (27)
10 wrzesień 2020 21:10

Echo Słowa

Gościmy

Odwiedza nas 615 gości oraz 0 użytkowników.

Nowi użytkownicy

Zalogowani

Wszyscy

715801
DzisiajDzisiaj50
WczorajWczoraj263
W tym tyg.W tym tyg.830
W tym mies.W tym mies.6678
WszyscyWszyscy715801

logowanie

Zamknij:Close


  • Intencja nadesłana przez:
    Anonimowy proszący
    (Jan 10,2020)

    "O uratowanie małżeństwa Anny i Jacka."   Read more


  • Intencja nadesłana przez:
    Marta Kaleta
    (Jan 3,2020)

    " Proszę o modlitwę za zmarłego profesora z mojego liceum, Kazimierza Kieliana, wspaniałego..."   Read more


  • Intencja nadesłana przez:
    Anonimowy proszący
    (Nov 30,2019)

    "Proszę o uwolnienie z przekleństwa finansowego dla mojej rodziny"   Read more


Wyświetl listę intencji