Menu
Do góry
Wspólnota Dobrego Słowa i Eucharystii

Aktualności

Kol 3,1-11; Ps 145,2-3.10-13; Łk 6,23; Łk 6,20-26

Umieraj i żyj!

Duchu Święty, dziękuję Ci, że objawiasz nam Boga takiego, jakim jest. Błagam Cię, zmiłuj się nade mną, nad tymi, którzy w tej chwili też chcą szukać kontaktu z Bogiem, i oczyszczaj nas z wszelkiego bałwochwalstwa, czyli z każdego miejsca i sposobu, w których oddajemy cześć jakimś bałwanom naszych odczuć, naszych lęków, naszych błędnych wyobrażeń bądź bałwanom naszej pychy, naszego przekonania, że my już nie musimy poznawać, jaki jest Bóg, że my już jesteśmy z Nim na ty.

Jeśli chodzi się z Bogiem, który objawił się w słowie i objawia się w słowie, jeśli się z Nim żyje, to nie ma miejsca na nudę. Dlaczego? Psalmista mówi: Każdego dnia będę Ciebie błogosławił i na wieki wysławiał Twoje imię. Królestwo Twoje – ostatnia zwrotka dzisiejszego psalmu – królestwem wszystkich wieków. Przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie. Jak tu się nudzić z takim Bogiem?! Taki Bóg jest! W każdym pokoleniu, w każdym wieku panuje, objawia wspaniałość chwały Swojego Królestwa. Bóg jest tym, który działa w tej chwili. Ojciec Mój działa – mówi Jezus – i Ja działam (J 5,17). Kiedy to mówi? Wtedy, kiedy Go oskarżają, że narusza szabat. W chodzeniu za Jezusem nie ma miejsca na nudę. Jeśli jest nuda, to znaczy, że kontakt z żywym Bogiem uległ załamaniu. Na to oczywiście też jest sposób, bo Pan Bóg panuje nad wszystkim, w każdym pokoleniu, w każdej sprawie.

Jeśli odkrywam jakiś rozdźwięk między tym, co mówi słowo Boże, a tym, co mówią moje odczucia, między wspaniałością, o której mówi słowo Boże, a nudą i znużeniem, które mnie dopadło, to oczywiste, że nie mam się potępiać. Absolutnie, nie mam się potępiać, odinstalowywać, powiedzieć, że coś skopałem i do widzenia, mam teraz przestać wierzyć czy dać sobie z tym sposób. Nie! Tym bardziej jestem wołany i przynaglany przed Pana. Do czego? Do tego, o czym mówi św. Paweł: Zadajcie więc śmierć temu, co jest przyziemne w was, co jest bałwochwalstwem.

Jeżeli słyszę, jeżeli słyszysz, że Bóg nie jest nudny, a nudzę się, jeżeli słyszysz czy słyszę, że w chodzeniu za Bogiem nie ma miejsca na jakąś bezczynność, ale nie ma też miejsca na jakiś chory aktywizm, tylko jest miejsce na życie, to konflikt, który się we mnie budzi, jest przez słowo Boże ogarnięty konkretnym wyzwaniem. Jakim? Zadajcie więc śmierć temu. Niech to umiera.

Często myślimy – jak już nie raz wspominaliśmy – że jak ma w nas coś umierać, że jak Bóg chce z nas coś wyrzucić, że coś w nas ma uleć przemianie, to wydaje się nam, że jesteśmy do niczego, że to my znowu coś skopaliśmy, że to w nas coś jest nie takie. Natomiast Bóg chce z nas coś wyrzucić. I nie chce robić nam scen, jak często robili ludzie, którzy się na nas zawiedli, którzy odkryli, że tak naprawdę nie ma w nas tego, co mówiliśmy, co obiecywaliśmy. Nie. Bóg nie robi takich scen. Bóg wyrzuca, oczyszcza, przycina to, co przeszkadza w nas owocować Jego łasce.

Dlatego Jezus patrząc na swoich uczniów i widząc ich nastawienie względem Niego, ich otwartość na to, co głosi, już wyłapuje te miejsca, które będą przeżywać. A jakie będą przeżywać? W konfrontacji ze światem, z tym, co ma świat do powiedzenia będą przeżywać w sobie ubóstwo. Będą przeżywać głód w obliczu tej sytości albo nawet moglibyśmy powiedzieć przeobfitości, jaką świat proponuje, bo przecież z każdej strony wciskają się nam reklamy, wciskają się nam różne dźwięki, huki, które ogłuszają, ogłupiają. Świat to proponuje i uczniowie to będą przeżywać, dlatego Jezus im mówi: Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, (…). Błogosławieni wy, którzy teraz głodujecie, (…). Błogosławieni wy, którzy teraz płaczecie, (…). Błogosławieni będziecie, kiedy idąc za Mną, nagle spotykacie się z nienawiścią, z kpiną, ze wzgardą świata tego zewnętrznego i tego, który jest wewnątrz was, a który Paweł określa dawnym człowiekiem, starym człowiekiem. Tej części w nas należy się tylko jedno: wyrok śmierci. To ma w nas umierać.

Jezus zaprasza, aby nie tyle skupiać się na tym, co jest cierpieniem, zmaganiem, nie tyle przeżywać, roztrząsać to, co zmarnowaliśmy, tylko zaprasza nas, by nadawać temu właściwy kierunek, właściwy sens, cel, żeby przeżywać to dla kogoś. Dla kogo? Dla kogo ty to przeżywasz? Nie wyskakuj teraz – bo może masz taką pokusę – żeby powiedzieć: Oczywiście, że dla Boga! Oczywiście dla kogoś drugiego. Nie, nie wyskakuj, tylko powiedz sobie uczciwie. Może tak, może rzeczywiście wyjdzie, że tak sobie odpowiesz.

Dla kogo to przeżywasz? Dla kogo znosisz ten głód nienasycenia? Dla kogo tę niewygodę, jaką jest twoja – co św. Paweł dzisiaj mówi – rozpusta, nieczystość, lubieżność, zła żądza, chciwość, plotkarstwo, obmowa? Dla kogo tę niewygodę, która polega na tym, że nie chcesz temu ulegać, a to odczuwasz i świadomie przeżywasz? Dla kogo to znosisz? Czy nadajesz temu sens, kierunek? Bo jeśli nadajesz temu sens, kierunek i mówisz: Jezu, dla Ciebie! Dla Jezusa. Bardzo prosto: Dla Jezusa. Nie chcę tego zrobić. Nie chcę się do niego odezwać. Nie chcę do niej napisać SMS-a. Nie chcę znowu jej przebaczyć, jemu przebaczyć. Ale robię to dla Jezusa. Uczciwie to mówisz: Dla Jezusa. Wtedy to, co przeżywasz, pomaga ci w procesie, o którym mówi św. Paweł. A jaki to jest proces? Proces ciągłego odnawiania się, ku głębszemu poznaniu Boga według obrazu tego, który Go stworzył (por.: Kol 310). Proces odnawiania się. Nie: nudzenia się.

Często nasze kłopoty w odkrywaniu świeżości w kontakcie z Panem Bogiem polegają na tym, że skupiamy się na sobie, dla siebie to przeżywamy, coś chcemy ugrać dla siebie, a nie dla Niego. Nie dla Niego. Bo my myślimy, że coś stracimy. My zyskamy, jeśli cokolwiek stracimy. To niechęć do tego, żeby chodzić za Nim.

Dzisiaj w Czytaniu Godziny Czytań jest fragment nauki, którą zostawia św. Bernard opat, który mówi, żeby, kontaktując się z Bogiem, zacząć od pierwszego stopnia. Pierwszy stopień kontemplacji, najmilsi, wymaga, aby nieustannie rozważać, czego Pan Bóg pragnie, co Jemu się podoba i co byłoby Mu przyjemne. (II Czytanie w Godzinie Czytań na środę XXIII Tygodnia Okresu Zwykłego). Ktoś może powiedzieć, słuchając tego: Ojej, jakie to górnolotne. Ale św. Bernard zna życie. I co mówi?

Ponieważ jednak wszyscy upadamy często i nasze usiłowania sprzeciwiają się świętej Jego woli, zamiast się z nią jednoczyć i dostosować do niej, dlatego upokorzmy się przed potężną ręką Najwyższego i zechciejmy okazać całą naszą nędzę Jego miłosierdziu, mówiąc: „Uzdrów mnie Panie, a stanę się zdrowy, zbaw mnie, a będę uratowany.” oraz „Panie, zmiłuj się nade mną, uzdrów mą duszę, bo zgrzeszyłem przeciw Tobie” (tamże). Cudowne! Realne.

Zwróćmy uwagę: upokorzmy się pod potężną ręką Najwyższego i zechciejmy okazać całą naszą nędzę Jego miłosierdziu. Nie swoim żalom. Nie swoim utyskiwaniom. Nie swoim mówieniom: Boże, jaka jestem naiwna. Boże, jaki jestem głupi. Nie! Jego miłosierdziu.

Mówi św. Bernard dalej: Kiedy zaś przez takie rozmyślanie – słyszysz droga siostro i bracie? – oczy serca zostaną już oczyszczone, nie będziemy odczuwać goryczy duchowej – powiedzielibyśmy: znudzenia duchowego – ale raczej wielką rozkosz w Duchu Bożym. I nie będziemy zastanawiać się, jaka jest wola Boża względem nas, ale jaka jest sama w sobie (tamże).

Niech mówią o chwale Twojego Królestwa. Niech głoszą Twoją potęgę – mówi dziś psalmista. Niech Cię wielbią Panie wszystkie Twoje dzieła. Niech Cię błogosławią Twoi święci. Aby synom ludzkim oznajmić Twoją potęgę i wspaniałość Twojego Królestwa. Zanim to będziesz robił, Bóg chce, abyś sam tego doświadczył. Porozmawiajcie razem o tym.

Ksiądz Leszek Starczewski

Słowo

2020.09.19. Homilia - ks. Rafał Dudała (15)
19 wrzesień 2020 21:29
2020.09.10. Homilia - ks. Miłosz Hołda (7)
17 wrzesień 2020 21:10
2020.09.10. Homilia - ks. Rafał Dudała (17)
10 wrzesień 2020 21:10

Echo Słowa

Gościmy

Odwiedza nas 557 gości oraz 0 użytkowników.

Nowi użytkownicy

Zalogowani

Wszyscy

714012
DzisiajDzisiaj195
WczorajWczoraj204
W tym tyg.W tym tyg.399
W tym mies.W tym mies.4889
WszyscyWszyscy714012

logowanie

Zamknij:Close


  • Intencja nadesłana przez:
    Anonimowy proszący
    (Jan 10,2020)

    "O uratowanie małżeństwa Anny i Jacka."   Read more


  • Intencja nadesłana przez:
    Marta Kaleta
    (Jan 3,2020)

    " Proszę o modlitwę za zmarłego profesora z mojego liceum, Kazimierza Kieliana, wspaniałego..."   Read more


  • Intencja nadesłana przez:
    Anonimowy proszący
    (Nov 30,2019)

    "Proszę o uwolnienie z przekleństwa finansowego dla mojej rodziny"   Read more


Wyświetl listę intencji