Menu
Do góry
Wspólnota Dobrego Słowa i Eucharystii

Aktualności

Kol 1,24-2,3; Ps 62,6-7,9; J 10,27; Łk 6,6-11

Gdy na dobre nie wyszło...

        Duchu Święty, spraw, abyśmy spokornieli wobec tajemnicy naszego życia, tajemnicy dobra, abyśmy uczyli się, że tylko Bóg jest dobry i tylko On wie, co jest dobre, a nie ustalali, co jest dobre.

          Dziś słowo Boże wychodzi naprzeciw wobec pewnego problemu, jaki może zaistnieć w naszym codziennym życiu. Jaki to problem? Rozpoznawanie dobra. Jak rozpoznać dobro, czy, jak przekazać dobro, które jest rzeczywistym dobrem, czyli pochodzi od Boga.

             Najpierw Paweł.

Paweł z radością przyjmuje cierpienia i ofiarowuje je w wielkiej walce za tych, którzy dali się porwać, uwieść, zdobyć głoszonemu przez niego słowu. Wie Paweł, że nie wszystko wyłożył, że nie na wszystko jest w stanie odpowiedzieć, że nie jest w stanie rozpoznać, co służy prawdziwemu dobru w poszczególnych przypadkach. Głosi zasady i pouczenia wynikające z Bożego słowa, z miłości, jak mówi, ale znajduje też na tę swoją niewiedzę sposób. Jaki? Ofiarowuje cierpienia za nich. Bo wie, że przez zjednoczenie się z Chrystusem dopełnia tego, czego brakuje w tym ciele Chrystusa, właśnie w Kościele, w tych osobach, do których nie potrafi trafić, których nie umie przekonać, nie umie nakierować. Jest bezsilny wobec ich buntu, ich decyzji, czy wobec zranień, jakie mu zadają. Owszem, walczy na modlitwie. Owszem poucza. Mówi: Jezusa głosimy, upominając każdego człowieka i ucząc każdego człowieka z całą mądrością. Mówi żeby pogłębić zrozumienie obecności Chrystusa w ich życiu, ku osiągnięciu całego bogactwa pełni zrozumienia, ku głębszemu poznaniu tajemnicy Boga, to jest Chrystusa. I dodaje: Raduję się w cierpieniach za was.

             Tak, są takie osoby, do których nie trafia dobro, jakie chcesz im przekazać, które cię ranią, które odpowiadają zranieniem. Już nie raz to mówiłem, że jeden ze starszych księży uczących sztuki prowadzenia katechez nauczył mnie bardzo praktycznej rzeczy: uczniowie, którzy zadają ci rany, którzy cię denerwują, którzy zbijają cię z tropu, którzy są przykrzy, to są uczniowie, którzy w ten sposób proszą cię o modlitwę za nich. Więc jeżeli ktoś cię rani i odczuwasz ból, to chodź z tym bólem na modlitwie, czyń z niego modlitwę. Nie odreagowuj tym bólem na nich, tylko mów Bogu: Boże, chodzę z tym bólem, jeżeli to mnie jeszcze boli. Chcę to ofiarować za nich. Dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół. Tego Kościoła, który stanowią osoby sprawiające ci trudność i przykrość. Chodzić z tym, modlitwą to czynić. Kiedy to uczynimy modlitwą, to rzeczywiście doświadczamy głębokiego pokoju, a nawet radości. To działa, jeżeli jest stosowane w życiu.

To pierwszy sposób trafiania z dobrem do osób, do których nie umiemy trafić. Przykrość, trudność, to że mamy kłopot, a może nawet męczymy się z tym, że nie potrafimy do nich dotrzeć – czynić to modlitwą. Świadomie to przeżywać, ofiarowywać to za nich. Ilekroć cię zaboli, mówić: To za niego. To za nią. To za nich.

          Druga rzecz: może być tak, iż nasze pojęcie dobra mija się całkowicie z pojęciem, jakie ma Bóg. Zwróćmy uwagę, że faryzeusze i uczeni w Piśmie poustalali przepisy, którymi mieli pilnować Naród Wybrany, żeby nie odszedł od Boga, nie wpadł w kolejną niewolę, ale zrobili to w taki sposób, iż nie dostrzegali, że uzdrowienie, które dokonuje się w święty szabat, jest darem Boga, a nie odcięciem się od tego daru. Tak pojmowali dobro. Ustalili, że nie jest dobre przywrócić komuś w szabat zdrowie. I co robią? Śledzili Go, czy w szabat uzdrawia, żeby znaleźć powód do oskarżenia Go.

         Nasza reakcja może być i taka: widzimy, że inni lepiej, korzystniej przeżywają wiarę, że innych dotyka uzdrowienie, i dla nas jest to powód do oskarżenia Jezusa. Badamy tego Jezusa, poprzez przedstawianie Mu prób. Jeśli ich nie spełnia, oskarżamy Go. Może tak być. A kiedy tak jest? Kiedy to my ustalamy, co jest dobre, a co złe. Kiedy nie oddajemy tego Bogu, który w wolny sposób wychodzi do nas i niesie nam to dobro tak, jak On to widzi. Pytam was: Czy wolno w szabat dobrze czynić, czy wolno źle czynić? życie ocalić czy zniszczyć? Wydaje się, że to pytanie retoryczne, po którym, jeśli w ogóle ma paść jakaś odpowiedź, to przecież jasne, że trzeba tak zrobić, ale to nie jest jasne dla ludzi, którzy są zaślepieni przez własną wizję dobra. I dla nas pewne rzeczy nie są jasne, bo jesteśmy w oparach, mrokach swoich ustaleń, przyzwyczajeń tego, jak my pojmujemy dobro i tego jak my je ustaliliśmy. I często powtarzamy: Ale ja jestem na tym etapie i tak pojmuję, i nikt mi tu nic nie będzie tłumaczył. Są zaślepieni. Kiedy Bóg to nas demaskuje, kiedy Bóg robi swoje – bo Bóg będzie robił swoje – kiedy będzie uzdrawiał, tak, jak On i kiedy On będzie chciał, to co się wtedy dzieje z tą częścią nas, która ustaliła, że tak dobro nie wygląda, że Bóg powinien zadziałać w inny sposób? Oni zaś wpadli w szał i naradzali się między sobą, co by uczynić Jezusowi. Wpadamy w szał. Właśnie. Jeśli to, że w tej chwili o tym mówimy, budzi w tobie reakcję, przez przypomnienie sobie z przeszłości, czy może teraz, jakiegoś szału, zasmucenia, że rzeczywiście tak działam, tak reaguję, to słowo Boże zaprasza cię, żebyś to, co odkryłaś/odkryłeś przedstawiał Bogu. Żebyś tego trudu – bo może nie chcesz tak reagować, a może chcesz – żebyś o tym mówił Bogu, świadomie to przeżywał: Boże, ja tak reaguję. Boże przyjmij to. Boże, Ty to przemień. Żebyś sam/sama się nie siliła, bo wpadniesz w szał zniechęcenia, obojętności, oskarżeń, pretensji, goryczy, a Bóg nie chce tego dla ciebie. W sobie właściwy sposób, w czasie, który On wybierze, przekaże to dobro, które jest prawdziwym dobrem. Nie pozornym dobrem, w jednej czwartej dobrem, trochę dobrem, dobrem na tę chwilę, tylko dobrem, które ma ci służyć w sposób trwały, które ma cię wprowadzić ciebie i mnie tam, gdzie już niczym nie jest zagrożone życie, czyli do pełni zbawienia.

Ksiądz Leszek Starczewski

Słowo

2020.09.24. Homilia - ks. Rafał Dudała (34)
24 wrzesień 2020 21:05
2020.09.19. Homilia - ks. Rafał Dudała (35)
19 wrzesień 2020 21:29
2020.09.10. Homilia - ks. Miłosz Hołda (19)
17 wrzesień 2020 21:10
2020.09.10. Homilia - ks. Rafał Dudała (27)
10 wrzesień 2020 21:10

Echo Słowa

Gościmy

Odwiedza nas 606 gości oraz 0 użytkowników.

Nowi użytkownicy

Zalogowani

Wszyscy

715810
DzisiajDzisiaj59
WczorajWczoraj263
W tym tyg.W tym tyg.839
W tym mies.W tym mies.6687
WszyscyWszyscy715810

logowanie

Zamknij:Close


  • Intencja nadesłana przez:
    Anonimowy proszący
    (Jan 10,2020)

    "O uratowanie małżeństwa Anny i Jacka."   Read more


  • Intencja nadesłana przez:
    Marta Kaleta
    (Jan 3,2020)

    " Proszę o modlitwę za zmarłego profesora z mojego liceum, Kazimierza Kieliana, wspaniałego..."   Read more


  • Intencja nadesłana przez:
    Anonimowy proszący
    (Nov 30,2019)

    "Proszę o uwolnienie z przekleństwa finansowego dla mojej rodziny"   Read more


Wyświetl listę intencji