Menu
Do góry
Wspólnota Dobrego Słowa i Eucharystii

Aktualności

Kol 1,9-14; Ps 98,2-6; Mt 4,19; Łk 5,1-11

No to płyniemy. Gdzie?

Jeden mądry człowiek Kościoła, teolog Karl Rahner mówił, że nie ma życia świeckiego, ale każde należy do Pana. Czy to ksiądz, czy siostra zakonna, czy świecki, mama, tata – wszyscy jesteśmy Jego, a więc wszyscy jesteśmy także powołani. Jeśli to jest prawda, to historia Piotra z dzisiejszej Ewangelii jest także naszą historią, i ten opis powołania Piotra odbija się także w naszym życiu.

Widać, że Jezus podchodzi do niego jakby przypadkiem. Naucza wtedy na brzegu jeziora Genezaret, potrzebuje łodzi, bo z niej głos niesie się lepiej po falach jeziora i wchodzi do niej. Piotr po pracy płucze sieci. Czy to już jest początek powołania, czy zaledwie przypadkowe spotkanie? Na pewno Piotr zmęczony po pracy mógł Jezusowi odburknąć, żeby sobie poszedł, jednak był na tyle otwarty i zainteresowany, że udzielił mu swojej łodzi i odbił nieco razem z Jezusem, siedząc tam. Wszystko zaczyna się bardzo niewinnie od czasu traconego z Panem, od zwykłego zainteresowania.

Później przychodzi czas na próbę. Jezus nakazuje Piotrowi wypłynąć na głębię i zarzucić tam sieci na połów. Właściwie wtrąca się w jego profesjonalne sprawy, bo to Piotr jest tutaj rybakiem. Zaprasza go bardzo dwuznacznym poleceniem, żeby wypłynął na głębię. Fizycznie znaczy to: odbij od brzegu. Duchowo, intelektualnie, życiowo może znaczyć to bardzo wiele rzeczy. Jak mówił kapitalny filozof i teolog Abraham Joshua Heschel: Często brodzimy przy brzegu naszego życia nie wiedząc nawet, jakie rzeczy czekają nas na głębi tego morza, którym jest nasze życie.Nie podejmujemy wyzwań, intelektualnych i duchowych zmagań. Nie chcemy wypłynąć dalej. Ta prośba Jezusa: Wypłyń na głębię, może znaczyć to wszystko, nie tylko fizyczne wypłynięcie, ale: Zacznij wreszcie szukać. Nie zadowalaj się życiem przy brzegu.

Chociaż Piotr wie, że po ludzku to trudne, a nawet nieopłacalne, jest posłuszny słowu Jezusa. Chociaż nic nie złowił, wypływa. I tam dokonuje tego cudownego połowu. Pan potwierdza cudem moc słowa, które powołuje Piotra.

Reakcja Piotra jest reakcją każdego powoływanego proroka. Każdy, kto mierzy się z Panem i spotyka z Jego słowem, autentycznie z Jego mocą, widzi także swoją słabość i grzeszność. I widzi, że ta droga. do której zaprasza Pan, przekracza jego siły: Panie, jestem grzeszny. Odejdź ode mnie. Jezus gasi ten lęk: Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił. Nie bój sięto słyszy także każdy prorok Starego Testamentu. Nie bój się, wiem, że jesteś zbyt słaby, żeby iść za Mną i ze Mną. Nie bój się, Ja będę z tobą, dodam ci sił. Będziesz łowił ludzi.

Co oznacza ten obraz dla Piotra? Już za chwilę się przekona, będzie wyciągał ludzi ze środowiska grzechu i przeprowadzał do nowego środowiska życia, z grzechu i śmierci do życia w Chrystusie. Ten obraz także w literaturze żydowskiej ma konkretne znaczenie: Aniołowie na końcu czasów wyjdą, wyciągną ludzi jak ryby w sieci i rozpocznie się sąd. Misja Piotra ma przygotować świat na ten sąd. Powołanie Piotra ma przygotowywać ludzi na sąd. Powołanie Piotra oznacza także koniec starego świata. Zaczyna się sąd nad tym światem, już widać brzask Bożego, nowego Królestwa.

Jeśli prawdą jest to, co mówi Rahner – a myślę, że tak – że każdy z nas ma swoje powołanie i każdy jest powoływany przez Pana, to spróbujmy odnaleźć się w tej scenie z Piotrem. Bóg przychodzi do nas w codzienności i puka. Zaczyna się niewinnie od zwykłego zainteresowania Jego osobą. Później zaczyna się już poważniej: Wypłyń na głębię.Nie szukaj przy brzegu swojego życia. Dlaczego taplasz się ciągle przy brzegu, kiedy Pan zaprasza cię na głębię? Czym jest ta głębia dzisiaj, kiedy ją słyszę i odczytuję? Czym? Głębia zaufania, wiary, może poszukiwań także intelektem Pana? Głębia nowych wyzwań życiowych, które stoją przede mną? Zdobądź się na to, żeby nie brodzić tylko przy brzegu swojego życia, w tych płytkich codziennych lękach, strachach, rzeczach, ale wypłyń dalej, wypłyń z Nim głębiej – do czego cię zaprasza.

Tu potrzeba posłuszeństwa słowu, bo po ludzku to wydaje się takie nielogiczne. Posłuszeństwa, jakie okazał Panu Piotr. I nie bój się. Wiadomo, droga z Panem zawsze przekracza twoje siły, ale przecież On idzie z nami. A więc? Płyniemy. Amen

Ksiądz Marcin Kowalski

Słowo

2020.09.19. Homilia - ks. Rafał Dudała (15)
19 wrzesień 2020 21:29
2020.09.10. Homilia - ks. Miłosz Hołda (7)
17 wrzesień 2020 21:10
2020.09.10. Homilia - ks. Rafał Dudała (17)
10 wrzesień 2020 21:10

Echo Słowa

Gościmy

Odwiedza nas 506 gości oraz 0 użytkowników.

Nowi użytkownicy

Zalogowani

Wszyscy

714007
DzisiajDzisiaj190
WczorajWczoraj204
W tym tyg.W tym tyg.394
W tym mies.W tym mies.4884
WszyscyWszyscy714007

logowanie

Zamknij:Close


  • Intencja nadesłana przez:
    Anonimowy proszący
    (Jan 10,2020)

    "O uratowanie małżeństwa Anny i Jacka."   Read more


  • Intencja nadesłana przez:
    Marta Kaleta
    (Jan 3,2020)

    " Proszę o modlitwę za zmarłego profesora z mojego liceum, Kazimierza Kieliana, wspaniałego..."   Read more


  • Intencja nadesłana przez:
    Anonimowy proszący
    (Nov 30,2019)

    "Proszę o uwolnienie z przekleństwa finansowego dla mojej rodziny"   Read more


Wyświetl listę intencji