Menu
Do góry
Wspólnota Dobrego Słowa i Eucharystii

Aktualności

05 Gru 2020;
09:00AM -
Spotkanie formacyjne

Dn 13,41-62; Ps 23,1-6; Ez 33,11; J 8,1-11

Lew i jego zdobycz

Ósmy rozdział Ewangeliiwedług św.Jana, którą dzisiaj czytamy, to Ewangelia ze wszech miar ciekawa.

Po pierwsze dlatego, że ten ósmy rozdział i historia kobiety cudzołożnej, która pojawia się nagle w narracji Janowej ma, oczywiście, związek z tekstem i kontekstem objawienia Jezusa, który obnaża grzech świata, ale także przychodzi po to, żeby otworzyć oczy niewidomym. Ta Ewangelia o kobiecie ma związek z resztą, ale uznaje się ją za jakby obce ciało w tym miejscu w Ewangeliiwedług św.Jana.

Być może wydaje się być podobna do Ewangelii według św. Łukasza. Może jest zapożyczeniem od niego i od tradycji Łukaszowej. W niektórych starych manuskryptach, starych wersjach Pisma, tego fragmentu Ewangelii w ogóle nie mamy, bo jego treść była skandalizująca dla Kościoła, który nie mógł przetrawić tego, że Jezus w tak łatwy sposób puszcza płazem tak poważny grzech.

To ze wszech miar ciekawa Ewangelia, także z uwagi na to, co Pan tam pisze palcem po ziemi. Oderwijmy się dzisiaj od tego wszystkiego, żeby zwrócić uwagę na bardzo dramatyczny kontekst całej sytuacji, w której ta scena się rozegrała.

Uczeni w Piśmie i faryzeuszeludzie sprawiedliwi – przyprowadzili do Niego kobietę, którą pochwycono na cudzołóstwie. Wyrok jest prosty, określa go Prawo. Należy ją ukamienować, bo należy usunąć zło spośród siebie. Chcą wiedzieć, co Jezus uczyni. Wystawiają Go na próbę, bo wiedzą, że jest Nauczycielem miłosierdzia, że często ma do czynienia z grzesznikami, że pozyskuje ich dla Królestwa, odzyskuje ich życie, broni ich, w jakiś sposób jest ich przyjacielem.

W odpowiedzi na ich nalegania – możemy sobie wyobrazić, jak naciskają na Niego – Jezus odpowiada: Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień". I powtórnie nachyliwszy się, pisał na ziemi.

I tutaj dzieje się coś, co dla mnie nie jest do końca jasne. Ci sprawiedliwi ludzie, faryzeusze i uczeni w Piśmie, zaczynają odchodzić. Rzecz jasna, każdy ma jakieś grzechy i każdy jest tylko i wyłącznie grzesznikiem, ale czy to nie pozwala im osądzać tej kobiety, czy to nie pozwala im jej skazać? Czy to powinno im wytrącić, i wytrąca, kamienie z rąk? Czy fakt, że jesteśmy grzesznikami, nie pozwala nam nazywać i wskazywać grzechu u innych? W tym przypadku chodzi pewnie nie o nazywanie grzechu, ale o ukaranie go oni chcą ją zabić. Wydaje im się, że mają do tego prawo.

Jezus - i to jest, wydaje mi się, najciekawsza część tej Ewangelii - staje pomiędzy nią, a nimi. Wyobrażam sobie, co by się stało, gdyby któryś z nich zechciał jednak rzucić kamieniem, gdyby się zamachnął. Czy Jezus wstałby wówczas, wyprostował się i wziął ten kamień na siebie? Czy Jezus wyprostowałby się i skoczył ku temu faryzeuszowi? Czy zmierzyłby go wzrokiem, czy ryknąłby, jak lew?

Wyobrażam sobie, że w tej scenie, Jezus jest jak lew, który pilnuje swojej zdobyczy. Ta kobieta jest Jego zdobyczą. Ta kobieta należy do Niego. Tak, jak każdy grzesznik, ta kobieta należy do Jego miłosierdzia, do Boga. I sąd nad nią ostatecznie może być tylko Boży. Jezus nie pozwoli, żeby ktokolwiek rzucił w nią kamieniem, żeby ktokolwiek wydał na nią sąd, skazał ją już za życia. Bo jeszcze ma szansę, może się jeszcze nawrócić.

W tej pozie pilnującego swojej zdobyczy lwa, Jezus wystąpi i występuje wobec każdego z nas, oskarżanych przez innych, oskarżanych przez szatana. Wyobraźmy sobie tę scenę na końcu naszego życia, kiedy wystąpi, szatan, żeby jak ci sprawiedliwi faryzeusze i saduceusze rzucać w nas kamieniami oskarżeń. Jeśli jesteśmy łupem Jezusa, jeśli oddaliśmy się Jemu, jeśli jesteśmy bezpieczni w Jego rękach, w rękach Lwa Judy, to On nas obroni.

To, że Jezus broni swojego łupu, że broni tych, którzy chcą być Jego łupem i oddają Mu swój grzech, sprawia, że z jednej strony możemy czuć się bezpieczni, a z drugiej strony nie ryzykujmy z oskarżaniem drugich w ten sam sposób. Nie ryzykujmy, wpadnięcia w łapy, kły, czy moc tego Lwa, który stoi pomiędzy swoją zdobyczą, a tymi, którzy próbują Mu ją wyrwać, którzy próbują osądzać drugich. Nie ryzykujmy tego spotkania z Jezusem Lwem. Jlepiej jest być Jego zdobyczą, grzesznikiem, który powierza się Jego mocy. Amen.

Ksiądz Marcin Kowalski

Słowo

2020-11-19 - Homilia - ks. Miłosz Hołda (18)
19 listopad 2020 21:11
2020-11-12_Homilia - ks. Rafał Dudała (23)
12 listopad 2020 20:02
Adoracja 1. czwartek listopada - Akt Żalu (26)
Adoracja-akt zalu.mp3 (Formacja WDSIE 2020/2021)
11 listopad 2020 12:54
Adoracja 1. czwartek listopada - Akt Miłości (27)
Adoracja-akt milosci.mp3 (Formacja WDSIE 2020/2021)
11 listopad 2020 12:53
Adoracja 1. czwartek listopada - Akt Nadziei (19)
Adoracja-akt nadziei.mp3 (Formacja WDSIE 2020/2021)
11 listopad 2020 12:52

Echo Słowa

Gościmy

Odwiedza nas 654 gości oraz 2 użytkowników.

Nowi użytkownicy

Zalogowani

Wszyscy

730175
DzisiajDzisiaj174
WczorajWczoraj185
W tym tyg.W tym tyg.359
W tym mies.W tym mies.7285
WszyscyWszyscy730175

logowanie