Menu
Do góry
Wspólnota Dobrego Słowa i Eucharystii

Aktualności

Dobre Słowo 16.09.2015 r., poniedziałek w IV Tygodniu Wielkiego Postu.

Iz 65,17-21; Ps 30,2.4-6.11-12a.13b; Ps 130,5.7; J 4,43-54

Wesele i pogrzeb w Kanie

Ile cudów może zdarzyć się w jednej Kanie Galilejskiej? Zazwyczaj kojarzymy to miejsce ze spektakularnym cudem, pięknym i radosnym, dotyczącym przemienia wody w wino, czyli z Jezusem, który towarzyszy małżonkom – młodej parze, towarzyszy radości ludzkiej. Pobłogosławił ją, dając nowożeńcom wino, które się nie wyczerpie – wino swojej Ewangelii. To jest pierwszy cud w Kanie Galilejskiej.

Drugi, znacznie mniej rozpoznawalny, opisuje św. Jan w czwartym rozdziale swojej Ewangelii. Jezus wyszedł stamtąd do Galilei. Był już w Jerozolimie, przechodził przez Samarię –słynna rozmowa z kobietą z Samarii –i znowu wraca do Kany Galilejskiej. Jego historia zatacza koło. Tym razem jednak w Kanie Galilejskiej nie czeka Go żadne przyjemne spotkanie. Nie będzie to cud pełen radości, ale raczej dotyk śmierci, zetknięcie ze śmiercią. Dwie diametralnie różne sytuacje, które spotykają Pana w Kanie Galilejskiej. Przybywa do Niego urzędnik królewski, którego syn choruje, a właściwie już umiera.

Sytuacja egzystencjalna, która w wielu z nas – co można wyczytać z różnego rodzaju rozmów duchowych, które się prowadzi – wywołuje ogromny bunt i opór przeciwko Bogu.

W sytuacjach, w których tracimy coś, a szczególnie gdy tracimy swoich bliskich: rodzice – dziecko, współmałżonka, nawet i w starszym wieku, odzywa się w nas ta natura, która skłonna jest kłócić się z Bogiem i wyrzucać Mu to, co się stało.

Zobaczcie, jak diametralnie różną pozycję od tej naszej, dzisiejszej, przyjmuje urzędnik królewski w czasach starożytnych. Być może ludzie byli wtedy bardziej pobożni. Nie kwestionowali Bożego panowania nad światem czy też w ich życiu, Uznawali Jego moc. Z jaką pokorą ten człowiek, mając sam władzę i autorytet, poddaje się mocy i władzy Bożej.

On nie pogodził się z tą sytuacją i z tym wydarzeniem. To nie jest proste pogodzenie się z tragizmem i śmiercią dziecka. Wręcz przeciwnie! On walczy o to, aby ten syn został uzdrowiony, aby Jezus przywrócił mu zdrowie, a właściwie wyrwał go śmierci. Ale walczy o to, nie rzucając wyzwania w twarz Bogu, czy wyrzekając na Niego, ale prosząc, pokornie przychodząc do Jezusa.

Jezus nie jest łatwym partnerem do dialogu w takiej sytuacji, bo On rzeczywiście zachowuje się jak Bóg. Wydaje się być znużony ludźmi, którzy nastają zewsząd: Jeżeli znaków i cudów nie zobaczycie, nie uwierzycie. Ale ten nie ustępuje, nastaje: Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko. Jezus odsyła go znowu z trudnym słowem: Idź, syn twój żyje. Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i tak dokonuje się drugi cud w Kanie Galilejskiej. Cud nie mniejszy od pierwszego – cud zwycięstwa Jezusa nad śmiercią. Cud w diametralnie różnych okolicznościach, w okolicznościach płaczu i tragedii ludzkiej.

Moja Kana Galilejska? Jest w niej wszystko: i wesele, i radość życia, i tragedie, i śmierć, i także odchodzenie innych. Czy wszystko to potrafię przeżywać z Jezusem? A właściwie: Czy przeżywam to z Jezusem?

Są tacy, którym łatwiej jest przeżywać z Jezusem tylko tragedie swojego życia, nie dzielą się z Nim radością i weselem. Tym słowo przypomina, że w Kanie zdarzyła się nie tylko tragedia, jest tam mnóstwo radości. W twoim życiu jest także mnóstwo dobra, radości, którym dziel się z Panem, ciesz się z tego, bo może nie nadarzy ci się już ku temu okazja.

Dla innych, słuchających tego słowa, Kana może kojarzyć się z cierpieniem, trudnym doświadczeniem ostatnich dni. Jaką postawę przyjmujemy wobec Pana? Czy, jak większość współczesnych, rzucamy Mu wyzwanie? Narzekamy na Jego opatrzność? To jest trudna pozycja, bo nie daje Bogu możliwości działania w naszym życiu. Nie daje Bogu możliwości uzdrawiania naszych serc i relacji.

Jeśli w naszej Kanie dzisiaj jest pogrzeb, to spróbujmy przyjąć postawę tego królewskiego urzędnika, który prosi, próbuje zrozumieć Boży plan. Próbuje zaprosić Jezusa do działania. Walczy o to, aby On był tam obecny, a nie wypędza Go swoją niewiarą.

Kana Galilejska... Radość przeplata się z weselem. Jak w moim życiu: wesele i pogrzeb. Do czego dzisiaj chcę zaprosić Jezusa?

Ksiądz Marcin Kowalski

Słowo

2021.07.18. - Rekolekcje - Homilia 7 (32)
2021.07.18. - Rekolekcje - Homilia 7.mp3 (Formacja WDSIE 2020/2021)
19 lipiec 2021 11:19
2021.07.17. - Rekolekcje - Konferencja 9 (119)
17 lipiec 2021 23:04
2021.07.17. - Rekolekcje - Homilia 6 (32)
2021.07.17. - Rekolekcje - Homilia 6.mp3 (Formacja WDSIE 2020/2021)
17 lipiec 2021 23:02
2021.07.17. - Rekolekcje - Konferencja 8 (35)
17 lipiec 2021 23:02
2021.07.16. - Rekolekcje - Homilia 5 (31)
2021.07.16. - Rekolekcje - Homilia 5.mp3 (Formacja WDSIE 2020/2021)
16 lipiec 2021 17:34

Echo Słowa

Gościmy

Odwiedza nas 1162 gości oraz 0 użytkowników.

Nowi użytkownicy

Zalogowani

Wszyscy

783849
DzisiajDzisiaj10
WczorajWczoraj124
W tym tyg.W tym tyg.481
W tym mies.W tym mies.481
WszyscyWszyscy783849

logowanie