Drukuj
Kategoria: Dobre Słowo

Wasze czy nie wasze serca?

Najistotniejsza w relacji z Bogiem jest miłość. Stąd też wszelkie działania podejmowane w rozpoczętym Wielkim Poście, jeśli nie służą miłości, jaką Bóg ma ku nam, stają się zatruwaniem sobie i innym - i tak przecież już niełatwego - życia.

Bóg chce serca, bo tu bije bądź umiera nasze życie. Nie da się Go oszukać. Wie, gdzie się zaczynamy i wykańczamy. Rozdzierajacie wasze serca… Pan chce naszej izdebki, przebywania z Nim w ukryciu, bo On widzi w ukryciu. Nie dowidzi działań na pokaz. Te nagradzają się same.

Co rozpoznaje jako życie poza swoją izdebką, takie na pokaz? Czym mogę przysłużyć się tej miłości, która z ukrycia potrafi nawiązywać zdrowe relacje z sobą, innymi ludźmi i z Panem Bogiem?

Może nie trzeba w tym Wielkim Poście szukać wyrzeczeń i ograniczeń, a jedynie z miłością i większym szacunkiem przyjąć te, których tyle już mamy?