Drukuj

Dobre Słowo 2015-01-01

posted by: Leszek Starczewski
Poprawiono: 02 styczeń 2015

 

Nie jest łatwo poradzić sobie z prostym pytaniem

           Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie? – to pytanie zadane przez ważnych ludzi z Jerozolimy zostało skierowane do ekstrawaganckiego Jana znad Jordanu. A kim On jest? Chrzciciel – to Jego "ręce", a Głos – to miejsce dla Słowa.

         Jan poradził sobie z tym pytaniem. Mógł być ”kimś” dla Jerozolimy - stolicy i świętego miasta. Nie chciał. Mimo usilnych ofert i wręcz zaaranżowanego castingu na Mesjasza, Eliasza i proroka, zdecydował się pozostać wiernym sobie. Takiemu sobie, który „dla świata jest nikim, a dla Boga jest całym światem”.

Z szerokiej gamy możliwych odpowiedzi na pytanie - Kim jesteś? Jan Chrzciciel wybrał jedną: Prawdę.

Ilu z nas dziś poradziłoby sobie z tym pytaniem?

Komu udałoby się uniknąć tego, aby odpowiadając nie zalać potokiem słów, ale być głosem dla Słowa?

Kto uniknąłby pułapki pustego milczenia, które skrywa, co najmniej, pogardę dla siebie i innych?

Jan odkrywa swoją tożsamość i o niej publicznie świadczy. Jest jeszcze coś, co robi. A mianowicie ma świadomość tego, że nie od niego się świat zaczął, nie na nim skupia i na nim nie kończy. Jan to wolny człowiek, a więc Boży człowiek.

I do nas dziś mówi:

Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała

Słowo najwyraźniej zaprasza nas do zmagania o wolność, która pozwala stawać się Bożym człowiekiem. Jednym z kroków ku niej może stać się pytanie, które dziś wraz z Janem Chrzcicielem usłyszał każdy, kto przeczytał rozważany fragment z Ewangelii: Kim jesteś?

SUPLEMENT:

Emily Dickinson:

Jestem Nikim! A ty?
Czy jesteś – Nikim – Też?
Zatem jest nas aż dwoje?
Pst! Rozejdzie się – wiesz!

Jak monotonnie jest – być Kimś -
Popisującą się Żabą -
Kumkać swe imię – cały Czerwiec -
Stojącym w podziwie Stawom!