Menu
Do góry
Wspólnota Dobrego Słowa i Eucharystii

Aktualności

19 Paź 2019;
09:00AM - 03:00PM
Spotkanie formacyjne na Wesołej
16 Lis 2019;
09:00AM - 03:00PM
Spotkanie formacyjne na Wesołej
07 Gru 2019;
09:00AM - 03:00PM
Spotkanie formacyjne na Wesołej

 

Dobre Słowo 14.09.2014 r. – Święto Podwyższenia Krzyża Świętego

Lb 21,4b-9; Ps 78,1-2.34-38; Flp 2,6-11; J 3,13-17

Miłość bez pojęcia

 

            Duchu Święty, pomóż nam odkryć życiowego Jezusa, który tu i teraz do nas przemawia.

            Zapytałem dziewięćdziesięciu uczniów w trzech klasach, co by powiedzieli o swojej wierze, jeśli chodzi o najważniejszą jej prawdę. Mówiłem to w kontekście takiej wyobrażalnej sceny, że są na telewizyjnym talk show i jest zaproszony wyznawca Allacha, przedstawiciel religii Mojżeszowej, młodzi ludzie w ich wieku i każdy ma 30 sekund, żeby wypowiedzieć najważniejszą prawdę wiary chrześcijańskiej.

            No właśnie, a gdybym zapytał obecnych tutaj: Najważniejsza prawda wiary chrześcijańskiej? Warto sobie odpowiedzieć na pytanie: Co bym powiedział o swojej wierze osobie, która nie zna chrześcijaństwa lub, jak patrzy na chrześcijan, to wszystko chce mieć, ale nie kontakt z nimi: Co bym powiedziała/powiedział? Oczywiście, że nie jest to miarodajna ankieta, ale dosłownie trzech spośród tych dziewięćdziesięciu uczniów odpowiedziało, że najważniejszą prawdą jest ta, że Bóg jest miłością. Wszystkie inne prawdy, jeśli są rozpatrywane bez tej, że Bóg jest miłością, są - mówiąc kolokwialnie - psu na budę. Po co przykazania, jak nie ma miłości. Po co upominanie się nawzajem - tydzień temu Jezus do tego zachęcał - jeśli nie ma miłości. Po co wysiłek i poświęcenie, jeśli nie ma miłości. Idzie się zarżnąć, gdy robi się coś bez miłości. I nie zauroczenia i jakieś fascynacje, czy postanowienia, tylko miłość. Bo istotnie, gdyby zniknęły wszystkie wiadomości o Bogu zapisane w Piśmie Świętym, wszystkie księgi Pisma Świętego, a zostałaby tylko jedna księga, a spośród tej jednej księgi zostałby tylko jeden list, a z tego jednego listu zostałby tylko jeden fragment: Bóg jest miłością, to jest to najważniejsza prawda naszej wiary.

            W każdym sercu ludzkim jest pragnienie miłości. Wszyscy jesteśmy na głodzie miłości bez względu na to, ile mamy lat. Pewnie, że w różnych okresach życia inaczej tej miłości potrzebujemy, ale chodzi ciągle o tę samą miłość, a Bóg jest miłością. A miłość jest z Boga. Niewykluczone, że mamy taki obraz miłości Boga, który delikatnie mówiąc, średnio pokrywa się z oryginałem, tzn. z tym, jaki Bóg jest, jaki się objawia. Ilu z nas tkwi w przekonaniu, że kogo Pan Bóg kocha, temu krzyże daje? Nic bardziej błędnego. Jest to niepełna prawda. Jak to? Pan Bóg lubi się pastwić nad ludźmi? Lubi im zsyłać cierpienie? Jeżeli to jest taka miłość, to ja dziękuję bardzo. Zdejmuję ornat, już nie tylko fałszuję na początku: Chwała na wysokości, ale po prostu idę do domu, jeśli to miałaby być prawda. I nawet nie o mnie chodzi. Tu chodzi o oryginał, czyli o Pismo Święte. Wielu z nas ma takie przekonanie i taki obraz Boga, że jak słyszę o tym, że trzeba jeszcze o coś Pana Boga poprosić.

            Kiedyś jeden z księży biskupów poprosił narzeczonych, żeby poszli jeszcze o coś Pana Boga poprosić, a oni pełni niepokoju powiedzieli: A, jeszcze nam Pan Bóg coś zabierze.

            Ilu z nas ma taki obraz Boga, że Bóg to ktoś, kto zabiera, kto dopomina się cierpienia dla mnie. Nic bardziej błędnego. Jeśli jest to taka miłość, to nie warto dla niej żyć. No to jaka jest to miłość?

            Musiał się zmierzyć także ze schematami i wyobrażeniami o miłości Nikodem, który przyszedł do Jezusa nocą, a o którym jest dzisiaj jedno zdanie. Starszy pan przychodzi do młodego, dobrze zapowiadającego się Nauczyciela. Starszy pan, który sam jest nauczycielem Izraela, uczy o Bogu. W pewnym momencie przychodzi do Jezusa i nagle okazuje się, że niewiele o tym Bogu wie.

            Z całym szacunkiem dla wszystkich babć, dziadków, ale może się tak okazać w życiu państwa. Jeśli my, młodzi, odkrywamy, że niewiele wiemy o Panu Bogu, to mogą to odkryć także starsze osoby, tak jak to odkrył Nikodem, który poszedłszy do Jezusa nocą, mógł oczekiwać lekcji o tym, jak umierać, jak się przygotować do śmierci, a słyszy od Jezusa: Jak się nie narodzisz na nowo, jak na nowo nie spojrzysz na swoją wiarę, to nie ma szans, żebyś odkrył Boga.

            Jeśli się na nowo nie narodzisz, nie spojrzysz codziennie na nowo na Boga, to nie ma szans, żebyś odkrył Boga. Jakieś wyobrażenia o Nim odkryjesz. Jakieś przeczucia, które często idą po linii: Kogo Pan bóg kocha, temu krzyże daje.

            A kto może powiedzieć coś o Bogu? Tylko Jezus. Stąd Nikodem słyszy: Nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił, Syna Człowieczego. A po co wstąpił do nieba? A po co z nieba zstąpił? Żeby pokazać Boga. Nie tylko mówić o Bogu, ale pokazać Boga. Mówić też. Słowa uczą, ale przykłady pociągają.

            Stara zasada, którą mają wpisane od samego początku dzieci: Powiedz mi - zapomnę, ale pokaż mi - zapamiętam.

            Tylko Jezus może mówić o tym, jaki jest Bóg, bo nikt poza Nim Boga nie oglądał. I tylko ten Jezus, którego słowa zostały spisane pod natchnieniem Ducha Świętego, pilnowane przez Ducha Świętego, żeby były spisane tak, jak należy w Piśmie Świętym, może powiedzieć coś o Bogu.

            Więc jaki ten Bóg jest? Jest miłością. Jest tak silną miłością, że tak silną miłość pokazał w Jezusie. I tu drugie błędne wyobrażenie, które często mamy o Bogu. Co to za Ojciec, który kazał tak cierpieć Synowi? W takich boleściach.

            Jeśli ktoś miał siłę i wrażliwość, żeby oglądać film „Pasja” Mela Gibsona i zobaczyć scenę biczowania, to tym bardziej mogła się w nim obudzić reakcja: Co to jest? Jaka miłość? Jaki Ojciec? Ja się boję takiego Boga Ojca.

            A jaka jest prawda objawiona dzisiaj przez Jezusa? Jaka jest prawda, którą Jezus objawia o Ojcu? Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.

            Więc wreszcie spróbujmy nazwać te dwie półprawdy, a właściwie kłamstwa. Pierwsze: Kogo Pan Bóg kocha, temu krzyże daje i drugie: Jaki to Ojciec, co kazał tyle cierpieć Synowi. Co to za Ojciec? Nazwać je tak, jak nazwał je Jezus. Kogo Pan Bóg kocha, przez krzyż przeprowadza. Czy Bóg marzył o krzyżu dla Syna? Bóg marzył o tym, by pokazać miłość, która jest silniejsza od wszystkiego. I ta druga prawda: I dlatego posłał Syna. I dlatego dał Syna żeby pokazać miłość, która jest silniejsza od wszystkiego. Tak, jakby powiedział: Synu, idź na świat i pokaż miłość ludziom, która jest najpotężniejsza, która wszystko przetrzyma, która we wszystkim pokłada nadzieję, która nie szuka swego, która nie dopuszcza się bezwstydu. Idź im pokaż taką miłość. Cokolwiek Ci zrobią, Synu - pokaż im miłość. Nawet - i troszeczkę przenosząc się w wyobraźni, bo tu mogło Mu zadrżeć serce – nawet, Synu, jeśli Cię nie uszanują, gdy Cię ukrzyżują, gdy Cię zabiją. Pokaż im miłość, która jest większa od krzyża, która krzyż wywyższa, która jest większa od śmierci, która śmierć pokona. Taką miłość im pokaż.

    Bo Bóg jest miłością, która przez krzyż przeprowadza. Bóg jest miłością, która - jak mówi Księga Lamentacji - niechętnie karze synów ludzkich. A jeśli karze, jeśli coś w nas zabija, to tylko po to, żebyśmy szukali życia. Gdy ich zabijał, wtedy Go szukali - mówi psalmista - nawróceni garnęli się do Boga. Przypominali sobie, że Bóg jest ich opoką, że Bóg najwyższy jest ich Zbawicielem. Że ich oparciem nie są żadne rzeczy materialne, żadne nawet relacje ludzkie, choćby najpiękniejsze, bo człowiek jest zawodny. Bo człowiek nie jest zbawicielem drugiego. Że nawet, jak się nastawiamy na to, że pójdziemy do kogoś po wsparcie, to ten ktoś jest ograniczony. Tylko Bóg jest nieograniczony. Nawet jeśli nastawiamy się na miłość do najbliższej osoby - żony, męża - to jest ktoś zawodny. To jest ktoś, kto może odwołać miłość, a Bóg kocha miłością nieodwołalną. Taką, której nie da się odwołać, której nie odwoła cierpienie, nie odwoła śmierć, nie odwoła grzech. Nie odwoła pogarda, a grzech jest pogardą Bogiem.

    Każdy grzech, kochani, jest pogardą Bogiem, I ten malutki, jak malutkie kłamstwo, bo Bóg jest prawdą i ten wielki, jak posądzanie i poniżanie drugiego człowieka w myślach i słowach. Bóg jest miłością większą od grzechu. Od nałogów, w które często wpadamy. Kocha miłością nieodwołalną.

    I druga, bardzo ważna też cecha tej miłości, spośród wielu innych: Bóg kocha mądrze. Nie głupio i naiwnie. Mądrze. A mądrze oznacza wzajemnie - oczekuje wzajemności. Jeśli się poświęca, to nie poświęca się głupio. Nieraz się słyszy: Tak się poświęciłam dla ciebie. A kto ci kazał, kochana żono, poświęcać się dla męża? Miałaś się poświęcać dla was - nie dla męża. Jak się poświęcisz tylko dla męża, czy dla żony, to poza rozczarowaniem nie znajdziesz nic. To dla was macie się poświęcać. Szukać tego, co dla was, a nie dla jednej strony jest dobre. Bóg kocha miłością wzajemną - nie charytatywną. Odrzucany i zdradzany kocha. Taką miłość objawia w swoim Synu.

    Co zrobił Jezus, gdy usłyszał o tym, że ma taka miłość objawić? Zrobił wszystko. Święty Paweł mówi: Nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. Przez posłuszeństwo okazał miłość. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył. Dlatego Bóg przeprowadził Go przez krzyż. Dlatego mamy dziś Święto Podwyższenia Krzyża.

    Dzisiaj gdzieś przeczytałem: Kto szuka Jezusa bez miłości krzyża, ten znajdzie krzyż bez Jezusa. A krzyż bez Jezusa jest szubienicą. Poświęcenie się bez odniesienia go do Jezusa jest zarżnięciem siebie, zmarnowaniem życia, rozczarowaniem i pretensjami do całego świata. Dlaczego mnie nie docenili? Dlaczego mnie nie zauważyli? Ja się tak poświęcam. No i co z tego, jak ty się poświęcasz dla siebie, żeby cię zauważyli.

    Wzajemna miłość jest zdolna do szukania wspólnego dobra. Taką miłość objawia Jezus. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych, i aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca. Zgięło się każde kolano. Dosłownie i również w tym wydaniu niedosłownym, bo przecież nie wszyscy, ze względu na choroby, mogą klęknąć. Ale zgięło się to znaczy, w postawie uniżenia. W postawie wielkiego szacunku, ogromnego ukłonu przed Bogiem. Bo przecież to nie jest nasz kolega. To Zbawiciel. Bo przecież to nie jest ktoś zauroczony w nas, ale kochający. Bo przecież to nie jest ktoś, kto głupio kocha, ale mądrze. Bo przecież to miłość. Bóg jest miłością

    Jaką miłością jest Bóg w twoim życiu, droga siostro i drogi bracie? Czy ktoś patrząc na nas, nie tyle w kaplicy, bo tu jest to nawet proste, ale w domu, w kolejce, na poczcie, w czasie jazdy autobusem miejskim, patrząc na nas widzi człowieka, który wierzy w Boga będącego miłością, czy w Boga będącego katem, który zsyła cierpienie?

    Jaką miłością w moim życiu, w twoim życiu, jest Bóg, droga siostro, drogi bracie? To pytanie niech nas trochę zajmie. Nie po to, żeby nas zdołować, ale po to , żeby wywyższyć Boga w nas. Prawdziwego Boga objawionego przez Jezusa.

Ksiądz Leszek Starczewski

 

Słowo

2019-10-17_homilia - ks. dr Rafał Dudała (1)
2019-10-17_homilia.mp3 (Formacja WDSIE 2019/2020)
 COM_PHOCADOWNLOAD_NEW
18 październik 2019 21:27
2019-10-10_Szkoła modlitwy cz.I_głosi o. M. Fizia (26)
2019-10-10_konferencja.mp3 (Formacja WDSIE 2019/2020)
11 październik 2019 16:29
10.10.2019r Smak karmelu - o. Marcin Fizia (homilia) (24)
10 październik 2019 22:52
Adoracja I. czwartek października_ prowadzi ks. M. Boryń (18)
2019-10-03_adoracja.mp3 (Formacja WDSIE 2019/2020)
04 październik 2019 22:04
2019-09-14_konferencja - ks. dr Rafał Dudała (63)
2019-09-14_konferencja.mp3 (Formacja WDSIE 2019/2020)
14 wrzesień 2019 21:50

Echo Słowa

Gościmy

Odwiedza nas 686 gości oraz 0 użytkowników.

Nowi użytkownicy

Zalogowani

Wszyscy

630190
DzisiajDzisiaj37
WczorajWczoraj332
W tym tyg.W tym tyg.1860
W tym mies.W tym mies.7019
WszyscyWszyscy630190

logowanie

Zamknij:Close


  • Intencja nadesłana przez:
    Aleksandra Kobyłecka
    (Sep 8,2019)

    " Tata mojego męża znowu w szpitalu, grozi mu amputacja nogi, bardzo duże..."   Read more


  • Intencja nadesłana przez:
    Oniszczuki
    (Aug 2,2019)

    " Dziękujemy i prosimy o dalszą modlitwę w intencji Dawidka, który został potrącony..."   Read more


  • Intencja nadesłana przez:
    Oniszczuki
    (Jul 25,2019)

    "

    Prosimy o modlitwę o prowadzenie przez Ducha Świętego dla nas i osób..."   Read more



Wyświetl listę intencji