Menu
Do góry
Wspólnota Dobrego Słowa i Eucharystii

Aktualności

 

 

Dobre Słowo 23.04.2014 r. – środa w oktawie Wielkanocy

Dz 3,1-10; Ps 105,1-4.8-9; Ps 118,24; Łk 24,13-35

Odrobina przemocy nie zaszkodzi :)

 

Czytamy dzisiaj Ewangelię o uczniach w Emaus – długą narrację Łukasza o uczniach Jezusa, którzy po zmartwychwstaniu rozbiegają się na wszystkie strony, uciekają z Jerozolimy. To jest droga wstydu, droga ucieczki, którą oni przebywają po to, żeby znaleźć schronienie z dala od historii Jezusa, od tego miejsca, gdzie dokonała się Jego tragedia, znaleźć schronienie także od męczących ich myśli o tym, że tak łatwo ten ich sen, to wszystko, co sobie z Jezusem założyli i wyobrazili, po prostu się rozpadło.

Nie znamy imion obu uczniów. Jeden z nich to Kleofas – skrót od greckiego cleopatros. Można przetłumaczyć to imię na dwa sposoby: ojciec plotki i ojciec chwały. Kleofas w tej chwili jest tylko i wyłącznie ojcem plotek, niespełnionych nadziei i myśli, które kotłują się w jego głowie. Nie jest w stanie uwierzyć w Dobrą Nowinę o Zmartwychwstałym, ale kiedy uwierzy, stanie się ojcem chwały, czyli jego stanie będzie także przekazywało chwałę Pana, jego życie będzie dla chwały Pana. Na razie, jak myśl, jak plotka niesiona wiatrem, ucieka z Jerozolimy.

Drugi uczeń, nienazwany z imienia, to jest to miejsce, gdzie powinniśmy wstawić samych siebie, na naszych drogach ucieczki od Zmartwychwstałego.

Jezus spotyka uczniów w drodze, ale oni nie potrafią Go poznać. Te oczy – jak pisze Łukasz – są na uwięzi. Używa się tu czasownika crateo, który sugeruje wręcz, że są w więzieniu własnych myśli, niespełnionych nadziei, zawiedzeni. To takie więzienie, które czasami sobie fundujemy, spoglądając w przeszłość. Skupiamy się na tym, co się wydarzyło, co przegraliśmy, zamiast myśleć o przyszłości i planować ją z Bogiem.

Uczniowie spowiadają się Panu − który zbliża się do nich – ze wszystkich swoich zawiedzionych nadziei. Mówią: A myśmy się spodziewali. Jezus reaguje na to dosyć gwałtownie, emocjonalnie: O nierozumni. Zarzuca im: Jak zatwardziałe są wasze serca, do tego, żeby wierzyć w to, co powiedzieli prorocy! I tłumaczy im wszystko, co odnosiło się do Niego, używając Pism.

Wreszcie w tej drodze, w której oni zaczynają odkrywać prawdę o Mesjaszu ukrzyżowanym, zapada zmrok. Mają już zatrzymać się na nocleg, kiedy Jezus – jak pisze Łukasz – udaje, jakoby miał udać się dalej. Udaje, zmuszając ich odrobinkę do tego, żeby zatrzymali Go. Oni rzeczywiście zdają tu egzamin. Powstrzymali Go siłą, żeby pozostał z nimi i dzięki temu, po powstrzymaniu, Jezus daje im się rozpoznać przy łamaniu chleba.

Bardzo ciekawa droga − droga uczniów − którą opisuje dzisiaj Łukasz i która może być drogą każdego z nas, to droga ucieczki. Kto szuka tylko i wyłącznie Jezusa ukrzyżowanego, skazany jest na to, że prędzej czy później przerazi się czy rozczaruje Jego historią i będzie uciekał przed życiem, uciekał przed szczęściem w życiu także.

Jedynie Zmartwychwstały daje odwagę do tego, żeby nie tylko mierzyć się ze swoim życiem, ale żeby przeżywać je jako życie szczęśliwe. Pamiętajmy o tym, kiedy czytamy tę Ewangelię i słuchamy uczniów. Podstawowy błąd, popełniany często przez chrześcijan, to wciąż poszukiwanie umarłego.

Po drugie, jak bardzo narzekanie może zamknąć – crateo – w więzieniu naszych myśli, nie pozwalając dotrzeć do nich słowu Bożemu, pokazują nam dzisiaj także ci uczniowie. Uwaga na rozpamiętywanie przeszłości. Uwaga na grzebanie w niej. Uwaga na drogę, w której mało myślimy o przyszłości z Jezusem, wędrującym z nami, mało cieszymy się także przyszłością i teraźniejszością.

Wreszcie Jezus oczekuje na to, że zrobimy coś ekstra, że siłą Go zatrzymamy, kiedy On próbuje odejść. On będzie na wiele sposobów wypróbowywał naszą determinację w tej naszej drodze tak, jak wypróbował ją pod koniec drogi uczniów. Próbował im odejść, próbował się wymknąć, próbował uciec dalej, ale siłą powstrzymali Go. Wówczas dopiero ukazał im się. Pan ukazuje się tym, którzy szukają Go z determinacją i robią coś, żeby Go powstrzymać, zmusić Go do tego, żeby zajął z nimi miejsce przy stole.

Drodzy, słuchając tej Ewangelii, zastanówmy się, w jakiej drodze ucieczki my się znajdujemy w tej chwili, od jakiej trudnej prawdy, od jakiej rzeczywistości naszego życia uciekamy. Może tak właśnie jest, że brak nam spotkania ze Zmartwychwstałym i dlatego właśnie uciekamy ciągle, brak nam Jego optymizmu w patrzeniu w przyszłość, Jego siły życia.

Zastanówmy się także nad tym, ile determinacji mamy w sobie, żeby powstrzymywać Jezusa, który przechodzi obok i będzie się nam wymykał, żeby sprawdzić naszą determinację i serce. Zastanówmy się, z jaką determinacją zabieramy się do słuchania słowa. Zastanówmy się, z jaką determinacją zabieramy się do brewiarza czy naszych codziennych modlitw. Jeśli jej brakuje, to Jezus także przejdzie obok.

Historia uczniów z Emaus, historia uczniów wędrujących z oczami na uwięzi, historia uczniów, którzy jednak zdobyli się na powstrzymanie Jezusa, przekonuje nas, że mamy w sobie zawsze dosyć siły, żeby Jezus został z nami. Mamy w sobie i powinniśmy mieć dosyć determinacji, żeby zatrzymał się przy nas, łamał dla nas chleb, wyjaśniał nam Pisma, był blisko, Zmartwychwstały, rozpoznawalny, źródło mojego życia. Amen.

Ksiądz Marcin Kowalski

Słowo

2019-06-29_konferencja - Wiesława Saladra (30)
2019-06-29_konferencja.mp3 (Formacja WDSIE 2018/2019)
29 czerwiec 2019 22:46
2019-06-29_homilia - ks. dr Rafał Dudała (20)
2019-06-29_homilia.mp3 (Formacja WDSIE 2018/2019)
29 czerwiec 2019 22:03
2019-06-28_homilia - ks. Miłosz Hołda (19)
2019-06-28_homilia.mp3 (Formacja WDSIE 2018/2019)
28 czerwiec 2019 21:58

Echo Słowa

Gościmy

Odwiedza nas 439 gości oraz 1 użytkownik.

Nowi użytkownicy

Zalogowani

Wszyscy

591722
DzisiajDzisiaj176
WczorajWczoraj450
W tym tyg.W tym tyg.2065
W tym mies.W tym mies.7806
WszyscyWszyscy591722

logowanie