Po Dobrym Słowie z Wtorku VIII tyg Zw

posted by: Tropiciel DS
Poprawiono: 04 marzec 2014

            Przyjęcie odrzucenia

          Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej.  Bezsprzeczne jest świadectwo Jezusa o miłości, jaką Bóg ma ku nam. Do końca okazuje miłość. Tak jak jest kochany tak też i kocha. A jak ja jestem kochany i jak kocham? Jakie cechy milości można rozpoznać po mnie? Co to za miłość?

         Jezus przyjmuje w posłuszeństwie i miłości plany Ojca. Odczuwa trwogę konania ale prowadzi intensywny dialog, który - zdaje się - sprowadzilismy do krótkiego odczytu, pozbawionego całej dramaturgii: Ojcze, nie to, co Ja chcę, ale co Ty, niech się stanie! Pokora Jezusa jest zawarta w paradoksie: w przyjęciu odrzucenia, które objawia nieodwołalną miłość Ojca. Ojciec nas kocha nieustępliwie, a poznajemy to po przyjęciu przez Jezusa naszego odrzucenia.

           Nikt nie ma większej miłości. Poszukiwania jej wśród ludzi wcześniej czy później skończą się rozczarowaniem. Człowiek nie potrafi aż tak kochać. No chyba, że da się zdobyć i pokonać miłości jaką Bóg ma ku nam. Tak "poległ" Święty Paweł i dlatego pisze: pędzę, abym też pochwycił, bo i sam zostałem pochwycony przez Chrystusa Jezusa.

           Śpieszmy się, aby dać się kochać i pochwycić miłości jaką Ojciec umiłował Jezusa. Najskuteczniej mogę uczyć sie tej miłości, gdy przyjmuję odrzucenia, pominięcia, niedoceniania i niezuważenia. To boli... a wręcz zabija każdy przejaw życia dla siebie, czyli wszelką postawę antychrysta w nas. Chrystus żyje dla innych, a Antychryst dla siebie.

To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem.