Po Dobrym Słowie 2014-03-03

posted by: Tropiciel SŁOWA
Poprawiono: 03 marzec 2014

Przestrzelone SŁOWO?

Bogaty młodzieniec u Jezusa. Co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Chwila pełnej szacunku rozmowy. Upadł na kolana i pytał. Najwyraźniej bardzo mu zależało. Znał przykazania, a chciał więcej. Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości. Dobry człowiek, który oczekuje od Jezusa odpowiedzi. Otrzymuje ją z pełną świeżego spojrzenia miłością. Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: "Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną". Miłość  nie wszystko mu wyjaśniła? Bogaty młodzieniec aż tak był przyklejony do swych wielu posiadłości, że spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony.

Czy Jezus przestrzelił ze SŁOWEM, które do niego skierował?

Zastanawiam się nad usprawiedliwieniami, jakie sobie wypisuję, gdy nie reaguję osobiście na SŁOWO. Chodzi o sytuacje, kiedy nie chce mi się SŁOWA przyjąć, a jedynie odsłuchać czy po prostu wyręczyć czyimś komentarzem do niego. Za trudne? Nie pasuje mi do mych przeżyć tu i teraz?

Dlaczego nie reaguję?  

Jest tego konkretny powód. Patrząc na bogatego młodzieńca, odkrywam w Ewangelii i to, że bardziej kleję się do czego innego. A to oznacza, że pokładam ufność w kimś/czymś innym, niż SŁOWO.

Mam pełen szacunek dla bogatego młodzieńca za to, że spochmurniał na te SŁOWA i odszedł smutny. Nie wiemy czy ten smutek przysłużył się nawróceniu, ale z pewnością obnażył prawdę o tym, że w rankingu miłości i zaufania Jezus nie był na pierwszym miejscu. Jeszcze...

Przejedzony SŁOWAMI Jezusa, które podawane mi się codziennie na tylu talerzach, nawet nie mam zamiaru się do nich odnieść. Łatwiej chyba obwiniać Jezusa, innych, siebie i cały świat, niż zgadzać się na miłość, która wymaga wędrówki i bycia z Jezusem, a nie tylko słuchania i komentowania tego, co mówi.

No i pytam się samego siebie, jakie daje Jezusowi szansę na miłość do mnie?

Bo nie chodzi tu przecież o przelotne doznania, ale o niezbywalne doświadczanie życia w miłości, czyli o zbawienie.

"Któż więc może się zbawić?"

Jezus spojrzał na nich i rzekł: "U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe".