Drukuj

A może by szlachetna paczka ?

posted by: Aleksandra Kobyłecka
Poprawiono: 23 listopad 2013

 

Przepisywałam wczoraj Dobre Słowo i jakoś jeszcze mocniej dotarła do mnie przypowieść o wdowie przez to, że wczoraj po spotkaniu formacyjnym jako wolontariuszka szlachetnej paczki przeprowadzałam wywiad u rodziny. W rodzinie było prawie tak, jak w przypowieści. Przywitała nas pani cała ubrana na czarno. Okazało się, że jej mąż zmarł 2 tygodnie temu i nie może dojść do siebie po tej tragedii. Słuchając jej historii, nie dałam rady w pewnym momencie i rozpłakałam się…

Ta wdowa była zdumiona tym, że ktoś o niej pomyślał i zgłosił do projektu szlachetnej paczki. Kilkakrotnie powtarzała nam wzruszona: Dziewczynki, pamiętajcie, że dobro zawsze wraca i to zwielokrotnione. Czyńcie dużo dobra, bo ono wraca.

Sama się o tym przekonałam, szczególnie jakiś czas temu, kiedy wspierałam już rok dziewczynę z Ugandy ( zachęcona przez Anitkę) i moja kierowniczka w pracy zaproponowała mi niespodziewanie podwyżkę i to w kwocie dokładnie takiej, jaką wpłacałam na moją Rosemary :) Byłam mocno tym zdziwiona i też mocno mnie to zachęciło do pomocy innym.

Pomyślałam sobie, że może wzięlibyśmy w obronę tę wdowę? Gdyby zgłosiło się do mnie kilka osób, to moglibyśmy jako wspólnota zostać darczyńcami paczki dla tej Pani. Sama mam wielką chęć zrobienia czegoś dla tej Pani. Podaję kontakt do siebie: 697-470-720, mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..

Pamiętajcie, że dobro zawsze wraca :)