Drukuj
Kategoria: Dobre Słowo

         Niemęcząca Męka.

         Panie, nasz Boże, Ty objawiłeś świętej Brygidzie tajemnice nieba, gdy rozważała mękę Twojego Syna… Ciekawie ustawia ta modlitwa kolekty z dzisiejszego wspomnienia prawdę o odkryciu bliskości Boga. Rozważać Męke, aby dotknąć Nieba. To imponujące i odciążające dla tych, co tak nie mają. Rozważać, to cos innego, niż prześliznąć się czy wiedzieć o istnieniu. Tu jest coś wiecej, niż dywagacje i opowieści. Tu jest coś z zagłębienia się w Tajemnicę. Człowiek bez Tajemnicy jest pusty, taki "nie w sobie". Stąd rozważać Mękę, to dać ogarnąć się Tajemnicy a nawet przybić do Niej. Nie przybić się Tajemnicą, ale przybić się do Niej. Święty Paweł pisze o takim swoim przybiciu do Krzyża razem z Chrystusem, ze żyje w nim Niebo – już nie żyje ja ale żyje we Mnie Chrystus.

 

         Można zatem tak dotknąć Męki, aby nie wpaść w Piekło. Tak dotknąć w sobie słabości, żeby moc coraz bardziej w nas wzbierała a nie zamuliła się chęć do życia. To wszystko jest możliwe. Dzięki życiu wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie. Istnieje pokusa zbliżania się do Boga, siebie i innych bez klimatu Tajemnicy. Oj, istnieje i jest bardzo groźna. Zakazuje ona nam być sobą – a właściwie być Chrystusowi w nas. Bóg – nowinka, sensacja, albo nuda i życiowa stęchlizna nie ma nic wspólnego z takim rozważaniem Męki Chrystusa, które objawia Niebo.

          Święta Brygida, mama ośmiorga dzieci (w tym świętej Katarzyny Szwedzkiej), mistyczka „pełną gębą”, po śmierci męża wybiera życie ascetyczne, gromadzi wokół siebie innych i zakłada zakon. Udane Życie, Niebo na ziemi dzięki właściwemu wejściu w klimat Męki Chrystusa.

         A jak tam Twoje rozważanie słabości?

       Nie zamęczaj się i innych Męką Chrystusa. Nie warto.

       Święta Brygido przyczyniaj się za nami, abyśmy rozważając Mękę Chrystusa doświadczali tego jak On sprawia w nas radość, gdy objawia Swoją chwałę, przybliżając do Siebie.