Menu
Do góry
Wspólnota Dobrego Słowa i Eucharystii

Aktualności

 

Dobre Słowo 24.06.2013 r. – Uroczystość Narodzenia świętego Jana Chrzciciela

Iz 49,1-6; Ps 139,1-3.13-15; Dz 13,22-26; Łk 1,76; Łk 1,57-66.80

 

I z czego tu się cieszyć?

Duchu Święty, Duchu Ojca i Syna, Duchu Bożych dzieci, ożywiaj w nas pragnienia bliskości z sensem naszego życia, z prawdą naszego życia, z życiem samym, z drogą, jaką jest Jezus, który do nas przemawia.

Kiedyś w kurii biskupiej, załatwiając sprawy katechetyczne, trafiłem akurat na urodziny siostry zakonnej, pracującej w referacie katechetycznym. Złożyłem jej życzenia, ona podziękowała i zwróciła moją uwagę na pewną rzecz. Powiedziała: A wie ksiądz, jak ja dzisiaj dziękowałam Bogu za moje urodziny? Odpowiedziałem: No, nie bardzo. Siostra na to: Psalmem 139. Właśnie tym, który dzisiaj, w Uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela, w Liturgii Słowa jest nam dany.

Zwróciło to moją uwagę, troszkę mnie zawstydzając, że w sumie nigdy nie modliłem się tym psalmem w dzień swoich urodzin. A ten psalm oddaje właściwie to, co najistotniejsze w tajemnicy miłości Boga do człowieka, czyli w tajemnicy życia, bo tajemnica miłości to jest tajemnica życia: Sławię Cię, Panie, za to, żeś mnie stworzył. Przenikasz i znasz mnie, Panie, Ty wiesz, kiedy siedzę i wstaję. Z daleka spostrzegasz moje myśli, przyglądasz się, jak spoczywam i chodzę, i znasz moje wszystkie drogi. Ty bowiem stworzyłeś moje wnętrze i utkałeś mnie w łonie mej matki. Sławię Cię, żeś mnie tak cudownie stworzył, godne podziwu są Twoje dzieła. I duszę moją znasz do głębi. Nie tajna Ci istota – to, co najistotniejsze we mnie – kiedy w ukryciu nabierałem kształtów, utkany we wnętrzu ziemi.

Ciekawe, czy Jan Chrzciciel, który znał psalmy, mógłby to odnieść do siebie? Czy każdy z nas, kto zdecydował się słuchać tego słowa, miał taki moment, żeby bardzo osobiście podziękować za urodziny, ucieszyć się tym, że jesteśmy nieustanne rodzeni przez Pana w Jego Duchu, że ciągle budzi nas do życia, posyłając swoje natchnienia?

Z dzisiejszej Liturgii Słowa rozbrzmiewa radość i wdzięczność za narodzenie tego, który na życie i źródło życia wskazuje, który ma ten przywilej, że jedną nogą jest w Starym Testamencie, a drugą w Nowym i właściwie, wchodząc w Nowy Testament, ma – jako jedyny z proroków – przywilej wskazania Jezusa Chrystusa. Każdy z nas też ma ten przywilej i sens życia, bo to jest sens życia: wskazywać na Jezusa.

Mam przeżywać radość z tego, że jestem stworzony. Po co? By wskazywać na Boga – we mnie, w drugim człowieku, w świecie. Boga, który się objawia, przychodzi w swoim słowie.

Co może być też powodem radości? Gdy patrzymy na życiorys Jana, tak sprytnie ukazany przez św. Łukasza w relacji z Dziejów Apostolskich w mowie św. Pawła, przychodzi myśl, która zastosowana w życiu przynosi niesamowitą radość i ulgę: A pod koniec swojej działalności Jan mówił: „Ja nie jestem tym, za kogo mnie uważacie. Po mnie przyjdzie Ten, któremu nie jestem godny rozwiązać sandałów na nogach”. Trzeba kształtować w sobie postawę pewnej asertywności religijnej, rodzinnej, jakiejkolwiek: Nie jestem tym, za kogo mnie uważacie. Moi bracia, moje siostry, moi przyjaciele, moi wrogowie, nie jestem tym, za kogo mnie uważacie.

Po ludzku rzecz biorąc, często te nasze uwagi na czyjś temat, na nasz temat, zupełnie nie pokrywają się z tym, co ma Pan Bóg do powiedzenia. Nie jestem tym, za kogo mnie uważacie. Bóg widzi nowo narodzonego Jana Chrzciciela nie tak, jak widzą sąsiadki, krewni.

Matka jego odpowiedziała: „Nie, lecz ma otrzymać imię Jan”. Bo tak widzi go Bóg. Bo tak sobie go Bóg upatrzył. Dziewięć miesięcy potrzebował Zachariasz, żeby też do tego dojść.

Ile my potrzebujemy doświadczeń, ile potrzebujemy miesięcy, lat, żeby dojść do tego, że jest ogromną radością mieć wdzięczność za dzieło stworzenia i odkryć siebie jako kogoś, kto jest inny, niż postrzegają go ludzie, kto jest sobą tylko i wyłącznie wtedy, kiedy patrzy na siebie tak, jak widzi go Bóg? Jeśli patrzymy na siebie oczami ludzi, to nas nie ma. Bo nie jesteśmy tacy, jakimi nas widzą ludzie. Potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał (J 3,10), powie Jan w swoim działaniu. To jest siła do wdzięczności i do prawdziwej radości.

Kiedy ostatni raz cieszyłeś się z tego, że cię Pan Bóg stworzył?

Kiedy ostatni raz cieszyłeś się swoim Bogiem, Stwórcą, Jezusem? Tym, że możesz na Niego wskazywać, że masz ten przywilej?

Ksiądz Leszek Starczewski

Słowo

2019-06-29_konferencja - Wiesława Saladra (30)
2019-06-29_konferencja.mp3 (Formacja WDSIE 2018/2019)
29 czerwiec 2019 22:46
2019-06-29_homilia - ks. dr Rafał Dudała (23)
2019-06-29_homilia.mp3 (Formacja WDSIE 2018/2019)
29 czerwiec 2019 22:03
2019-06-28_homilia - ks. Miłosz Hołda (21)
2019-06-28_homilia.mp3 (Formacja WDSIE 2018/2019)
28 czerwiec 2019 21:58

Echo Słowa

Gościmy

Odwiedza nas 593 gości oraz 1 użytkownik.

Nowi użytkownicy

Zalogowani

Wszyscy

592601
DzisiajDzisiaj284
WczorajWczoraj452
W tym tyg.W tym tyg.2944
W tym mies.W tym mies.8685
WszyscyWszyscy592601

logowanie