Drukuj

Echo Słowa 2013-03-05 b

posted by: Odbiorca DS
Poprawiono: 06 marzec 2013

Nie znoszę słuchać w kościele o tym że ‘powinniśmy przebaczać’, że przecież Bóg nam przebacza to jakżeż my możemy inaczej. Bzdura. Pan Bóg ma nieco inną perspektywę niż my i jest Panem Bogiem, który ogarnia Sercem cały świat, a my tylko dziećmi,( Jego dziećmi. )-Dzieci widzą inaczej niż dorośli i przeżywają inaczej niż dorośli. Myślę że ‘dorosły Pan Bóg’ nie ma z tym problemu, aby to dostrzec . Na wstępie zaznaczę że nie mam zamiaru dyskutować absolutnie ze Słowem o przebaczeniu, że jednak przebaczenie jest potrzebne. –Warto-jak to było dzisiaj w słowie. Po prostu warto, żeby nie truć siebie i innych. Co nie zmienia faktu że bardzo okrutne zdaje się mówienie ludziom o tym że ‘powinni przebaczyć’, dodając jeszcze sos pobożności że skoro Bóg przebacza..(tak to są Słowa Jezusa, my je czasem zle wykorzystujemy..) Ludzie przychodzą do kościoła z różnymi historiami życia, niejednokrotnie bardzo znękani i zgnębieni różnymi zranieniami , relacjami, to mogą być dla nich ciężary nie do uniesienia..

 

Kiedy słucham tej ewangelii zauważyłam że jakoś nie wsłuchuje się w nią do końca, albo raczej słucham jedynie pierwszego zdania: Aha dzisiaj jest ewangelia o przebaczeniu. -Pan zawsze może coś nowego podpowiedzieć, ale myślę że to wypływa również z tego że czuje że nie mam za wiele do dyskutowania z tym Słowem. Doświadczenie bezsiły w przebaczeniu sprawia że natychmiast włącza się we mnie: To kompletnie nie na Twoje siły, nie ma się tu co zbytnio rozgadywać, rozmyślać proś o łaskę przebaczenia (komuś),jak już. Ofiaruj swoje zranienie. Dopiero kiedy Bóg dotknie ofiarowanych Mu ran..

Przebaczenie to Łaska, to Dar.-cała homilia zawarta w jednym zdaniu. Ile ulgi, odciążenia niesie ze sobą to zdanie..a jeszcze więcej świadomość tego że Bóg naprawdę głęboko rozumie ból osoby zranionej i to jak jest jej trudno-to że Bóg nie podchodzi do tego mechanicznie, albo z pozycji ‘górnej półki’: ‘Ja to robię no to jazda, czas na Ciebie, czemu zwlekasz?’                                                                   A może prośba Jezusa o to żebyśmy nie truli się nienawiścią jest jednocześnie prośbą o to, abyśmy zbytnio się nie spinali słysząc o przebaczeniu, nie tracili czasu, energii na to że ‘mamy przebaczyć’, ale jest po prostu zwróceniem się Boga z prośbą do człowieka o to by ofiarować Mu swoje rany? A On już sam wszystkiego dokona, On sam przebaczy w nas..- ‘Lekcja o przebaczeniu’ to jedna z najtrudniejszych i chyba najdelikatniejszych lekcji, zaraz po odkrywaniu własnej nędzy(to nie jest delikatne..), ale właśnie to co takie niemożliwe może okazać się do przeskoczenia tylko z Bogiem.

Uwielbiam Pana że w dzisiejszym Słowie (i nie tylko bo ks. L i M akurat zazwyczaj zawsze to podkreślają )zawarta była prawda o tym że przebaczenie to dar, że pierwsze co to mamy ofiarowywać Mu rany(swoje i innych) i nie chodzi tu o jakieś użalanie się. Że mamy jedynie prosić..

Taki mały bulwers.(…)