Menu
Do góry
Wspólnota Dobrego Słowa i Eucharystii

Aktualności

05 Gru 2020;
09:00AM -
Spotkanie formacyjne

 

Dobre Słowo 27.02.2013 r. – środa II tydzień Wielkiego Postu

 Jr 18,18-20; Ps 31,5-6.14-16; J 8,12b; Mt 20,17-28

Ustawione chamy 

            Duchu Święty, odkrywaj w nas to, czego sami nie odkryjemy, co jest takie piękne, bo ukazuje dobroć, miłość Pana. Przez słowo, które On głosi, ożywiaj w nas przekonanie, że tak jest, że tylko Ty możesz pokazać to, co w nas najwartościowsze.

            Jeden człowiek, ustawiony w życiu od strony materialnej, ale także i znajomości, powiedział mi kiedyś, że wszystko da się załatwić. To jest tylko kwestia czasu albo pieniędzy. Chcesz być bogaty, musisz być chamowaty – mówił mi inny przedsiębiorca. Tego typu teksty, sypane jak z rękawa z miną zdobywcy, który twierdzi, że posiadł to, co najważniejsze w doświadczeniu życiowym, nie należą do rzadkości. Zdaje się, że wkradają się pomału także w mentalność ludzi wybranych przez Jezusa, idących za Nim.

            Mając udać się do Jerozolimy, Jezus wziął osobno Dwunastu i w drodze rzekł do nich: „Oto idziemy do Jerozolimy: tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom na wyszydzenie, ubiczowanie i ukrzyżowanie; a trzeciego dnia zmartwychwstanie”.

            Ta mentalność, obca Duchowi, z którego przemawia Jezus, da się rozpoznać także i przez to, że oni kompletnie nie przyjmują tego, co mówi ich Pan i Mistrz – Chrystus.

            Jak sprawdzić czy w nas jest wystarczająca otwartość na to, co Jezus głosi, na Jego Ducha? Jeśli nie przyjmujemy, jako czegoś oczywistego w konsekwencji kroczenia za Jezusem, prawdy, że to, co kochamy, zostanie wydane poganom na wyszydzenie, ubiczowanie i ukrzyżowanie, to w naszej mentalności jeszcze nie ma zbyt dużo miejsca dla Ewangelii. A jeśli dołożyć do tego to, że wszystko, co jest związane z wyszydzeniem, ubiczowaniem i ukrzyżowaniem tego, co kochamy, czy tych, których kochamy, jest wpisane w Boży plan i że przyjdzie trzeci dzień zmartwychwstania, czyli przejścia przez próbę tej miłości, to naprawdę leżymy, jeśli chodzi o naszą otwartość na Ducha Jezusa.

            Warto o tym wiedzieć. Warto poddawać się Bożej Ewangelii i stawiać trudne, wymagające pytania, bo bez tego nie ma możliwości dotarcia do nas światła Ducha, który potrafi pokonywać ciemności, i przebić się przez bezład i pustkowie strasznie niezdrowej rywalizacji, przerośniętych ambicji, czy też, patrząc na matkę synów Zebedeusza, nadprodukcji matczynności, czy ojcostwa. Duch Święty potrafi te rzeczy w nas porządkować, jeśli pozwalamy je zdemaskować.

            Ciekawe, że Jezus wziął osobno Dwunastu, w drodze im mówi ważną rzecz, a wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i upadając Mu do nóg, o coś Go prosiła. Skąd ona tam się wzięła? Dlaczego ona chce załatwić sprawy dla swoich synów? Dlaczego synowie się na to godzą? To przecież dorośli mężczyźni.

            Jezus wnika w tę mentalność, próbuje się do niej dostać. Wychodzi naprzeciw podejmowanym zabiegom z pytaniem: Czego pragniesz? Odpowiedź nie wydaje się potwierdzać zrozumienia słów, które przed chwilą z pewnością z wielkim wzruszeniem wypowiedział Jezus o tym, co Go czeka, o Jego misji. Ale Jezus podejmuje dialog, bo jeśli ma się spotkać ze swoimi uczniami i tymi, którzy za Nim idą, to tylko w realiach, w rzeczywistym ich przeżywaniu i pojmowaniu świata. Nawet jeśli to są pragnienia, które nijak się mają do Ewangelii, jeśli przedstawiane są Jezusowi, On znajdzie sposób, żeby trafić ze światłem w te ciemności, żeby uzdrowić, pouczyć, właściwie ukierunkować to, co w nas słabe, niewłaściwe i tak bardzo skupione na sobie, na przekonaniu, że najważniejsze w życiu, to się po prostu właściwie ustawić, że wszystko da się załatwić, to tylko kwestia czasu bądź pieniędzy.

            Słowo zachęca nas do odwagi w wypowiadaniu siebie przed Bogiem – odwagi będącej w stanie pokonać cenzurę i cenzora często w nas się pojawiającego, który zaczyna selekcjonować: To wypada mówić Panu Bogu, a tego nie wypada. O tym nawet nie godzi się myśleć. Tamtego lepiej nie ruszać, tam nie zaglądać. To jest właśnie odwaga, która pokonuje cenzora, pokazuje cenzorowi język i przechodzi przez jego bramkę, by wypowiedzieć się przed Bogiem z tą niedojrzałością, z tym skołowanym światem pragnień, które się ma. Jezus chce to uporządkować, pragnie wejść w dialog.

            Pytajmy Pana Jezusa dzisiaj: Na ile jest w nas odwaga mówienia o swoich pragnieniach, konfrontowania się ze swoimi uczuciami i światem wewnętrznym bez cenzora? Bez tego: Jak powinniśmy to Panu Bogu powiedzieć, a z przekonaniem, że On chce, abyśmy mówili Mu, jak coś widzimy, odsuwając na bok wszystkich nauczycieli i wszystkich lepiej wiedzących od nas, tych, którzy nas stresują i tremują, żeby stanąć przed Jezusem ze swoim sercem i swoimi pragnieniami.

            Panie, dziękuję Ci, że chcesz się z nami spotkać takimi, jacy jesteśmy, że do takich nas w tej chwili wychodzisz z miłosnym usposobieniem i z Duchem Świętym, który nad bezładem i pustkowiem naszego serca się unosi i potrafi w nim zrobić porządek.

            Ksiądz Leszek Starczewski

Słowo

2020-11-19 - Homilia - ks. Miłosz Hołda (18)
19 listopad 2020 21:11
2020-11-12_Homilia - ks. Rafał Dudała (23)
12 listopad 2020 20:02
Adoracja 1. czwartek listopada - Akt Żalu (26)
Adoracja-akt zalu.mp3 (Formacja WDSIE 2020/2021)
11 listopad 2020 12:54
Adoracja 1. czwartek listopada - Akt Miłości (27)
Adoracja-akt milosci.mp3 (Formacja WDSIE 2020/2021)
11 listopad 2020 12:53
Adoracja 1. czwartek listopada - Akt Nadziei (19)
Adoracja-akt nadziei.mp3 (Formacja WDSIE 2020/2021)
11 listopad 2020 12:52

Echo Słowa

Gościmy

Odwiedza nas 706 gości oraz 1 użytkownik.

Nowi użytkownicy

Zalogowani

Wszyscy

730170
DzisiajDzisiaj169
WczorajWczoraj185
W tym tyg.W tym tyg.354
W tym mies.W tym mies.7280
WszyscyWszyscy730170

logowanie