Menu
Do góry
Wspólnota Dobrego Słowa i Eucharystii

Aktualności

 

Dobre Słowo 15.02.2013 r. – piątek po Popielcu

Iz 58,1-9; Ps 51,3-5.18-19; Am 5,14; Mt 9,14-15

 

Nieprzekonany przekonanymi

Duchu Święty, proszę Cię o serce i umysł wrażliwe na obecność żywego Jezusa. Nie przewrażliwione, ale wrażliwe.

Dziś troszkę o przekonaniach.

Lud izraelski, dom Jakuba, nie może pojąć, dlaczego Bóg nie przekonał się do jego umartwiań i postów. Czemu pościliśmy, a Ty nie wejrzałeś? Umartwialiśmy siebie, a Tyś tego nie uznał? Wyczuwalny jest w jakiś sposób szok w ludzie, który w swoim mniemaniu spełnia posty, umartwienia i nie jest uznany, dostrzeżony przez Boga.

Szukają Mnie dzień za dniem, pragną poznać moje drogi, jakby naród, który kocha sprawiedliwość i nie opuszcza Prawa swego Boga. Proszą Mnie o sprawiedliwe prawa, pragną bliskości Boga. Wydaje się, że ten lud spełnia wszystko, co jest potrzebne do tego, żeby Bóg się odezwał i w konkretny sposób uznał to, o co prosi, w jakiej intencji pości. Izrael nie może pojąć, czemu Bóg się do tego nie przekonał.

W podobnym tonie występują uczniowie Jana, którzy nie rozumieją, dlaczego Jezus nie przekonał swoich uczniów do postu. Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą? – Spór o przekonania. Lud jest przekonany, że to, co robi, spełnia wymogi, prawa jego Boga, a Bóg nie jest do tego przekonany. Uczniowie Jana i faryzeusze myślą, że poszcząc zbliżają się do Boga, natomiast Jezus nie poleca postów swoim uczniom wtedy, kiedy przebywa z nimi. Odwołując się do wesela, pyta: Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki oblubieniec jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im oblubieńca, a wtedy będą pościć. Chodzi o przekonania.

Odpowiedź Boga w Księdze proroka Izajasza jest dość precyzyjna i niesie także zaproszenie do przyjrzenia się tym sytuacjom w naszym życiu, gdzie czujemy, że dotykamy ściany, że coś jest zablokowane, mimo naszych usilnych modlitw, starań i przeświadczenia, że: Chyba żyję pobożnie. Chyba nie jest ze mną tak źle.

Izrael słyszy od Boga: Otóż w dzień waszego postu wy znajdujecie sobie zajęcie i uciskacie wszystkich waszych robotników. Otóż pościcie wśród waśni i sporów, i wśród bicia niegodziwą pięścią. Czyż Ja taki post, jak ten, wybieram sobie w dniu, w którym się człowiek umartwia? Czy zwiesić głowę jak sitowie i użyć wora z popiołem za posłanie, czyż to nazwiesz postem i dniem miłym dla Pana? Bóg precyzyjnie wskazuje, że pośród tych licznych praktyk postu i różnego typu modlitw dzieją się rzeczy urągające Bogu i dyskwalifikujące wszystkie modlitwy i posty. Co to za rzeczy? – Deptanie, lekceważenie tych, którzy stanowią najbliższe grono. Użyte jest sformułowanie współziomków, współdomowników.

Jaka sugestia wypływa ze słowa Bożego dla tych, którzy czują pewne zablokowanie w relacji z Panem Bogiem, jakby nie był On przekonany do tego stylu życia czy sposobu kontaktowania się z Nim, w jakim jesteśmy? – Jest to zaproszenie do przyjrzenia się relacjom z najbliższymi, w których jest zamknięte serce, gdzie nie ma już dostępu do przejawów miłosierdzia, zwykłej ludzkiej życzliwości. Jeśli to jest zablokowane, to szybko będzie wzrastała liczba pretensji i zażaleń do Pana Boga. Bardzo szybko ta lista się wydłuży.

Co robi prorok? – Staje się posłuszny słowu Boga. W jaki sposób? – Krzyczy na całe gardło i nie przestaje. Tu nie ma mowy o delikatnych homilijkach, słodko brzmiących słówkach, ciepłych skojarzeniach. Nie. – Krzycz na całe gardło, nie przestawaj. Podnoś głos twój jak trąba. Wytknij mojemu ludowi jego przestępstwa i domowi Jakuba jego grzechy. Tu nie ma: Powiedz mu tak jakoś delikatnie, żeby go nie urazić, ale: Wytknij mu… Jest to bardzo wyraźne wtargnięcie Boga w świat iluzji religijnej, błędnych przekonań o sobie i o swoim życiu oraz o relacji do Boga.

Odbiorcy Dobrego Słowa, ci, którzy odnajdujecie się w tych obrazach, jeśli zauważacie jakąś blokadę w relacjach z najbliższymi, to nie dziwcie się, że przełoży się to wcześniej czy później także na zblokowanie relacji z Panem Bogiem. Warto samych siebie zapytać w tych sytuacjach: Czy ja jestem jeszcze gotowy na to, żeby stanąć wobec osoby, na którą jestem zablokowany, i poprosić, żeby wytknęła mi, wręcz krzyknęła na całe gardło, nie przestając, podnosząc głos jak trąbę, te powody, dla których moja relacja z nią jest chora, absolutnie nie odzwierciedla podejścia samego Boga do tego człowieka?

Być może nie układa nam się w pewnych relacjach, w jakimś wymiarze życia rodzinnego, zawodowego, prywatnego z tego samego powodu, dla którego nie układało się w relacjach Izraela z Bogiem, w jego postach i umartwieniach. Warto to przeanalizować i pozwolić światłu Bożego słowa ogarnąć nasze ciemności i znaki zapytania. Jeśli brakuje nam żywej relacji z Jezusem, nie możemy w sobie doświadczyć radości i dzielić się z innymi radością z tego, że się za Nim idzie, niewykluczone, że zabrano Oblubieńca, zabrano mi mojego Pana. Zabrano bądź pozwoliłem, żeby mi Go zabrano. I jest to wyraźne zaproszenie do postu, umartwienia, a nie do pretensji, oskarżeń, dołowania siebie i obwiniania całego świata.

Jesteśmy zaproszeni do takiego wzięcia się za siebie, żeby serce nam skruszało. Bo celem postu – jak mówi psalmista – jest to, żeby serce nam skruszało. Sercem skruszonym nie pogardzisz, Panie. Można podejmować różne ofiary, psalmista mówi: Ofiarą bowiem Ty się nie radujesz. Można wydać całe ciało na spalenie, jak mówi św. Paweł: Choćbym ciało wydał na spalenie, a miłości bym nie miał..., czyli po prostu serca wrażliwego, a psalmista dodaje: Całopalenia, choćbym dał, nie przyjmiesz. Boże, moją ofiarą jest duch skruszony, pokornym i skruszonym sercem Ty, Boże, nie gardzisz.

Co może pomóc, aby moje serce było bardziej skruszone, pokorne?

Co może sprawić, że moje serce zostanie odciążone z windowania siebie, przechwałek sobą, pychy i zdołowania siebie, ze znęcania się nad sobą i swoją historią życia?

Jezu, pomóż nam spotkać się z Tobą i porozmawiać o tym, w takim klimacie, który zaowocuje bardziej skruszonym sercem, a takim sercem Ty nie pogardzisz i do takiego serca Ty się przekonasz.

Ksiądz Leszek Starczewski

 

 

 

 

Słowo

2019-06-29_konferencja - Wiesława Saladra (29)
2019-06-29_konferencja.mp3 (Formacja WDSIE 2018/2019)
29 czerwiec 2019 22:46
2019-06-29_homilia - ks. dr Rafał Dudała (20)
2019-06-29_homilia.mp3 (Formacja WDSIE 2018/2019)
29 czerwiec 2019 22:03
2019-06-28_homilia - ks. Miłosz Hołda (18)
2019-06-28_homilia.mp3 (Formacja WDSIE 2018/2019)
28 czerwiec 2019 21:58

Echo Słowa

Gościmy

Odwiedza nas 903 gości oraz 1 użytkownik.

Nowi użytkownicy

Zalogowani

Wszyscy

591260
DzisiajDzisiaj164
WczorajWczoraj544
W tym tyg.W tym tyg.1603
W tym mies.W tym mies.7344
WszyscyWszyscy591260

logowanie