Dobre Słowo 29.06.2016 r., uroczystość św. Apostołów Piotra i Pawła

posted by: Ks. Leszek Starczewski
Poprawiono: 08 lipiec 2016


Dobre Słowo 29.06.2016 r., uroczystość św. Apostołów Piotra i Pawła
Dz 12,1-11; Ps 34,2-9; 2 Tm 4,6-9.17-18; Mt 16,18; Mt 16,13-19

 

Kulisy "SPRAWDZAM!"

 

Duchu Święty, spraw, abyśmy nie potrafili stawić oporu natchnieniom, które pochodzą od Ciebie.

Nie wiem, czy pamiętacie motyw przewodni z wczorajszej homilii? Sytuacje ekstremalne - sprawdzam. Bóg, który sprawdza w sytuacjach ekstremalnych. Sytuacje trudne nas sprawdzają i Pan Bóg nas sprawdza przez trudne sytuacje.

Tak mi się kojarzy, bo tak często mamy, że nam słowo sprawdzam, może się kojarzyć ze sprawdzianem, albo np. sytuacje ekstremalne, przez które Pan Bóg nas sprawdza to są sytuacje, w których Pan Bóg się nami bawi, albo w Piśmie Świętym jest takie słowo, że Pan Bóg trzyma w karności, w dyscyplinie. I nam się to kojarzy tylko po ludzku. Czyli sprawdzam, że się nami zabawia, a karność, że po prostu złości się, czy wymierza karę, bo ma taki kaprys, a tu nic takiego nie ma w Piśmie Świętym. Bóg nigdy nie bawi się człowiekiem. Jest bardzo dyskretny wobec tajemnic, które w nim się dokonują.

To jest jedno, a drugie, jeżeli sprawdza, to jak wczoraj mówiliśmy, dopuszcza sytuacje ekstremalne, żebyśmy my sami zobaczyli, na jakim etapie wiary jesteśmy. I żeby z tej sytuacji, w jakiej jesteśmy, jeżeli to jest słabość - wołać do Niego, lgnąć do Niego. I dzisiaj jest finał takiego sprawdzianu. Dziś taki sprawdzian ma Piotr.

Wczoraj byliśmy na Krzeptówkach i mówiliśmy o tym kościele, że został dedykowany Papieżowi. Wtedy się ludzie bardzo modlili, o to żeby został ocalony i wspomniałem, że to jest tak, jak Papież to później analizował, przypomniał sytuację z dzisiejszego pierwszego czytania. Tak jak w czasie zamachu nie wiadomo było, czy papież przeżyje, ludzie się modlili, papież z tego wyszedł.

Kiedy Piotr był w więzieniu, cały kościół się modlił. Kościół modlił się za niego nieustannie do Boga. I teraz ta sytuacja ekstremalna jest dla Piotra momentem, w którym on może zobaczyć, na jakim etapie wiary i zaufania jest. On jest w całkowitym szoku.

I my też w sytuacjach ekstremalnych jesteśmy w szoku. Nieraz nie dostrzegamy tego, jak Pan Bóg nas przeprowadza. Zobaczcie, że, jak tutaj jest pokazane: że dopiero w nocy, po której Herod miał go wydać - w ostatniej chwili.

Jeśli zachowasz ufność do ostatniej chwili, to się przekonasz. A jeśli nie zachowasz tej ufności, to Pan Bóg i tak będzie prowadził swój plan zbawienia.

W ostatniej chwili zjawił się anioł Pański i światłość zajaśniała w celi. Trąceniem w bok obudził Piotra, powiedział: Wstań szybko. Równocześnie z rąk Piotra opadły kajdany. Powiedział: Przepasz się, włóż sandały. I gdy to zrobił, rzekł do niego: Narzuć płaszcz i chodź za mną!

Szczegółowo. Pan Bóg w drobiazgach nas prowadzi. My tego nie potrafimy często dostrzec i często przypisujemy sobie te drobiazgi, te sytuacje, które się dzieją, że to przypadek. Nie ma żadnych przypadków. Wszystko - najmniejszy szczegół naszego życia jest naznaczony obecnością i Bożym prowadzeniem.

Zobaczcie, że kiedy wyszedł i szedł za nim, nie wiedział, czy to, co czyni anioł jest rzeczywistością; zdawało mu się, że to jest widzenie. On nie wiedział.

Tak jak my w sytuacjach trudnych nie widzimy, że z każdego szczegółu można wyciągnąć olbrzymią precyzję Bożego prowadzenia.

Dopiero, kiedy wyszli, przeszli jedną ulicę i natychmiast anioł odstąpił od niego. Wtedy Piotr przyszedł do siebie - doszedł do siebie.

To tak samo, jak my w sytuacjach trudnych wierzgamy, rzucamy się, gdzie jest Bóg, często mówimy: O co tu chodzi, to się wszystko niesprawiedliwie stało, a gdy dojdziemy do siebie, po jakimś czasie nagle okazuje się: To było potrzebne.

Bóg swoje działanie i swoje sprawdzanie zawsze osadza w naszym dobru - zawsze. I tylko On wie, jakie jest nasze dobro.

Nie wiem, czy pamiętacie, jak pytano Jezusa: Nauczycielu dobry, co trzeba czynić, żeby osiągnąć życie wieczne? A Jezus odpowiedział: Tylko Bóg jest dobry. I tylko Bóg zna dobro. Dlatego zaufanie do Boga w sytuacjach trudnych, wcześniej, czy później, okaże się, że wyjdzie nam na dobre.

Słowo Boże jest życiowe. I też dzisiaj nam to mówi, i też dzisiaj nas o to pyta: Na ile jesteśmy gotowi w sytuacjach trudnych, ufać do końca? Nie podejrzewać Boga, że się nami zabawia, że robi sobie taką używkę z nas, ale, że prowadzi precyzyjnie plan zbawienia.

Jak tak by spojrzał każdy z nas na swoje życie, na jakąś trudną sytuacją, to byłaby to okazja do tego, żeby nagle porozmawiać z Panem Bogiem: Panie Boże, no potrzebuję więcej wiary, bo to sprawdzanie, które dopuściłeś, w tej chwili, kiedy się działo, nie wydawało mi się do końca, że było dobre.

Prośmy Pana dzisiaj o to, aby nam pomógł dochowywać Mu wierności w tych trudnych sytuacjach.

Ks. Leszek Starczewski