Dobre Słowo 29.07.2015 r., środa, Wspomnienie św. Marty

posted by: Ksiądz Marcin Kowalski
Poprawiono: 31 lipiec 2015

1 J 4,7-16; Ps 34,2-11; J 8,12b; J 11,19-27 lub Łk 10,38-42

Marta na plaży

Dzisiaj w drugim Czytaniu z Liturgii Godzin przemawia do nas święty Augustyn, ten sam, który miał słynną wizję Trójcy na brzegu morskim, która przypomina morze niemożliwe do przelania w mały, dziecięcy dołek. Ten Augustyn inspiruje mnie do tego, aby to rozważanie dzisiejszej Ewangelii nagrać także na plaży.

Trzy rzeczy zachwycają czy zadziwiają mnie w Marcie.

Po pierwsze: że dostała się jednak do kalendarza świętych przed swoją siostrą Marią. To stawia przed nami także pytanie: W jaki sposób ty i ja moglibyśmy się dostać do kalendarza świętych Kościoła? W jakikolwiek sposób. Ważne, żebyśmy się tam znaleźli, żeby wskoczyć do tych, w których Kościół – bracia i siostry – widzą wzór do naśladowania, czyli w pewien sposób przewodników w drodze do nieba.

Drogi bracie i siostro, w jaki sposób ty chcesz to zrobić? Jak chcesz wskoczyć do kalendarza? Jak chcesz zostać świętym? Jak zostaniesz przewodnikiem do nieba? Policz swoje charyzmaty, pomyśl o nich dzisiaj poważnie i zastanów się, które z nich służą rzeczywiście jako droga dla innych.

Po drugie: Marta stworzyła dom i otworzyła dom dla Pana. Fantastyczny dom. Zastanawiam się, co takiego w niej urzekło Jezusa, że zatrzymywał się tam, i to tak chętnie. Ofiarność? Troska? Kobieca zapobiegliwość? Wszystkie te cechy stworzyły dom dla Jezusa, taki sam, jaki każdy z nas chciałby mieć: otwarty dla Niego dom serca i dom fizyczny. Czym i w jaki sposób otwieramy go dla Pana? A czym zamykamy?

Wreszcie po trzecie: Marta nie wskoczyła do kalendarza tylko ze względu na swoją ludzką zapobiegliwość i tylko za swoje wyłącznie ludzkie zabiegi, troskę o dom, ale przede wszystkim dzięki temu, że uwierzyła.

W dzisiejszej Ewangelii według św. Jana mamy ten dialog z Jezusem, w którym Marta najpierw wyznaje wiarę tradycyjną: Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym. Jezusowi taka wiara absolutnie nie wystarcza. Mówiłem o tym ostatnio w liturgii pogrzebowej. To jest jedna z moich ulubionych Ewangelii na taki właśnie czas. Nie wystarczy wiara, która idzie za innymi. Nie wystarczy Jezusowi stwierdzenie: Tak, kiedyś tak wszyscy zmartwychwstaniemy Panie. Wiemy to. Czytamy o tym w katechizmie i Biblii. Jezus chce wiary osobistej, przeżytej do końca przez Martę.

Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem.Czy ty w to, Marto, wierzysz? Czy ty w to wierzysz? Czy masz dosyć wiary, żeby wskoczyć do panteonu świętych, do kalendarza, żeby zostać przewodnikiem dla innych?

Święta Marto, pomóż nam dzisiaj odpowiedzieć sobie na te wszystkie pytania i prowadź nas drogą do Jezusa. Pomóż nam stworzyć dom, w którym Pan będzie się chętnie zatrzymywał.

Ksiądz Marcin Kowalski