Po Dobrym Słowie w czwartek 2013-08-22

posted by: Lion from Judah
Poprawiono: 22 sierpień 2013

 

Wczasy w kraju mroków

Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką, nad mieszkańcami cienistej krainy śmierci wzeszło światło.

 

Ciemności… Do czego potrzebne są Bogu?

Gdy Izrael wychodził z Egiptu była noc. Mrok ogarnął ziemię, gdy Jezus umierał – a właściwie, gdy oddawał życie. Wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno grób Jezusa był już pusty… Bóg dopuszcza ciemności bo jest mądry i kochający. Dla Niego mrok jest jak światło. Ciemność chowa mroczną rzeczywistość grzechu. Nie mamy pojęcia, jak fatalne są decyzje o wyborze grzechu. Nie mamy absolutnie świadomości jak potrafi nas sponiewierać grzech i jego przerażająca ciemność.

Do czego Bogu potrzebne są ciemności?

Niewykluczone, że Pan zajął się ciemnościami, aby nas w nich odnajdywać ze swoim światłem. Wchodzimy w różne ciemności jak w masło. Wślizgujemy się w nie bez opamiętania - opętani miłością do grzechu. Jak to? Tak to. Światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło, bo złe były ich uczynki. Ciekawe, że mało komu przechodzi przez gardło ta prawda: bardziej kocham ciemność aniżeli światło. Wypudrowani przez własne poczucie porządności bądź beznadziejności skupiamy się tylko na sobie. Ileż razy pytamy kogoś, co u niego słychać, jak się czujesz, wyłącznie po to, aby tak naprawdę opowiedzieć o sobie i skoncentrować całą uwagę na swoich przeżyciach przyjemnych albo przykrych. Ech… Cierpliwy i mądry jest nasz Pan Bóg. Jak długo jeszcze? Hm…

Bóg wkracza w mroczną rzeczywistość grzechu, bo tam się wprowadzamy i gościmy jak wczasowicze. Wczasy w kraju mroków, w cienistej krainie śmierci… W tym miejscu, w epicentrum tajemnicy nieprawości, dokonuje się zawzięta walka. Nie jest ona wymierzona przeciw nam, ale o nas. Jezus wypędza Złego z nas. Pan wielce ryzykuje, gdy prosi o to, aby kroczyć (kroczki) w ciemnościach, żeby nie leżeć w nich, bo ciemność nie jest zielonym pastwiskiem, ale właśnie aby iść. Czemu ryzykuje? Bo ma do czynienia z nami, czyli przewrażliwionymi (każdy w oryginalny sposób) na swoim punkcie i wciąż pretensjonalnymi albo zniechęconymi egoistami, których wezwania do ufności nużą.

Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką, nad mieszkańcami cienistej krainy śmierci wzeszło światło.

Nie ma zasiewu radości bez łez smutku nad swoją niecierpliwością i parodiami wiary. Nie ma wielkiej światłości bez odkrycia wielkiej ciemności. Komu mało się odpuszcza mało miłuje. Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką.

Panie Jezu, wciąż jesteś gotowy pomnażać radość, zwiększać wesele i rozradować nas Tobą. Wkraczasz w nasze ciemności, mroki i opętania grzechami, aby nas prowadzić. Spraw, abyśmy nie rozkładali się w krainie mroku i skracali wędrówkę przez ciemność. Panie Jezu uchroń nas przed biegiem w ciemnościach a obdarz odwagą do kroczenia, do kroczków ku wielkiej światłości, którą Jesteś.