Echo Słowa..u

posted by: Odbiorca DS
Poprawiono: 09 luty 2013

Czasem bardzo mi trudno zebrać się żeby zatrzymać się nad echem Słowa,ale rzeczywiście jak już przeczytam to bardzo te teksty oddziałowują,ujmują..tak jakby były naprawde przemodlone..i szczere..po prostu.Wiem że czasem bardzo trudno napisać jest echo i może być milion powodów choćby taki, że żeby napisać trzeba sie zatrzymać..też sercem,a my nieraz nie jesteśmy' zatrzymani',niezależnie od tempa naszego życia;poza tym to może być również lęk o opinie innych osób itd. Dużo może być powodów, ale jestem wdzięczna tym osobom które echo posyłają..To naprawde działa!;-)To naprawde w nas zostaje.I nie mówie tego ze względu na księdza. To nas również w jakiś sposób łączy,tak jak wspólnie przeżywane uroczystości;-)np.śluby czy chrzty dzieciaków;-)Ale wiem że powodów dla których ktoś nie pisze może być mnóstwo.To że ludzie nie reagują na nawoływanie ks. który jednak cieszy sie autorytetem wielu,nie oszukujmy sie,(i nie chodzi o jakiś pusty autorytet dla autorytetu) ten sam fakt dowodzi że jednak muszą stać jakieś konkretne przeszkody dla których tak mało osób posyła echo.Ale nie ma sie co przejmować,ks. jakby nie było właśnie jest min. od nawoływania,motywowania;-)

 

Słuchałam ostatnio konf. ks.Grzywocza, którego to linka tak nawiasem podał nam ks. na stronie;-)Dziele sie:

Sprawy 'bardzo ważne' są ogromną pokusą, aby odebrać nam to co 'najważniejsze.'
Przez naszą podświadomość przepływa mnóstwo sygnałów,informacji,uczuć,przeżyć,myśli.
Oprócz realnej rzeczywistości i jego obrazu,każdy z nas nosi w sobie różnego rodzaju obrazy (malunki;-)
,portrety: Boga,siebie,drugiego człowieka.Jednak pomiędzy np. obrazem jaki mamy w sobie na temat danego człowieka,a tym człowiekiem z którym sie spotykamy istnieje różnica.Zawsze.Podobnie z pojmowaniem świata, samego siebie i Boga.
Zranienia powodują że jest w nas dużo nieufności,nawet jeśli na zewnątrz może wydawać sie inaczej.
Kobieta,która przez 18 lat była pochylona(w ewangelii). Jezus ją dostrzegł,zobaczył,ogrzał swoją ufnością.
'On ją zobaczył'. I te Słowa, które jakoś powracają z DS: 'Widze Cię.Obejmuje całą objętość Twoich przeżyć'.
Dzięuje Panu za ulgę,poczucie bezpieczeństwa jakie towarzyszy tym Słowom.Pewnie dlatego,że pociesza to że jest Ktoś kto najlepiej rozumie,kto trzyma rękę na pulsie,kto ma władze..po prostu.Nad wszystkimi wydarzeniami życia i serca..To niesamowicie uwalniające..w tym wszystkim co cieszy i smuci.

Dziękuje Ci Panie za każde odkrycie w tych Słowach,za każde odkrycie tego co kryje się w głębi mojego serca, a nie w umyśle czy 'wiedzy'. Za każde uzdrowienie,spotkanie,Chwała Ci Panie!